SuperBiz wiadomości Skandal w warszawskim metrze. Ustawili automaty udzielające chwilówek!

Skandal w warszawskim metrze. Ustawili automaty udzielające chwilówek!

18.05.2016, godz. 13:37
Metro bez Policji
foto: Super Express

Chwilówka to rodzaj kredytu, który wzbudza szczególne kontrowersje. Pieniądze można uzyskać bardzo łatwo, jednak oprocentowanie może przyprawić o zawrót głowy - przez nie ludzie wpadają w spiralę zadłużenia. Warszawskie metro wydało zgodę na ustawienie na kilku stacjach tzw. gotówkomatów ułatwiających wzięcie chwilówki. Czy powinny się one znaleźć na terenie publicznej instytucji?

Jak się szacuje, chwilówki ma nawet 2 mln Polaków, którzy są zadłużeni na 5-6 mld zł. Najczęściej taki rodzaj pożyczki zaciągany jest przez internet, ale pojawiła się też nowa opcja – skorzystania z tzw. gotówkomatu, który pozwala zadłużyć się na mieście. Urządzenie działa niemal jak bankomat. Osoba, która chce wziąć pożyczkę, musi wybrać na ekranie, jaka kwota ją interesuje i kiedy chce ją spłacić. Później podaje swój numer telefonu, podsuwa maszynie dowód osobisty do zeskanowania, a ta dodatkowo robi pożyczkobiorcy zdjęcie. Dane są przesyłane operatorowi, który potwierdza tożsamość klienta i udziela (bądź nie) pożyczki. Pieniądze można dostać w ciągu 10 minut.

ZOBACZ TEŻ: Posłowie odgrodzą się od narodu szklanym płotem. Wiemy, ile kosztuje projekt!

Działające w ten maszyny ustawiono wczoraj na kilku stacjach warszawskiego metra. Należą one do firmy Gotówkomat Polskie Płatności i pozwalają na zadłużenie się na 15 lub 30 dni na kwotę 300, 800, 1,2 tys. i 1,6 tys. zł. Właściciel maszyn deklaruje, że zaciągniecie pożyczki na któryś ze wspomnianych okresów jest bezpłatne. Jeśli natomiast ktoś nie da sobie rady ze spłatą i będzie chciał przedłużyć jej termin, będzie musiał słono zapłacić. Przy pożyczce wynoszącej 1,6 tys. zł i przedłużeniu jej o miesiąc, koszt będzie wynosił aż 251 zł! To właśnie to wzbudza największe kontrowersje, bu może wpędzać ludzi w spiralę zadłużenia. Sprawę ustawienia gotówkomatów w metrze opisała stołeczna „Gazeta Wyborcza”. Po artykule warszawski ratusz zreflektował się i szybko zaczął usuwać gotówkomaty ze swojej przestrzeni.

ZOBACZ TEŻ: ŚDM: Pakiet Pielgrzyma kosztuje aż 190 zł. W najtańszej wersji

Właściciel maszyn nie chce tego działania komentować, od początku jednak podkreślał, że działa uczciwie, i dzięki niemu ludzie, którzy szybko potrzebują pieniędzy, a nie chcą lub nie mogą skorzystać z internetu, mogą pozyskać fundusze. Czy takie maszyny powinny jednak stać w należącej do miasta instytucji, gdzie w dodatku jest tłoczno i hałaśliwie, co może utrudniać pożyczkobiorcy przemyślenie decyzji o zadłużeniu się? Władze Warszawy wprawdzie wybrnęły z niedopatrzenia, ale niesmak pozostaje.

Źródło: warszawa.wyborcza.pl

autor: Piotr Osiński zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: