SuperBiz wiadomości 1000 zł brutto. Tak niską emeryturę dostaną dzisiejsi pięćdziesięciolatkowie

1000 zł brutto. Tak niską emeryturę dostaną dzisiejsi pięćdziesięciolatkowie

25.10.2016, godz. 12:58
Pieniądze
foto: SHUTTERSTOCK

Maksymalnie 1000 zł brutto i ani grosza więcej – tak według analiz Centrum im. Adama Smitha mogą już wkrótce wyglądać nasze emerytury. Tak niskie świadczenie grozi nawet dzisiejszym pięćdziesięciolatkom. Raczej na pewno powinni się na nie przygotować ci, którzy są w okolicach trzydziestki.

Przyczyną takiego stanu rzeczy będzie rosnąca liczba emerytów, której równolegle towarzyszyć ma spadek liczby osób pracujących i odprowadzających składki. – Poza rynkiem pracy będzie niedługo tyle ludzi, ile na nim obecnie jest. Wtedy może okazać się, że emerytura obywatelska jest jedynym wyjściem – ostrzega Robert Gwiazdowski, ekspert Centrum im. Adama Smitha.  – Państwo nie ma zadania oferować emerytur wysokich, ale takie, które pozwolą utrzymać się przy życiu – mówi ekspert Centrum im. Adama Smitha (CAS).

Czytaj również: Konfederacja Lewiatan: przedsiębiorcy zapłacą za przywileje rolników i górników

Obecnie emeryci stanowią jedną piątą naszego społeczeństwa. Jeżeli planowane przez PiS obniżenie wieku emerytalnego dojdzie do skutku, za 15 lat na emeryturze będzie ponad jedna czwarta ludzi w Polsce. Jeśli zaś utrzymany zostanie wiek 67 lat, to do 25-proc. progu emerytów w Polsce dojdziemy w latach 40. XXI w. Wtedy na emeryturę wybierać się będą obecni trzydziestolatkowie.

– W dłuższej perspektywie większość obywateli w Polsce będzie musiała dostawać emerytury minimalne – mówi money.pl ekspert CAS. – Stąd pojawił się pomysł, że emerytura z góry ma być niska, ale niższe mają być też składki.

System wprowadzający emeryturę obywatelską mógłby być wzorowany na systemie emerytalnym obowiązującym w Nowej Zelandii. Podobny działał też kiedyś w Kanadzie. Kilkanaście lat temu CAS przygotowywał projekt jego wdrożenia.

Wydaje się, że dziś jesteśmy bliżej jego wprowadzenia, niż kiedykolwiek. W podobnym duchu utrzymane są bowiem propozycje reformy systemu obywatelskiego przygotowane przez ZUS. Wprawdzie tam, oprócz emerytury gwarantowanej przez państwo w wysokości 1000 zł brutto mówi się jeszcze o dwóch filarach (czyli emeryturach, które pochodziłyby ze składek odprowadzanych wspólnie przez pracowników i pracodawców oraz o emeryturach, na które każdy z nas mógłby oszczędzać dobrowolnie w komercyjnych instytucjach finansowych).

Sprawdź koniecznie: Polisy OC znów zdrożeją. Wielu kierowców całkowicie z nich rezygnuje

Trudno jednak zakładać, że ostatnie dwie opcje miałyby charakter powszechny. To zaś może oznaczać, że jeżeli propozycje przygotowane przez ZUS na zlecenie rządu wejdą w życie, w przyszłości wiele osób będzie otrzymywało wyłącznie emeryturę obywatelską.

Źródło: money.pl, oprac. MK

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: