Polska rzodkiewka kontra import. Sprawdź, jak nowy przepis w sklepach wspiera rolników

Rzodkiewka to dla wielu rolników wiosenna obietnica szybkiego zarobku. Niestety, ta obietnica często zderza się z brutalną walką o klienta, gdy na rynek wjeżdża tańszy, importowany towar. Okazuje się jednak, że w tej grze pojawił się nowy, potężny sojusznik, a klucz do sukcesu polskich upraw leży w prostej zmianie, którą od niedawna każdy z nas może zauważyć w sklepie.

Dwie drewniane skrzynki pełne świeżych rzodkiewek na drewnianym stole. W lewej skrzynce biało-czerwone rzodkiewki z zielonymi liśćmi, w prawej podłużne, fioletowe rzodkiewki. Obraz symbolizuje wsparcie polskich rolników, o czym przeczytasz na Super Biznes.

i

Autor: Wygenerowane przez AI/ Wygenerowane przez AI Dwie drewniane skrzynki pełne świeżych rzodkiewek na drewnianym stole. W lewej skrzynce biało-czerwone rzodkiewki z zielonymi liśćmi, w prawej podłużne, fioletowe rzodkiewki. Obraz symbolizuje wsparcie polskich rolników, o czym przeczytasz na Super Biznes.
  • Eksperci z portalu WebMD wskazują, że często wyrzucane liście rzodkiewki są bogatsze w witaminę C i białko niż jej korzeń
  • Nowe przepisy oznaczania kraju pochodzenia realnie wspierają konkurencyjność i cenę polskiej rzodkiewki na rynku
  • Najnowsze dane Agronews Polska ujawniają, że już ponad połowa konsumentów aktywnie sprawdza, czy warzywa pochodzą z lokalnych upraw
  • Zawarte w rzodkiewce glukozynolany mogą wpływać na pracę tarczycy, dlatego osoby z chorobami tego gruczołu powinny spożywać ją z umiarem
  • Krótki okres wegetacji czyni uprawę rzodkiewki potencjalnie zyskowną, jednak jej opłacalność zależy od walki z tańszym importem

Jakie witaminy ma rzodkiewka i na co pomaga? Sprawdź, kto powinien uważać

Rzodkiewka to jeden z symboli wiosny na naszych talerzach, ale też prawdziwa skarbnica zdrowia. Jak informują specjaliści z portali Dietetycy.org i Centrum Zdrowia DOZ, to niepozorne warzywo jest bogate w cenne związki, takie jak glukozynolany i polifenole. Substancje te działają jak naturalna tarcza dla organizmu, zwalczając wolne rodniki, bakterie i wirusy. Z kolei izotiocyjaniany, również obecne w rzodkiewce, wspomagają procesy oczyszczania organizmu z toksyn. Nie można zapomnieć o witaminie C, która, jak przypomina serwis Kiddo Planet, pobudza do pracy kluczowe komórki układu odpornościowego. Rzodkiewka dostarcza też potasu i witamin z grupy B, ważnych dla prawidłowego ciśnienia krwi i energii. Ciekawostką, na którą zwraca uwagę portal WebMD, jest fakt, że jej liście, często przez nas wyrzucane, są bogatsze w witaminę C, białko i wapń niż sam korzeń.

Korzyści zdrowotne płynące ze spożywania rzodkiewki sięgają znacznie dalej niż tylko wsparcie odporności. Portal Dietetycy.org wspomina o badaniach na zwierzętach, które sugerują, że jej składniki mogą łagodzić objawy stłuszczenia wątroby i pomagać w regulacji poziomu cukru we krwi. Co więcej, rzodkiewka dostarcza naturalnego koenzymu Q10, który bywa wiązany z ochroną przed cukrzycą typu 2. Zawarte w niej związki siarki, jak rafanina, wykazują z kolei działanie przeciwgrzybicze. Warto jednak zachować zdrowy rozsądek. Jak przypomina oficjalny serwis rządowy Gov.pl, nowalijki z upraw szklarniowych mogą gromadzić więcej azotanów, dlatego w przypadku dzieci do lat trzech lepiej podawać je z umiarem. Z kolei osoby zmagające się z problemami z tarczycą powinny wiedzieć, że glukozynolany mogą wpływać na pracę tego gruczołu, o czym informuje serwis Sofra.com.pl.

Cena polskiej rzodkiewki. Jak import i nowe przepisy wpływają na rynek?

Wraz z nadejściem drugiej połowy kwietnia, na rynki hurtowe takie jak podwarszawskie Bronisze, dotarły wyczekiwane, pierwsze partie polskiej rzodkiewki z upraw gruntowych. Jak donosiło Radio Tczew, cena krajowego warzywa, oscylująca wokół 3 zł za pęczek, okazała się konkurencyjna w stosunku do droższego importu z Włoch, który kosztował od 3,50 do 3,75 zł. Z perspektywy rolnika, uprawa rzodkiewki to atrakcyjna propozycja. Krótki okres wegetacji, wynoszący dla wczesnych odmian zaledwie 18 do 35 dni, w połączeniu z niskimi kosztami nasion, pozwala na szybki zysk. Niestety, realia rynkowe bywają trudne. Na początku tego roku serwisy Finanse WP i Rolnik Info informowały o sytuacjach, w których polscy producenci musieli niszczyć swoje uprawy z powodu silnej konkurencji ze strony importowanych warzyw, wybieranych przez niektóre sieci handlowe. Ten problem dobitnie pokazuje, jak wielkie znaczenie mają codzienne decyzje zakupowe każdego z nas.

Na szczęście świadomość konsumentów w Polsce rośnie, co daje nadzieję lokalnym rolnikom. Zgodnie z danymi, które w tym miesiącu przytoczył portal Agronews Polska, już ponad połowa kupujących (50,45%) zwraca uwagę na kraj pochodzenia produktów. Trend ten potwierdzał już raport PwC Polska z ubiegłego roku, z którego wynikało, że chociaż cena wciąż jest najważniejsza dla 59% Polaków, to jakość i lokalność nabierają coraz większego znaczenia. Wybór polskich warzyw jest teraz znacznie prostszy dzięki nowym przepisom. Od 17 lutego tego roku sprzedawcy muszą oznaczać flagą kraju pochodzenia wszystkie nieopakowane owoce i warzywa. Jak pokazują dane Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) z kontroli Inspekcji Handlowej w 2025 roku, ta zmiana przyniosła świetne rezultaty, redukując liczbę błędów w oznakowaniu z ponad 10% do mniej niż 1%. To pokazuje, że świadome wybory i przejrzyste prawo mogą realnie wspierać polskie rolnictwo.

PTNW - Miłosz Bembinow
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy? Tak pracowano w PRL-u
Pytanie 1 z 15
Jak brzmiało słynne powiedzenie o pracy w PRL z końca lat 60. XX wieku?
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy. Tak pracowano w PRL-u
Super Biznes SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki