Zmiany w rachunkach za prąd. URE szykuje rewolucję w 2027 roku

Szykują się duże zmiany w rachunkach za prąd od 2027 roku. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki Renata Mroczek zapowiada nowe taryfy za prąd, które zmienią wygląd naszych faktur. Pojawi się na nich opłata abonamentowa, ale nie oznacza to podwyżki, a jedynie reorganizację kosztów.

Biała żarówka zawieszona na czarnym kablu w pustym pokoju. O zmianach w rachunkach za prąd przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Biała, matowa żarówka z czarną oprawką, podwieszona na ciemnym kablu, znajduje się na pierwszym planie, lekko po lewej stronie. Kabel biegnie przez całą szerokość pustego pomieszczenia, w którym widać również inne, nieostre żarówki w oddali. Na ciemnoszarej podłodze leżą dwa jasne pasy światła słonecznego, rzucające cienie. W tle widoczne są jasnoszare ściany i brązowe drzwi z półprzezroczystą szybą.

Nowe rachunki za prąd od 2027 roku. Co się zmieni?

Już we wrześniu 2026 roku Urząd Regulacji Energetyki ma opublikować nowe rozporządzenie taryfowe. To dokument, który bezpośrednio wpłynie na to, jak będą wyglądać nasze faktury za energię elektryczną w przyszłym roku. Jak zapowiada prezes URE Renata Mroczek, zmiany dotkną przede wszystkim gospodarstwa domowe, dla których wprowadzona zostanie dwuskładnikowa taryfa.

Na czym polega ta zmiana? W największym skrócie – na przeniesieniu jednej z opłat. Opłata abonamentowa, którą do tej pory można było znaleźć w części rachunku dotyczącej dystrybucji (czyli fizycznego dostarczania prądu), trafi do części sprzedażowej. W efekcie taryfa dla domu będzie składać się z dwóch głównych elementów: ceny za zużytą energię oraz stałej opłaty abonamentowej.

Skąd ten pomysł? Według Urzędu Regulacji Energetyki ma to ułatwić życie konsumentom. Głównym celem zmiany w rachunkach za prąd od 2027 roku jest uproszczenie porównywania taryf zatwierdzanych przez regulatora z ofertami komercyjnymi, które już dziś często zawierają podobną opłatę, nazywaną handlową. Dzięki temu łatwiej będzie ocenić, która oferta jest dla nas naprawdę najkorzystniejsza. Zmiana ma więc charakter porządkowy i ma zwiększyć przejrzystość rynku.

Wkrótce mogą zapukać do twoich dni z informacją: wymieniamy ci licznik prądu!

Zapłacimy więcej za prąd?

Najważniejsze pytanie, jakie zadają sobie teraz odbiorcy, brzmi: czy ta zmiana oznacza wyższe rachunki? Prezes Urzędu Regulacji Energetyki Renata Mroczek uspokaja i podkreśla, że pojawienie się opłaty abonamentowej w części sprzedażowej nie jest nowym kosztem. To bardziej księgowa reorganizacja. Opłata ta ma jedynie przejąć koszty, które do tej pory i tak ponosiliśmy, ale były one ukryte w cenie za energię lub w opłatach dystrybucyjnych.

Co to oznacza w praktyce? Jeśli masz umowę kompleksową (czyli jedną fakturę za sprzedaż i dostarczenie prądu), na rachunku nie pojawi się żadna nowa, dodatkowa pozycja. Zmieni się tylko to, jak przypisane są koszty i kto je pobiera. Pieniądze z tej opłaty trafią bezpośrednio do sprzedawcy energii, a nie, jak dotychczas, do operatora sieci.

Żeby zachować równowagę, z taryf dystrybucyjnych zniknie jednocześnie dotychczasowa opłata abonamentowa. Urząd Regulacji Energetyki uspokaja, że nowe taryfy za prąd nie oznaczają dodatkowych kosztów, a pojawienie się opłaty abonamentowej to jedynie zmiana w sposobie rozliczania już istniejących opłat. Koszty związane na przykład z odczytami i kontrolą liczników zostaną przeniesione do innej części rachunku, tzw. składnika stałego stawki sieciowej. Regulator nie przewiduje jednak, by miało to znacząco wpłynąć na ostateczną wysokość opłat za dystrybucję.

Czy ceny prądu w 2027 roku wzrosną?

Choć zmiana struktury faktury budzi niepokój, Urząd Regulacji Energetyki tonuje nastroje w kwestii ewentualnych podwyżek. Renata Mroczek, prezes URE, wskazuje, że kluczowym czynnikiem wpływającym na ceny dla gospodarstw domowych są hurtowe ceny energii. A te, na ten moment, wyglądają obiecująco.

Jak ocenia regulator, notowania kontraktów na energię elektryczną z dostawą w 2027 roku są obecnie stosunkowo stabilne. To najważniejsza informacja dla naszych portfeli. Jeśli na rynku hurtowym nie dojdzie do gwałtownych wahań, nie powinno być też podstaw do drastycznych podwyżek cen dla odbiorców końcowych. Na razie nic nie wskazuje na gwałtowne podwyżki, a stabilne ceny hurtowe to dobra wiadomość dla domowych budżetów w kontekście rachunków za prąd w 2027 roku.

Nowe rozporządzenie to także zmiany dla największych odbiorców prądu. Firmy zużywające co najmniej 100 GWh rocznie mogą liczyć na niższe opłaty sieciowe. To jednak oznacza konieczność ponownego przeliczenia i rozłożenia części kosztów w całym systemie. Właśnie dlatego URE chce w tym roku przyspieszyć procedury – wezwania do składania wniosków taryfowych mają zostać wysłane do firm energetycznych już we wrześniu.

Na koniec URE zwraca uwagę na jeszcze jedną, ważną kwestię. Mimo planowanych uproszczeń, urząd ostrożnie podchodzi do pomysłów całkowitego spłaszczania rachunków. Powód jest prosty: wielu z nas wciąż ma niewielką wiedzę o własnym zużyciu energii. Zbyt prosty rachunek mógłby utrudnić świadome porównywanie ofert i wybieranie tej naprawdę najkorzystniejszej.

QUIZ. Czy wiesz, jak oszczędzać prąd w domu?
Pytanie 1 z 9
Czy używasz sztucznego oświetlenia w pokoju w ciągu dnia, gdy jest jeszcze widno?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki