- Czasowe zwolnienie ULC pozwala na użycie dronów rolniczych o masie aż do 180 kg do 8 września 2026 roku
- Eksperci ULC wskazują, że stare krajowe uprawnienia NSTS nie wystarczą do legalnych lotów i wymagane jest zdobycie nowych uprawnień STS-01
- Badania z lat 2024-2025 definiują precyzyjne warunki dla oprysków z drona, w tym maksymalną wysokość i prędkość lotu
- Brak obowiązkowego ubezpieczenia OC dla drona rolniczego może skutkować karą finansową do 4000 zł
Drony rolnicze do 180 kg. Jakie uprawnienia i obowiązki obowiązują operatora?
Urząd Lotnictwa Cywilnego (ULC) wprowadził istotne ułatwienia dla rolników korzystających z dronów w swojej pracy. Zgodnie z decyzją urzędu, w okresie od 7 stycznia do 8 września 2026 roku obowiązuje czasowe zwolnienie, które pozwala na operowanie maszynami o maksymalnej masie startowej (MTOM) do 180 kg. To duży krok naprzód, ponieważ poprzedni limit wynosił 105 kg, co otwiera drogę do wykorzystania bardziej wydajnego sprzętu. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi podkreśla, że nowe regulacje dotyczą wyłącznie operacji związanych z rolnictwem, ochroną zwierząt czy profesjonalnymi pokazami. Warto pamiętać, że do legalnego wykonywania takich lotów niezbędne jest posiadanie co najmniej uprawnień do lotów w scenariuszu standardowym STS-01, a także odbycie dodatkowego szkolenia praktycznego. Jak informuje ULC, poprzednie krajowe uprawnienia NSTS nie przechodzą automatycznie na europejskie STS, dlatego piloci muszą ukończyć nowe kursy i zdać egzamin. Każdy lot należy zgłosić w systemie DroneTower, a od 13 listopada 2025 roku obowiązuje też ubezpieczenie OC dla dronów o masie powyżej 250 g, za którego brak grozi kara do 4000 zł.
Opryski z drona. Jakie warunki lotu i odległości bezpieczeństwa trzeba zachować?
Nowe zasady dotyczące wykonywania oprysków z powietrza opierają się na wynikach badań prowadzonych w latach 2024-2025 przez czołowe polskie placówki: Instytut Ogrodnictwa, Instytut Ochrony Roślin oraz Instytut Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa. W przeciwieństwie do tradycyjnego agrolotnictwa, operatorzy dronów nie mają obowiązku ostrzegania osób postronnych o planowanym zabiegu, co znacznie upraszcza organizację pracy. Kluczowe jest jednak przestrzeganie ściśle określonych warunków. Prędkość lotu nie może przekraczać 4 m/s, a dron musi znajdować się na wysokości maksymalnie 3 metrów nad uprawą. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wyznaczyło również minimalne odległości bezpieczeństwa, które wynoszą 30 metrów od pasiek oraz 15 metrów od dróg krajowych i zbiorników wodnych. Najważniejszą zmianą jest jednak zniesienie wymogu minimalnej powierzchni zabiegu, co otwiera drogę do precyzyjnych, punktowych oprysków, na przykład tylko w miejscach występowania chorób czy szkodników. Od strony formalnej należy złożyć plan zabiegów do wojewódzkiego inspektora ochrony roślin na 40 dni przed ich rozpoczęciem, a o samym terminie poinformować na 7 dni przed wylotem. Co ciekawe, Urząd Lotnictwa Cywilnego informuje, że stosowanie z dronów nawozów czy biostymulatorów nie podlega tak rygorystycznym przepisom ustawy o środkach ochrony roślin.
