- Niski poziom Wisły i rekordowe upały zaczynają poważnie wpływać na polską energetykę, zmuszając do pilnych działań.
- Dwie kluczowe elektrownie Enei, Kozienice i Połaniec, ograniczyły pracę części bloków z powodu braku wody do chłodzenia, co jest niepokojącym sygnałem.
- Mimo zapewnień o stabilności dostaw, PSE już podjęło dodatkowe środki – sprawdź, czy Twoje zużycie energii również może zostać ograniczone!
Skutki tegorocznej suszy stają się coraz bardziej odczuwalne. Poziom wody w Wiśle spadł do tego stopnia, że należące do grupy Enea elektrownie Kozienice i Połaniec musiały ograniczyć pracę części bloków energetycznych. Powodem są trudne warunki hydrologiczne oraz upały, które zwiększają zapotrzebowanie na wodę wykorzystywaną do chłodzenia instalacji.
Niski stan Wisły wymusił ograniczenia
Jak wynika z raportów dotyczących ubytków mocy publikowanych w systemie REMIT, około południa we wtorek nie pracowały bloki 2, 3 i 4 w Elektrowni Kozienice oraz bloki 5, 6 i 7 w Elektrowni Połaniec. Jako przyczynę wskazano warunki eksploatacyjne.
Przedstawiciele Enei podkreślają, że sytuacja jest stale monitorowana. W przypadku Elektrowni Kozienice kluczowe znaczenie ma poziom Wisły, ponieważ woda z rzeki wykorzystywana jest do chłodzenia bloków energetycznych.
Na podstawie bieżących obserwacji odnotowujemy okresowe wahania przepływów oraz obniżone stany wody, szczególnie w okresach wysokich temperatur i długotrwałego braku opadów. Ma to bezpośrednie znaczenie dla stabilności procesów technologicznych oraz bezpieczeństwa Krajowego Systemu Energetycznego – przekazała spółka.
Elektrownia Połaniec także ograniczyła pracę
Podobna sytuacja wystąpiła w Elektrowni Połaniec. Rzeczniczka spółki Justyna Kosowicz poinformowała, że utrzymujące się niskie stany Wisły wymusiły dostosowanie pracy wybranych bloków do aktualnych warunków.
Jak zaznaczyła, działania mają charakter operacyjny i służą zapewnieniu bezpiecznej eksploatacji jednostek oraz utrzymaniu ciągłości dostaw energii. Elektrownia pozostaje jednocześnie w pełnej dyspozycji Polskich Sieci Elektroenergetycznych.
PSE uruchomiły dodatkowy mechanizm
Sytuacja w systemie elektroenergetycznym skłoniła Polskie Sieci Elektroenergetyczne do ogłoszenia we wtorek okresu przywołania na rynku mocy w godzinach od 17.00 do 19.00.
Oznacza to, że uczestnicy rynku objęci obowiązkami mocowymi muszą w tym czasie zapewnić odpowiednią moc dla krajowego systemu elektroenergetycznego lub – w przypadku części odbiorców – ograniczyć zużycie energii.
Nie wszystkie elektrownie są tak samo narażone
Na problemy związane z suszą i upałami nie wszystkie elektrownie reagują jednak w ten sam sposób. Tauron poinformował, że jego jednostki wykorzystują zamknięte obiegi chłodzenia, dzięki czemu nie pobierają bezpośrednio wody z rzek.
To sprawia, że są znacznie bardziej odporne na niskie stany wód oraz długotrwałe fale wysokich temperatur niż elektrownie korzystające z otwartych systemów chłodzenia.
Czy odbiorcy mają powody do niepokoju?
Na razie Enea podkreśla, że działania mają charakter operacyjny i są elementem bieżącego zarządzania pracą bloków energetycznych. Nie oznacza to zagrożenia dla dostaw energii do odbiorców.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że jeśli susza i upały będą się utrzymywać przez kolejne tygodnie, sytuacja hydrologiczna może nadal wpływać na pracę elektrowni wykorzystujących wodę z Wisły do chłodzenia.
