Tania żywność z Ameryki Południowej w sklepach. Co nowa umowa oznacza dla polskiego rolnika?

Sprawiedliwa zapłata za ciężką pracę to cel każdego rolnika, jednak nowa umowa handlowa może całkowicie zmienić zasady gry na rynku. Na polskie stoły i do sklepów ma trafić ogromna ilość znacznie tańszej żywności z Ameryki Południowej. Okazuje się, że najbardziej zagrożone są trzy kluczowe gałęzie twojej produkcji, a unijne zabezpieczenia mogą okazać się niewystarczające w starciu z konkurencją, której koszty są kilkukrotnie niższe.

Kobieta siedząca na podłodze otoczona rozsypanymi produktami spożywczymi: pieczywem, warzywami (seler naciowy, kapusta, marchew, brokuły, kalafior) i owocami (pomarańcze, cytryny, banany, limonki, granat) oraz jajkami i kartonem mleka, symbolizującymi wyzwania rynkowe i rolnicze poruszane na Super Biznes.

i

Autor: Pexels Kobieta siedząca na podłodze otoczona rozsypanymi produktami spożywczymi: pieczywem, warzywami (seler naciowy, kapusta, marchew, brokuły, kalafior) i owocami (pomarańcze, cytryny, banany, limonki, granat) oraz jajkami i kartonem mleka, symbolizującymi wyzwania rynkowe i rolnicze poruszane na Super Biznes.
  • Analiza nowej umowy z Mercosur ujawnia, że produkcja drobiu, wołowiny i cukru jest najbardziej zagrożona importem z Ameryki Południowej
  • Koszty produkcji kilograma wołowiny w Brazylii są ponad trzykrotnie niższe niż w Polsce, co tworzy nierówną konkurencję cenową
  • Eksperci wskazują, jak bezcłowe kontyngenty na drób i cukier mogą wpłynąć na stabilność unijnego rynku rolnego
  • Komisja Europejska uruchamia pakiet finansowy o wartości 45 miliardów euro jako kluczowe zabezpieczenie dla rolników w UE

Umowa z Mercosur podpisana. Jakie limity importu obejmą drób, wołowinę i cukier?

Umowa handlowa Unii Europejskiej z krajami Mercosur została zatwierdzona 9 stycznia 2026 roku, wprowadzając nowe zasady importu dla kluczowych produktów rolnych. Jak donosi RMF24, pomimo sprzeciwu ze strony Polski, Francji czy Irlandii, porozumienie weszło w życie. Szczególne obawy budzi wprowadzenie bezcłowego kontyngentu na 180 tysięcy ton drobiu. Dla polskiego sektora, który jest liderem w tej branży w Unii, to poważne wyzwanie. Według danych Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) z 2024 roku, polska produkcja przekroczyła 3,2 miliona ton. Nowy kontyngent stanowi 1,3% całej unijnej produkcji, co może wpłynąć na stabilność rynku, zwłaszcza że w 2025 roku, jak podawał Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego, branża zmagała się ze skutkami grypy ptaków, która doprowadziła do likwidacji 4,4 miliona sztuk drobiu.

Nowe regulacje handlowe dotkną również producentów wołowiny oraz cukru. W przypadku wołowiny umowa otwiera unijny rynek na import 99 tysięcy ton rocznie, z obniżoną stawką celną 7,5%. Ilość ta odpowiada 1,5% unijnej produkcji. Sytuacja ta jest szczególnie istotna dla Polski, ponieważ jak podaje Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ), nasz kraj eksportuje aż 83% swojej wołowiny, głównie do innych państw UE. Z kolei dla sektora cukrowniczego porozumienie oznacza możliwość sprowadzenia 190 tysięcy ton surowego cukru do rafinacji bez cła. Biorąc pod uwagę, że Związek Producentów Cukru w Polsce informował o rekordowej produkcji 2,5 miliona ton w kampanii 2024/2025, co plasuje nas na trzecim miejscu w UE, napływ tańszego surowca z Ameryki Południowej może negatywnie odbić się na rentowności uprawy buraka cukrowego w kraju.

Drastyczne różnice w kosztach produkcji. Jakie zabezpieczenia dla rolników ma UE?

Największym zagrożeniem dla polskich rolników wydaje się nierówna konkurencja cenowa, która jest najbardziej widoczna w produkcji wołowiny. Dane przytoczone na początku tego roku przez portal Agroprofil pokazują, że koszt wyprodukowania kilograma wołowiny w Brazylii to około 4,25 zł, podczas gdy w Polsce cena skupu bydła w wadze żywej sięga 13,45 zł za kilogram. Tak duża różnica w kosztach produkcji daje ogromną przewagę producentom z Ameryki Południowej. Jak informował Top Agrar, w 2025 roku Brazylia zwiększyła eksport wołowiny o 16%, osiągając przychody na poziomie 12,4 miliarda dolarów. Dodatkowym minusem jest fakt, że umowa w niewielkim stopniu chroni polskie produkty regionalne. Jak donosił Business Insider, ochroną przed podrabianiem objęto zaledwie dwa z nich: Polską Wódkę i Żubrówkę.

W odpowiedzi na te wyzwania Komisja Europejska przygotowała pewne mechanizmy, które mają chronić unijny rynek rolny. Kluczowym rozwiązaniem jest klauzula ochronna, która pozwoli na szybszą reakcję w przypadku gwałtownego wzrostu importu. Jak informuje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, próg jej uruchomienia obniżono z planowanych 8% do 5% spadku cen produktów wrażliwych. Ponadto Komisja Europejska zaproponowała pakiet finansowy o wartości 45 miliardów euro na wsparcie rolnictwa oraz zobowiązała się do monitorowania sytuacji na rynku co sześć miesięcy. Wyniki tych analiz będą przedstawiane Radzie i Parlamentowi Europejskiemu. Unia rozważa także inne działania, jak tymczasowe zawieszenie ceł na nawozy, co mogłoby częściowo zrekompensować rolnikom rosnące koszty produkcji i wzmocnić ich pozycję konkurencyjną.

Umowa z MERCOSUR szansa czy zagrożenie dla Polski? | Ziętek-Wielomska vs. Wojdyga | SUPER RING
QUIZ PRL: Wódka walutą, bimbrownictwo oporem. Fenomen kultury picia w PRL-u
Pytanie 1 z 15
Pytanie z gatunku trudnych. Jaki procent budżetu państwa stanowiły wpływy ze sprzedaży alkoholu w 1980 roku?
QUIZ PRL: Wódka walutą, bimbrownictwo oporem. Fenomen kultury picia w PRL-u
Super Biznes SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki