Mapa wykluczenia komunikacyjnego w Polsce. Problem dotyczy kilkunastu milionów Polaków
SET chcąc przedstawić skalę wykluczenia komunikacyjnego w Polsce przygotowało specjalną mapę we współpracy z dr Arielem Ciechańskim z Polskiej Akademii Nauk badającym zjawisko upadku PKS. Na mapie pokazano zlikwidowane linie kolejowe, oraz obszary, na których zlikwidowano przedsiębiorstwa autobusowe.
Okręgi w których zlikwidowano połączenia autobusowe mają średnicę 40 km, oparte na orientacyjnym zasięgu funkcjonowania PKS-ów i obejmują tylko główne siedziby zlikwidowanych przedsiębiorstw, bez placówek terenowych. Tym samym skala wykluczenia komunikacyjnego w Polsce jest jeszcze większa, niż wskazują na to mapy.
Polecany artykuł:
Jak podaje SET do 20 proc. miejscowości w Polsce nie dojeżdża żaden transport publiczny. Drugie tyle ma go tylko w minimalnym zakresie, tj. w formie pojedynczych kursów. Wykluczeniem komunikacyjnym jest więc objętym w Polsce ok. kilkanaście milionów Polaków.
Wykluczenie komunikacyjne jest związane z likwidacją PKS-ów i połączeń kolejowych
- Oczywiście nie zawsze tam gdzie był likwidowany PKS, automatycznie powstaje „biała plama” komunikacyjna. Koronnym dowodem na to jest np. kilka PKS-ów ze Śląska, woj. łódzkiego czy Veolia Gdynia. Bywało też, że jeden PKS wchodził w rolę innego, likwidowanego PKS - czytamy we wpisie SET.
SET zauważa, że istnieje również program Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych, a samorządy starają się dbać o dostęp do transportu publicznego. Do tego pamiętajmy o istnieniu transportu indywidualnego, ale też nie każdy ma możliwość (finansową, jak i psychofizyczną) jazdy samochodem. Szczególnie przy obecnych cenach paliw.
To jednak nie znaczy, że mamy do czynienia z przeszacowaniem. Jak wskazuje SET, skala wykluczenia komunikacyjnego może być większa niż wskazuje na to mapa. Od 1989 roku w skali całego kraju siatka autobusowych połączeń regionalnych skurczyła się o 85-90 proc., co znacznie wpłynęło na wykluczenie komunikacyjne w Polsce.