Spis treści
Kontrolerzy ruszyli na stacje paliw
Nie dość, że za paliwo płacimy coraz więcej, to jeszcze trzeba uważać, co właściwie trafia do baku. Między 19 stycznia a 30 czerwca 2026 roku Inspekcja Handlowa przebadała 817 próbek paliw. Kontrolowano m.in. benzynę, olej napędowy, LPG, CNG oraz biopaliwa.
Stacje wybierano na kilka sposobów. Część punktów została skontrolowana losowo, część ponownie ze względu na wcześniejsze problemy. Inspektorzy reagowali także na zgłoszenia dotyczące możliwych nieprawidłowości.
Wynik jest taki, że tylko cztery próbki nie spełniały wymaganych norm. To około 0,49 proc. wszystkich przebadanych próbek. Choć odsetek jest niewielki, dla kierowcy, który trafi na wadliwe paliwo, może to oznaczać poważne problemy.
Te stacje nie przeszły kontroli
UOKiK wskazał cztery punkty, w których wykryto nieprawidłowości. Wszystkie przypadki dotyczyły oleju napędowego.
Beta Prim sp. z o.o., ul. Zemborzycka 138 i 138A w Lublinie – wykryto zbyt niską temperaturę zapłonu oleju napędowego.
Ośrodek Transportu Leśnego, ul. Poznańska 17 w Skwierzynie – również stwierdzono zbyt niską temperaturę zapłonu diesla.
Punkt Rozeta, ul. Jagiellońska 51 w Tczewie – kontrola wykazała zbyt niską temperaturę zapłonu oleju napędowego.
Stacja AUTO GAZ, ul. Bohaterów 1920 go Roku 1 w Borkowie – tutaj wykryto niewłaściwą stabilność oksydacyjną oraz zbyt wysoką zawartość siarki.
Kontrolerzy sprawdzili także dostawców zakwestionowanego paliwa.
Złe paliwo może zaszkodzić silnikowi
To nie są błahe uchybienia. Jakość paliwa ma bezpośrednie znaczenie dla samochodu.
W przypadku diesla temperatura zapłonu powinna być wyższa niż 55 stopni Celsjusza. Jeżeli jest zbyt niska, może to oznaczać obecność lżejszych frakcji, np. benzyny. Takie paliwo może być bardziej łatwopalne, a dodatkowo może powodować nieprawidłową pracę silnika.
Problem może pojawić się także w wyniku błędów podczas transportu. Jedną z możliwych przyczyn jest pozostawienie pozostałości benzyny w cysternie.
Filtry i wtryskiwacze też mogą ucierpieć
Nieprawidłowa stabilność oksydacyjna oznacza z kolei, że paliwo może szybciej się starzeć. Może mętnieć i tworzyć osady, które są szczególnie niekorzystne dla filtrów paliwa oraz wtryskiwaczy.
Jeszcze inny problem stanowi nadmierna zawartość siarki. Podczas spalania mogą powstawać agresywne tlenki siarki, które w kontakcie z wodą tworzą kwasy. W efekcie może dochodzić do korozji elementów układu.
Paliwo coraz droższe. Kierowcy będą patrzeć na ceny
Kontrole jakości paliwa odbywają się w czasie, gdy kierowcy muszą mierzyć się z coraz wyższymi kosztami tankowania.
Według prognozy e-petrol w okresie 7–13 września benzyna Pb95 ma kosztować średnio 7,83–7,99 zł za litr, a diesel 8,79–8,87 zł za litr. Podrożeć ma również LPG – prognozowany przedział to 2,90–2,99 zł za litr.
Przy takich cenach kierowcy będą szukać każdej możliwości, by zapłacić mniej. Warto jednak pamiętać, że wyjątkowo atrakcyjna cena nie zawsze powinna być jedynym kryterium wyboru stacji.
Za sprzedaż złego paliwa grożą kary
Sprzedaż paliwa, które nie spełnia wymaganych norm jakościowych, może oznaczać dla przedsiębiorcy poważne konsekwencje. W zależności od rodzaju naruszenia przewidziane są kary finansowe, a w niektórych przypadkach także odpowiedzialność karna.
Dla kierowcy najważniejsze jest jednak to, co dzieje się po zatankowaniu. Wadliwe paliwo może oznaczać problemy z pracą silnika, uszkodzenie elementów układu paliwowego, a w konsekwencji wysoki rachunek za naprawę samochodu.