Opryski przy silniejszym wietrze będą możliwe? Ta zmiana w przepisach 2026 może zaskoczyć rolników

Skuteczny oprysk wykonany w idealnym terminie to cel, który przyświeca każdemu rolnikowi dbającemu o swoje uprawy. Jednak w 2026 roku dotychczasowe zasady gry całkowicie się zmieniają, a jedno popularne zaniedbanie związane z maszyną może kosztować znacznie więcej niż sama usługa jej przeglądu. Mało kto wie, że nowe przepisy niosą ze sobą nie tylko widmo wyższych kar, ale również zaskakującą furtkę, która pozwoli legalnie pryskać w warunkach pogodowych uznawanych do tej pory za niedopuszczalne.

Brudny opryskiwacz rolniczy na zielonym polu zbóż pod pochmurnym niebem. Nowe przepisy w 2026 roku pozwolą na opryski przy silniejszym wietrze, o czym dowiesz się z Super Biznes.

i

Autor: Wygenerowane przez AI Brudny opryskiwacz rolniczy na zielonym polu zbóż pod pochmurnym niebem. Nowe przepisy w 2026 roku pozwolą na opryski przy silniejszym wietrze, o czym dowiesz się z Super Biznes.
  • Od sezonu 2026 kary za brak ważnego atestu opryskiwacza znacząco wzrosną w związku z nowelizacją przepisów
  • Analiza Instytutu Ochrony Roślin ujawnia, że nowe przepisy pozwolą na oprysk przy silniejszym wietrze, co może zwiększyć liczbę dni zabiegowych nawet o 50%
  • Obowiązkowe badanie techniczne opryskiwacza po pięciu latach od zakupu należy przeprowadzać regularnie co trzy lata
  • Eksperci wskazują, że straty finansowe spowodowane przez niesprawny opryskiwacz mogą wielokrotnie przewyższyć koszt jego badania

Atest opryskiwacza. Co ile lat badanie, ile kosztuje i jakie grożą kary?

Każdy, kto kupuje nowy opryskiwacz, powinien wiedzieć, że jego atest techniczny jest ważny przez pięć lat od daty produkcji. Jak informuje Ministerstwo Rolnictwa oraz Główny Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa (PIORIN), dowodem w tym okresie jest po prostu faktura zakupu. Po upływie pięciu lat, a także w przypadku wszystkich starszych maszyn, sytuacja wygląda inaczej, ponieważ obowiązkowe badanie techniczne należy przeprowadzać regularnie co trzy lata. Taką kontrolę mogą wykonać wyłącznie specjalistyczne stacje, które znajdują się w rejestrze prowadzonym przez wojewódzkich inspektorów ochrony roślin. Według danych PIORIN, koszt usługi zwykle mieści się w przedziale od 120 do 250 złotych, w zależności od wielkości i typu opryskiwacza. Warto też pamiętać, że niektóre systemy certyfikacji produkcji mogą wymagać częstszych kontroli, na przykład co rok lub dwa lata, niezależnie od ogólnych przepisów.

Zaniedbanie obowiązku badania opryskiwacza może być kosztowne. Za brak aktualnego atestu grozi mandat w wysokości od 50 do nawet 500 złotych, co jest uregulowane w Ustawie o środkach ochrony roślin. Warto jednak mieć na uwadze, że od sezonu 2026 kary mają być znacznie surowsze, co jest efektem nowelizacji przepisów, która weszła w życie 1 grudnia 2025 roku. Inspektorzy PIORIN są szczególnie aktywni w terenie od wiosny do jesieni, sprawdzając nie tylko stan maszyn, ale też kwalifikacje operatorów. Niezależnie od tego, jak sprawny jest twój sprzęt, pamiętaj, że do wykonywania zabiegów niezbędne jest aktualne zaświadczenie o ukończeniu szkolenia w zakresie stosowania środków ochrony roślin, które zachowuje ważność przez pięć lat.

Nowe przepisy od 2026 roku. Kiedy będzie można pryskać przy silniejszym wietrze?

Dbałość o stan techniczny opryskiwacza to nie tylko kwestia przepisów, ale przede wszystkim realnych oszczędności w gospodarstwie. Jak podkreślają eksperci z Instytutu Ogrodnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego, niesprawny sprzęt prowadzi do nierównomiernego oprysku. To z kolei obniża skuteczność ochrony roślin i często zmusza do powtórzenia zabiegu, co oczywiście generuje niepotrzebne koszty. W podobnym tonie wypowiada się prof. Grzegorz Doruchowski z tego samego instytutu, który zwraca uwagę, że przy dzisiejszych cenach środków ochrony roślin straty finansowe spowodowane przez zużyte rozpylacze czy nieskalibrowaną pompę mogą być naprawdę dotkliwe. Samo badanie, zgodnie z wytycznymi PIORIN, obejmuje ocenę wizualną, kontrolę kluczowych elementów jak pompa, filtry i zbiornik, a także pomiary równomierności rozprowadzania cieczy. Aby dobrze przygotować maszynę do kontroli, należy ją dokładnie umyć i napełnić zbiornik czystą wodą do około dwóch trzecich objętości.

Nadchodzący sezon 2026 to czas ważnych zmian, które mogą wpłynąć na organizację pracy w polu. Zgodnie z projektowanymi przez Ministerstwo Rolnictwa przepisami, pojawi się możliwość wykonywania oprysków przy nieco silniejszym wietrze, którego prędkość dochodzi do 5 m/s, zamiast dotychczasowych 4 m/s. Jest jednak ważny warunek, ponieważ trzeba będzie stosować rozwiązania techniczne, które ograniczają znoszenie cieczy o co najmniej 75%. Mowa tu na przykład o rozpylaczach eżektorowych czy opryskiwaczach z pomocniczym strumieniem powietrza. Jak wynika z analizy danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, przytoczonej przez Instytut Ochrony Roślin – Państwowy Instytut Badawczy, taka zmiana może zwiększyć liczbę dni na wykonanie zabiegu w optymalnym terminie nawet o 40-50%. Kolejną nowością jest stopniowe wprowadzanie obowiązku elektronicznej ewidencji zabiegów. Warto zapamiętać, że dane za cały 2026 rok rolnicy będą musieli wprowadzić do specjalnego systemu do 31 stycznia 2027 roku.

Złote Laury 2025 - Stanisław Krajewski
QUIZ od PRL do kapitalizmu. Balcerowicz, bezrobocie, kuroniówka. Jak dobrze znasz polską transformację?
Pytanie 1 z 10
Kiedy wprowadzono Plan Balcerowicza?
Tak zmienił się Leszek Balcerowicz od czasu planu Balcerowicza
Super Biznes SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki