SuperBiz wiadomości Podatek handlowy. Jest nowa propozycja! Kto się ucieszy, a kto ma się martwić?

Podatek handlowy. Jest nowa propozycja! Kto się ucieszy, a kto ma się martwić?

30.05.2016, godz. 11:45
promocje, wyprzedaże, zakupy, moda
foto: EAST NEWS

Po kilku miesiącach prac Ministerstwo Finansów wreszcie opublikowało projekt ustawy wprowadzającej tzw. podatek handlowy. Internetowi handlarze nie mają się czego obawiać - oni nie zapłacą nic. Na nową daninę muszą się za to szykować sprzedawcy samochodów.

O wprowadzeniu podatku handlowego zwanego też podatkiem od marketów jest głośno, od kiedy PiS przejęło władzę. Wraz z funkcjonującym już podatkiem bankowym, wspomniana danina była zapowiadana jako jeden ze sztandarowych projektów partii rządzącej, który miał umożliwić finansowanie obietnic wyborczych. Po ponad pół roku rządów PiS podatek handlowy nie został jednak jeszcze wprowadzony, a w tym czasie przewijało się kilka jego wersji, które były ostro krytykowane przez przedsiębiorców.

ZOBACZ TEŻ: Kolejny bank podnosi opłaty. To efekt podatku bankowego?

Najnowszy projekt, jak podkreśla na swojej stronie internetowej Ministerstwo Finansów, „to efekt trwających od początku lutego br. konsultacji społecznych, w ramach których przedsiębiorcy sektora handlu oraz organizacje ich zrzeszające zgłosiły liczne postulaty i uwagi”. Dokument zakłada, że nawet już od lipca br. sklepy zostaną obciążone nową daniną od obrotu. Spokojnie mogą spać ci, którzy miesięcznie mają przychód niższy niż 17 mln zł. Jeśli jest on wyższy, podatek wyniesie 0,8 proc., a jeśli przychód przekroczy 170 mln zł, będzie obowiązywała stawka 1,4 proc.

„Płatnikami podatku będą sprzedawcy detaliczni dokonujący zbycia towarów (rzeczy ruchomych lub ich części)” - czytamy w komunikacie Ministerstwa. W tym samym tekście urzędnicy podkreślają, że podatek nie będzie dotyczył handlowców prowadzących swój biznes przez internet. Tym samym powinny opaść kontrowersje związane z tym tematem; według opinii ekspertów, decyzja o nieopodatkowaniu sprzedaży internetowej to dobry krok. Z podatku ma być też wyłączona sprzedaż:

- gazu ziemnego dostarczanego do konsumentów za pośrednictwem sieci dystrybucyjnych, wody dostarczanej do konsumentów przez przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne
- węgla kamiennego i innych paliw stałych
- używanych do celów opałowych pozostałych węglowodorów gazowych (zarówno rozlewanych do butli gazowych w składzie podatkowym jak i znajdujących się w przydomowych zbiornikach gazu)
- olejów napędowych przeznaczonych do celów opałowych
- leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych refundowanych lub finansowanych w całości lub w części, na podstawie odrębnych przepisów
- towarów zbywanych w ramach świadczenia usług gastronomicznych

ZOBACZ TEŻ: Podatek handlowy także w internecie?

Nowy podatek, jak podaje serwis wnp.pl, zapłacą jednak dealerzy samochodów. Wprawdzie kwota wolna na poziomie 17 mln zł miesięcznie raczej nie powinna wywołać w tej branży trzęsienia ziemi, ale Związek Dealerów Samochodów zastanawia się m.in., „jak kwalifikować sprzedaż na rzecz podmiotów prowadzących działalność gospodarczą w sytuacji, gdy dealer cały obrót ewidencjonuje w kasie fiskalnej, czy jak kwalifikować sprzedaż na rzecz rolników”.

Źródła: mf.gov.pl, wnp.pl

autor: Piotr Osiński zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: