- Badania ekspertów z AHDB i Uniwersytetu Cornella ujawniają, że głównym źródłem zakaźnej kulawki owiec są inne chore zwierzęta, a nie samo pastwisko
- Od 18 marca 2026 roku obowiązują nowe przepisy wzmacniające wymóg kwarantanny, która jest fundamentem bioasekuracji w walce z kulawką
- Analiza przeprowadzona na Iowa State University potwierdza, że odpowiednie zarządzanie pastwiskiem poprzez wypas rotacyjny to jedna z najskuteczniejszych i darmowych metod zapobiegania kuławce
- Skuteczne leczenie kulawki owiec wymaga interwencji w ciągu trzech dni od zauważenia pierwszych objawów choroby
Kulawka zakaźna owiec. Jak warunki na pastwisku wpływają na rozwój choroby?
Zakaźna kulawka, potocznie nazywana footrotem, to poważne zagrożenie dla zdrowia owiec, które nasila się zwłaszcza w wilgotnych warunkach. Jak wskazują specjaliści z Uniwersytetu Cornella oraz brytyjskiej organizacji Agriculture and Horticulture Development Board (AHDB), do jej rozwoju potrzebna jest obecność dwóch konkretnych bakterii: *Dichelobacter nodosus* oraz *Fusobacterium necrophorum*. Tegoroczna wiosna stwarza im niestety idealne warunki do rozwoju. Prognozy sezonowe oparte na danych z Europejskiego Centrum Średoterminowych Prognoz Pogody (ECMWF) na kwiecień 2026 roku zapowiadają w Polsce ponadprzeciętne opady, a temperatury w granicach 15-20°C dodatkowo przyspieszają namnażanie się patogenów. Kluczową informacją, na którą zwracają uwagę wytyczne Beef + Lamb New Zealand, jest fakt, że bakteria *D. nodosus* w zainfekowanej racicy potrafi przetrwać nawet rok. Na pastwisku natomiast jej żywotność jest znacznie krótsza i nie przekracza 7-10 dni. Z tego wynika prosty wniosek: głównym źródłem zakażenia w stadzie są chore zwierzęta, a nie samo środowisko.
Ta wiedza o krótkim czasie przetrwania bakterii poza organizmem owcy sprawia, że odpowiednie zarządzanie pastwiskiem staje się jednym z najprostszych i darmowych narzędzi profilaktycznych. Zarówno portal Zooclick.pl, jak i badania przeprowadzone na Iowa State University, potwierdzają, że wypas rotacyjny jest jedną z najskuteczniejszych metod zapobiegania kuławce. Regularna zmiana kwater wypasu zapobiega nadmiernemu gromadzeniu się wilgoci i zanieczyszczeń w jednym miejscu, co w naturalny sposób ogranicza presję patogenów na stado. Warto również unikać wypasu na terenach z twardą, kłującą roślinnością, która może powodować mechaniczne uszkodzenia skóry między palcami, tworząc otwartą drogę dla infekcji. Jak podkreślają eksperci, równie istotne jest utrzymanie suchej i sypkiej ściółki w owczarni. Długotrwała wilgoć w okolicach racic, utrzymująca się ponad trzy dni, jest bowiem przyczyną większości problemów o podłożu zakaźnym.
Jak leczyć kulawkę owiec? Kluczowe zabiegi, bioasekuracja i nowe przepisy
Skuteczna profilaktyka musi obejmować także bezpośrednią dbałość o stan racic. Zgodnie z zaleceniami brytyjskiej organizacji AHDB, warto przeprowadzać regularną korekcję raz lub dwa razy w roku. Należy jednak pamiętać, by nie była ona zbyt agresywna. Zachowanie ścianki racicy o grubości 2-3 mm ponad podeszwą skutecznie chroni żywe tkanki przed zranieniem. Ten sam instytut kładzie ogromny nacisk na dezynfekcję narzędzi używanych do korekcji, co drastycznie zmniejsza ryzyko przenoszenia choroby między zwierzętami. Dobrą praktyką jest stosowanie roztworu, na przykład 2% Virkon®, przez około 20 sekund między każdą owcą. Bardzo skuteczną metodą, która służy zarówno profilaktyce, jak i wsparciu leczenia, są kąpiele racic w roztworze siarczanu cynku. Aby zabieg przyniósł oczekiwane efekty, owce powinny spędzić w nim co najmniej 15 minut, a w okresach podwyższonego ryzyka warto go powtarzać 1-2 razy w tygodniu.
Fundamentem strategii walki z kuławką jest rygorystyczna bioasekuracja, której znaczenie podkreślają nowe polskie przepisy, obowiązujące od 18 marca 2026 roku. Jak informuje Wojewódzki Inspektorat Weterynarii w Białymstoku, wzmacniają one wymóg kwarantanny dla wszystkich nowo wprowadzanych do stada owiec. Według zaleceń ekspertów z Uniwersytetu Cornella, okres ten powinien trwać minimum 30 dni. Jeśli mimo wszystko pojawią się objawy choroby, takie jak charakterystyczne pasienie się na kolanach, interwencja musi być natychmiastowa. Specjaliści z AHDB wskazują, że leczenie podjęte w ciągu trzech dni od zauważenia symptomów daje najlepsze rezultaty, a zwłoka prowadzi do utraty wagi i poważnych komplikacji. Warto tu wspomnieć o brytyjskim pięciopunktowym planie (Five-Point Plan), który obejmuje szybkie leczenie, kwarantannę i eliminację chronicznie chorych osobników. Wdrożenie go na farmach pozwoliło zredukować problem kulawizny do zaledwie 2%. W długoterminowej perspektywie dobrym rozwiązaniem jest także selekcja genetyczna, gdyż jak pokazują badania genomowe, rasy mięsne takie jak Texel wykazują większą naturalną odporność na kuławkę niż wełniste merynosy.
