SuperBiz wiadomości "Zabrali mi 500 Plus, nie mam na leki dla dziecka". Historia pani Iwony ze Słupska

"Zabrali mi 500 Plus, nie mam na leki dla dziecka". Historia pani Iwony ze Słupska

03.02.2017, godz. 21:33
500+ na każde dziecko
foto: Marek Zieliński/Super Express

Historia pani Iwony ze Słupska poruszyła miliony Polaków. Matka samotnie wychowująca dziecko ma nie otrzymać świadczenia 500 Plus, ponieważ przekroczyła kryterium dochodowe o... niecałe osiem złotych. Złożyła już skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Sprawą ma zająć się również Trybunał Konstytucyjny.

Matka samotnie wychowująca dziecko ma nie otrzymać świadczenia 500 Plus, ponieważ przekroczyła kryterium dochodowe dokładnie o 7,82 zł. Dochód na członka rodziny nie powinien bowiem przekraczać progu 800 zł. Pani Iwona zarabia ok. 1615 zł miesięcznie, a pieniądze te nie wystarczają na utrzymanie jej i córki. Dlatego nie poddała się i złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a ten skierował pytanie do Trybunału Konstytucyjnego.

Zobacz także: 500 plus w 2017. Zobacz zmiany w programie

Pani Iwona udzieliła wywiadu Wirtualnej Polsce, w którym podkreśla, że 6 tys. rocznie dodatkowego dochodu mogłoby stanowić istotną pomoc w zaspokojeniu podstawowych potrzeb dziecka. Byłoby ją stać na kupno nowych ubrań, niezbędnego do nauki biurka, pomogłoby opłacić rachunki za prąd i gaz. Jak mówi, obecnie nie stać ją na leki dla dziecka, musi wybierać między kupnem antybiotyków a syropu czy tańszych odpowiedników leków.

Kwota 7,82 zł, o którą przekroczyła próg dochodowy starczy jej tymczasem jedynie na kupno bochenka chleba. Pani Iwona obwinia się, ponieważ jej średni dochód wyliczony był wyższy z powodu otrzymania przez nią premii za 20 lat pracy. Gdyby jej nie dostała, pewnie mogłaby dziś kupić podstawowe artykuły.

Jak podkreśla, ciężko pracuje w firmie sprzątającej, nie dostaje alimentów, ponieważ ojciec dziecka jest w ciężkim stanie i nie może ich płacić. Nie korzysta także z żadnych innych zasiłków. Postawa kobiety zasługuje na szacunek, bowiem nie jest ona pierwszym przypadkiem, który spotkał się z absurdem polskiej biurokracji. Pani Iwona zapowiedziała jednak, że nie zostawi sprawy nierozwiązanej, "bo to nie są pieniądze dla niej, tylko dla jej dziecka".

Sprawdź również: Polacy zaczęli oszczędzać dzięki 500 Plus

Według niej świadczenie powinno być przyznawane na każde dziecko. Rząd mógłby oferować niższą kwotę, bo jak mówi, doprowadzono do sytuacji, że „jeśli ktoś ma dwójkę czy trójkę dzieci to pierwszemu nie da się nic jeść, ponieważ nie obejmuje go program". Jest to przecież niesprawiedliwe rozwiązanie, najbardziej krzywdzące nie rodzica, ale pociechę. Słupszczanka zapowiedziała, że nie podda się, bo jest to „kwestia zapewnienia lepszego życia jej córce."

Panią Iwonę nie stać na prawnika, sama więc zajmuje się sprawą. Napisała więc pismo do sądu, który skierował wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Teraz czeka na decyzję.

 

Źródło: wp.pl

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: