Rolnicy inwestują mimo cięcia kosztów. Ten polski rekord w UE wyjaśnia, dlaczego się to opłaca

Zaciskanie pasa i uważne liczenie każdej złotówki to dla wielu rolników rzeczywistość ostatnich miesięcy. Mimo to, dane z końca 2025 roku pokazują, że polscy gospodarze zaciągają kredyty i inwestują w nowy sprzęt na niespotykaną od lat skalę. Okazuje się, że za tym pozornie nielogicznym ruchem kryje się twarda kalkulacja i jeden kluczowy wskaźnik, w którym Polska zostawiła całą Europę daleko w tyle.

Nowoczesny, zielony ciągnik rolniczy Fendt z widocznymi dużymi oponami, zaparkowany na terenie gospodarstwa rolnego. W tle widać budynki gospodarcze i silosy zbożowe, symbolizujące inwestycje w polskie rolnictwo, o których przeczytasz na Super Biznes.

i

Autor: Wygenerowane przez AI Nowoczesny, zielony ciągnik rolniczy Fendt z widocznymi dużymi oponami, zaparkowany na terenie gospodarstwa rolnego. W tle widać budynki gospodarcze i silosy zbożowe, symbolizujące inwestycje w polskie rolnictwo, o których przeczytasz na Super Biznes.
  • Analiza Eurostatu potwierdza, że wydajność pracy w polskim rolnictwie wzrosła o ponad 30%, deklasując resztę Unii Europejskiej
  • Chęć zaciągania kredytów na inwestycje w rolnictwie osiągnęła najwyższy poziom od siedmiu lat
  • Badania Instytutu Rozwoju Gospodarczego SGH wskazują, które gospodarstwa do 15 hektarów najmocniej odczuły spadek koniunktury w rolnictwie
  • Rosnące zadłużenie gospodarstw z tytułu kredytów obrotowych to świadoma strategia na poprawę bieżącej płynności finansowej

Koniunktura w rolnictwie słabnie. Które gospodarstwa są w najgorszej sytuacji?

Końcówka 2025 roku przyniosła polskim rolnikom gorsze nastroje, co potwierdzają dane Instytutu Rozwoju Gospodarczego Szkoły Głównej Handlowej (IRG SGH). Wskaźnik koniunktury rolniczej, który mierzy ogólny klimat w branży, spadł w ostatnim kwartale o 4,3 punktu. Warto jednak spojrzeć na szerszy obraz – w porównaniu z końcem 2024 roku sytuacja jest i tak o 2 punkty lepsza. Sugeruje to, że mamy do czynienia raczej z sezonowym wahaniem, a nie początkiem głębszego kryzysu. Te gorsze nastroje nie biorą się znikąd, ponieważ w wielu gospodarstwach dało się odczuć spadek przychodów, co w połączeniu z kurczącymi się oszczędnościami i rosnącym zadłużeniem zmusiło producentów rolnych do zaciskania pasa. W praktyce oznaczało to mniejsze zakupy podstawowych środków do produkcji, takich jak nawozy, pasze czy preparaty ochrony roślin. Analizy IRG SGH pokazują, że problemy te najmocniej dotknęły gospodarstwa w południowej i środkowo-zachodniej Polsce, szczególnie te o powierzchni do 15 hektarów. Sytuacji nie poprawiały spadające ceny skupu, czego przykładem jest rynek mleka, gdzie według raportu PKO BP w listopadzie 2025 roku ceny były o 8,6% niższe niż rok wcześniej. Pewnym ułatwieniem dla rolników w najtrudniejszej sytuacji finansowej okazały się zmiany w prawie. Od sierpnia ubiegłego roku nowelizacja ustawy o restrukturyzacji zadłużenia pozwala na automatyczne wstrzymanie egzekucji komorniczych już po złożeniu odpowiedniego wniosku do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR).

Mimo cięcia kosztów, rolnicy inwestują. Skąd ten zaskakujący optymizm?

Co ciekawe, mimo bieżących trudności i niepewności co do najbliższej przyszłości, polscy rolnicy z dużym optymizmem patrzą w perspektywie długoterminowej i nie rezygnują ze swoich inwestycji. Dane z tego samego Instytutu Rozwoju Gospodarczego SGH pokazują, że w końcówce 2025 roku wzrosły wydatki na maszyny, sprzęt rolniczy i budynki. Co więcej, chęć zaciągania kredytów na rozwój gospodarstwa osiągnęła najwyższy poziom od siedmiu lat, czyli od 2019 roku. Ten inwestycyjny zapał jest tym bardziej godny uwagi, że jak informuje serwis Nawozy.eu, ceny maszyn rolniczych w ostatnich pięciu latach poszły w górę aż o 80%. Tę odwagę w podejmowaniu decyzji zdają się jednak potwierdzać twarde dane. Według Eurostatu, wydajność pracy w polskim rolnictwie w 2025 roku wzrosła aż o 33,4% w porównaniu do roku 2024, co plasuje nas w absolutnej czołówce Unii Europejskiej. Producenci rolni coraz śmielej inwestują także w odnawialne źródła energii, szukając sposobów na uniezależnienie swoich gospodarstw od zewnętrznych dostawców. W modernizacji pomaga również rozbudowany program „Rolnictwo 4.0”, którego budżet w ubiegłym roku został zwiększony do 1,19 miliarda złotych. Analitycy z Santander Bank Polska zauważają przy tym interesującą zmianę w strukturze zadłużenia. Choć spadła ogólna wartość kredytów inwestycyjnych, to aż o 17% wzrosło zadłużenie z tytułu kredytów obrotowych. To może oznaczać, że rolnicy świadomie dbają o bieżącą płynność finansową, nie rezygnując przy tym z długofalowych planów rozwojowych.

Pieniądze to nie wszystko - Mateusz Balcerowicz
Super Biznes SE Google News
QUIZ PRL. Dekrety i plany – gospodarka PRL w pigułce
Pytanie 1 z 15
Jakie przedsiębiorstwa dominowały w gospodarce PRL?
QUIZ PRL: „Dekrety i plany – gospodarka PRL w pigułce”

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki