Tradycyjna orka to już przeszłość? Ta metoda lepiej chroni glebę i pozwala zyskać dopłaty

Utrzymanie żyznej gleby to fundament pracy każdego rolnika i podstawa dobrych zbiorów. Wielu gospodarzy nie zdaje sobie jednak sprawy, że jedna z najczęściej stosowanych praktyk uprawowych, powtarzana z pokolenia na pokolenie, niszczy ich największego sojusznika ukrytego tuż pod powierzchnią pola. Okazuje się, że rezygnacja z tej tradycyjnej metody nie tylko chroni glebę, ale w obliczu coraz częstszych susz staje się kluczem do oszczędności, lepszego magazynowania wody i stabilnych plonów, a na dodatek można za to otrzymać dopłaty.

Ciągnik rolniczy John Deere z żółtym agregatem uprawowym na polu pokrytym resztkami pożniwnymi. Maszyna, widoczna od tyłu, przygotowuje glebę do siewu bezpośredniego, co wspiera uprawę bezorkową, o której przeczytasz na Super Biznes.

i

Autor: Wygenerowane przez AI/ Wygenerowane przez AI Ciągnik rolniczy John Deere z żółtym agregatem uprawowym na polu pokrytym resztkami pożniwnymi. Maszyna, widoczna od tyłu, przygotowuje glebę do siewu bezpośredniego, co wspiera uprawę bezorkową, o której przeczytasz na Super Biznes.
  • Analiza 96 badań potwierdza, że uprawa bezorkowa zwiększa biomasę pożytecznych mikroorganizmów w glebie średnio o 84%
  • Przejście na uprawę bezorkową pozwala glebie zmagazynować o 30% więcej wody, co jest kluczowe w walce z suszą w rolnictwie
  • Eksperci wskazują, że intensywna uprawa płużna może w dwie dekady pozbawić glebę nawet połowy jej materii organicznej
  • Ekoschemat Rolnictwo węglowe oferuje dopłaty do uproszczonych systemów uprawy za pozostawienie resztek pożniwnych na polu

Jak dżdżownice użyźniają glebę i dlaczego tradycyjna orka je niszczy?

Chociaż często niedoceniane, dżdżownice są prawdziwymi architektami żyznej gleby, co podkreślają analizy serwisu Ekoetos. Te pożyteczne organizmy, żyjące od dwóch do nawet ośmiu lat, odgrywają kluczową rolę w tworzeniu próchnicy, czyli naturalnego rezerwuaru składników pokarmowych dla roślin. Warto wiedzieć, że dzielą się na trzy główne grupy. Jedne, zwane epigeicznymi, pracują tuż pod powierzchnią, rozkładając resztki organiczne. Drugie, endogeiczne, drążą w glebie poziome korytarze, poprawiając jej napowietrzenie i przepuszczalność. Trzecia grupa, aneciczne, tworzy głębokie, pionowe kanały sięgające nawet 45 cm, które działają jak naturalny drenaż i ułatwiają korzeniom roślin dostęp do wody. Niestety, jak wskazują dane portalu Maszyny dla Farmera, tradycyjna orka niszczy znaczną część populacji tych organizmów. Według szacunków Intertech-Agro, zaledwie dwie dekady intensywnej uprawy płużnej mogą pozbawić glebę nawet połowy jej materii organicznej, co stanowi poważne zagrożenie dla przyszłych plonów.

Uprawa bezorkowa. Niższe koszty i lepsza ochrona przed suszą

Dobrym rozwiązaniem problemu degradacji gleby jest przejście na uprawę bezorkową i pozostawianie resztek roślinnych na powierzchni pola. Takie podejście przynosi wymierne korzyści zarówno dla struktury gleby, jak i dla jej życia biologicznego. Jak podaje serwis Rolmako, powołując się na globalną analizę 96 badań, utrzymanie okrywy roślinnej na polu zwiększa biomasę pożytecznych mikroorganizmów średnio o 84% w porównaniu z metodami płużnymi. Ten sam portal informuje, że uprawa konserwująca podnosi zawartość węgla organicznego w glebie o 13%, zwłaszcza w jej wierzchniej, dziesięciocentymetrowej warstwie. Lepsza struktura gleby i wyższa zawartość próchnicy przekładają się na jej zdolność do magazynowania wody. W latach suchych gleba uprawiana bezorkowo może przechować dla roślin o około 30% więcej wilgoci. Ma to ogromne znaczenie, szczególnie w kontekście niedoborów wody, które obserwujemy wiosną 2026 roku, gdy według danych Agronews wilgotność gleby w Wielkopolsce spadła lokalnie do 35-40%. Uprawa bezorkowa to także realne oszczędności, ponieważ wymaga o 6,1% mniejszych nakładów pracy, a zużycie paliwa jest niższe niż w uprawie klasycznej.

Jakie dopłaty do uprawy bezorkowej? Zasady ekoschematu Rolnictwo węglowe

Kierunek promujący ochronę gleby znajduje odzwierciedlenie w polskich przepisach i systemach wsparcia finansowego. Od 2025 roku obowiązuje norma GAEC 2, która na gruntach ornych położonych na terenach podmokłych i torfowiskach wprowadza zakaz stosowania tradycyjnej orki, dopuszczając jedynie uprawę na głębokość do 15 centymetrów. Jak informuje portal rządowy Gov.pl, rolnicy mogą również liczyć na dodatkowe wsparcie w ramach ekoschematu „Rolnictwo węglowe i zarządzanie składnikami odżywczymi”. Praktyka „Uproszczone systemy uprawy” umożliwia uzyskanie dopłat za stosowanie uprawy bezorkowej lub pasowej, znanej jako strip-till. Kluczowym warunkiem jest pozostawienie na polu wszystkich resztek pożniwnych w formie mulczu. Taka agrotechnika w naturalny sposób chroni i wspiera rozwój populacji dżdżownic oraz innych organizmów glebowych. Doświadczenia rolników, przytaczane przez serwis EXPOM, potwierdzają, że takie działania w perspektywie kilku lat przynoszą stabilizację, a następnie wzrost plonów zbóż, rzepaku czy kukurydzy, pokazując, że dbałość o glebę jest po prostu opłacalna.

PTNW - Miłosz Bembinow
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy? Tak pracowano w PRL-u
Pytanie 1 z 15
Jak brzmiało słynne powiedzenie o pracy w PRL z końca lat 60. XX wieku?
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy. Tak pracowano w PRL-u
Super Biznes SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki