- Cyfrowe bliźniaki gospodarstw pozwalają rolnikom symulować decyzje uprawowe, zanim rozpoczną prace w polu, co ogranicza ryzyko kosztownych błędów.
- Technologia może znacząco zmniejszyć zużycie nawozów, wody i energii, poprawiając jednocześnie efektywność produkcji.
- Cyfryzację przyspieszają dotacje do 200 tys. zł oraz nowe wymogi administracyjne, które zwiększają potrzebę dokładnego planowania i dokumentowania działań w gospodarstwie.
Czym jest cyfrowy bliźniak gospodarstwa i jakie oszczędności przynosi?
Początek 2026 roku stawia przed polskimi rolnikami spore wyzwania ekonomiczne. Jak wynika z analiz serwisu AgroNews, ceny skupu w grudniu ubiegłego roku spadły o 10,9% w porównaniu z rokiem 2024, a koszty produkcji niestety nie podążają za tym trendem. Taka sytuacja nie sprzyja inwestycjom, co widać w statystykach. W styczniu zarejestrowano tylko 496 nowych ciągników, czyli o 22% mniej niż rok wcześniej. Podobne spowolnienie, na poziomie ponad 22%, dotknęło również rynek maszyn używanych. W tak trudnych warunkach warto szukać rozwiązań, które pozwalają na dokładną analizę i optymalizację wydatków, a jednym z ciekawszych kierunków są tak zwane cyfrowe bliźniaki gospodarstw.
Czym jest cyfrowy bliźniak? Najprościej mówiąc, to wirtualny, lustrzany model pola i upraw, który pozwala symulować różne scenariusze i precyzyjniej planować prace polowe. To nie teoria, a technologia przynosząca realne korzyści. Według danych firmy Anvil.so, takie modele potrafią prognozować plony z dokładnością dochodzącą do 91,69%, co jest solidną podstawą do podejmowania lepszych decyzji. Wdrożenie tego typu systemów może przełożyć się na zużycie wody mniejsze o 25-40% oraz nawozów o 30-40%. Z kolei badanie ONDO Smart Agriculture Solution pokazuje, że potencjał oszczędności jest jeszcze większy, sięgając nawet 85% w zużyciu wody i 50% w kosztach energii. Jednocześnie, ograniczając ryzyko błędu ludzkiego o 60%, technologia ta może przyczynić się do wzrostu plonów średnio od 5% do nawet 40%.
Państwo dopłaci nawet 200 tys. zł do technologii w gospodarstwie
Dobrą wiadomością jest fakt, że inwestycje w nowoczesne technologie cyfrowe są obecnie wspierane ze środków publicznych. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) uruchomiło drugi nabór w ramach programu wdrażania rozwiązań z zakresu rolnictwa 4.0, na który przeznaczono 210 milionów złotych netto. W ramach tego wsparcia, pojedyncze gospodarstwo może uzyskać dofinansowanie w wysokości do 200 tysięcy złotych na zakup nowego sprzętu, maszyn czy oprogramowania, w tym systemów do tworzenia cyfrowych bliźniaków. To istotna zachęta dla rolników rozważających cyfrową transformację, zwłaszcza że termin na zrealizowanie zakupów w ramach programu mija 31 marca 2026 roku.
Potrzebę wdrażania cyfrowych narzędzi do zarządzania gospodarstwem wzmacniają także zmieniające się przepisy. Od tego roku, aby otrzymać płatności bezpośrednie, rolnicy muszą udowodnić prowadzenie aktywnej działalności rolniczej. Jak informuje MRiRW, wymóg ten dotyczy około 60 tysięcy gospodarstw i polega na wykazaniu minimalnych kosztów na poziomie 500 zł na hektar lub przychodów w wysokości 370 zł na hektar. Wirtualne modele gospodarstw, które łączą dane z czujników w czasie rzeczywistym z danymi historycznymi, znacznie ułatwiają precyzyjne dokumentowanie i śledzenie wszystkich operacji. Platformy takie jak John Deere Operations Center pozwalają gromadzić kompletną historię pracy w gospodarstwie, co nie tylko upraszcza spełnienie wymogów administracyjnych, ale także buduje bezcenną bazę wiedzy do planowania kolejnych sezonów.