- PKP Cargo na drodze do zysku. Kiedy spółka wyjdzie na prostą?
- Trudna restrukturyzacja i spór z wierzycielami. Co dalej z długami?
- Nowe kontrakty i wojsko. Jaka jest przyszłość PKP Cargo?
PKP Cargo na drodze do zysku. Kiedy spółka wyjdzie na prostą?
Choć początek 2026 roku przyniósł Grupie PKP Cargo stratę netto na poziomie 45,8 mln zł, zarząd spółki patrzy w przyszłość z optymizmem. Plan jest ambitny: odzyskanie rentowności jeszcze w tym roku. W rozmowie z PAP Biznes wiceprezes PKP Cargo Paweł Miłek, który odpowiada również za restrukturyzację, przekonuje, że jest to realny scenariusz.
Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze – mówi wiceprezes Paweł Miłek, odnosząc się do planu osiągnięcia rentowności netto w 2026 roku.
Skąd ten optymizm? Jak wyjaśnia Paweł Miłek, pierwsze dwa miesiące roku były trudne z powodu złej pogody, która wstrzymała część przewozów i zablokowała porty. Jednak kolejne miesiące przyniosły wyraźną poprawę. Koniunktura na rynku przewozów towarowych i inwestycje infrastrukturalne napędzają zlecenia. Spółce udało się to wykorzystać, zwiększając udziały w rynku i rozwijając kluczowe dla strategii przewozy intermodalne. Sytuacji pomaga też fakt, że część konkurencji nie wytrzymała presji. Kilka mniejszych firm przewozowych złożyło wnioski o upadłość, co robi na rynku więcej miejsca dla giganta.
Trudna restrukturyzacja i spór z wierzycielami. Co z długami?
Droga do zysków nie jest prosta. Kluczowym elementem powrotu do finansowego zdrowia jest udana restrukturyzacja PKP Cargo, a ta napotyka poważne przeszkody. Spółka jest w trakcie postępowania sanacyjnego i musi dogadać się z wierzycielami w sprawie spłaty długów. Największym problemem okazuje się stanowisko Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI).
Jak informuje wiceprezes Paweł Miłek, bank nie zgadza się na przedstawione propozycje układowe i żąda spłaty 100 proc. należności. Zarząd PKP Cargo uważa, że to nierealne.
Zadaniem zarządu nie jest zaproponowanie wierzycielom maksymalnej możliwej kwoty. Jest nim przedstawienie maksymalnej kwoty, którą spółka będzie w stanie rzeczywiście spłacić, zachowując zdolność do prowadzenia działalności – tłumaczy wiceprezes Miłek.
Od powodzenia rozmów z wierzycielami zależy kolejny ważny krok – nowa emisja akcji. Spółka planuje wypuścić od 75 mln do niemal 90 mln nowych akcji, by pozyskać środki na spłatę zobowiązań. Jednak inwestorzy zdecydują się na zakup dopiero wtedy, gdy układ z wierzycielami zostanie prawomocnie zatwierdzony. To da im pewność, że firma ma stabilne podstawy do dalszego działania.
Nowe kontrakty i wojsko
Niezależnie od walki o restrukturyzację, PKP Cargo aktywnie dąży do budowania swojej przyszłości, podpisując nowe, strategiczne umowy. W drugiej połowie 2026 roku spółka zawarła porozumienia z kluczowymi graczami na rynku energetycznym. Chodzi m.in. o trzy umowy z Enea Wytwarzanie o maksymalnej wartości ponad 126 mln zł oraz umowę z PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna wartą do 76,1 mln zł.
Bardzo ważnym i perspektywicznym kierunkiem staje się współpraca z wojskiem. W maju PKP Cargo podpisało porozumienie z Ministerstwem Obrony Narodowej, które ma zapewnić sprawny transport kolejowy na potrzeby obronności państwa. To właśnie PKP Cargo, jako jedyny gracz w Polsce, jest w stanie zapewnić transport ciężkiego sprzętu wojskowego na dużą skalę.
Spółka patrzy jeszcze dalej. Podpisano list intencyjny z koreańską firmą Shung Shin Rolling Stock Technology. Projekt zakłada budowę nowoczesnego taboru, w tym platform do szybkiego transportu sprzętu wojskowego. Jak zaznacza Paweł Miłek, to projekt na kilka lat, ale pokazuje, że PKP Cargo liczy na zamówienia nie tylko z Polski, ale też od innych państw NATO. To wszystko wpisuje się w długoterminową strategię, która zakłada m.in. spadek udziału przewozów węgla na rzecz rosnącego znaczenia transportu intermodalnego.