- Eksperci wskazują, że najlepszy termin na zimowe cięcie jabłoni i grusz to luty oraz marzec, ale tylko przy temperaturze nie niższej niż -5°C
- Badania Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach ujawniają, że zabezpieczenie ran maścią ogrodniczą redukuje ryzyko infekcji grzybiczych aż o 70%
- Prawidłowe prześwietlenie korony jest kluczowe nie tylko dla wielkości owoców, ale także jako skuteczna ochrona przed rozwojem parcha jabłoni
- Niewłaściwa technika cięcia lub użycie tępych narzędzi prowadzi do miażdżenia tkanek i otwiera drzewom drogę dla groźnych patogenów
Zimowe cięcie jabłoni i grusz. Kiedy jest najlepszy termin i jaka pogoda?
Połowa lutego to dla wielu sadowników sygnał, że zbliża się idealny moment na zimowe cięcie drzew owocowych. Jak zgodnie podkreślają eksperci z portali, takich jak Wprost.pl czy MODR.pl, najlepszy czas na ten zabieg w przypadku jabłoni i grusz przypada właśnie na luty i pierwszą połowę marca. Drzewa są wtedy jeszcze w stanie zimowego spoczynku, co minimalizuje stres związany z cięciem. Kluczowym czynnikiem, na który trzeba zwrócić uwagę, jest jednak pogoda. Prace warto zaplanować na dzień bez opadów, a co najważniejsze, z dodatnią temperaturą lub jedynie lekkim mrozem. Serwisy Dom.wprost.pl i Hellerowka.pl ostrzegają, by nie ciąć gałęzi, gdy termometr wskazuje poniżej -5°C. Zmarznięte drewno staje się bardzo kruche, a powstałe rany goją się znacznie wolniej, co otwiera drogę groźnym patogenom. Warto też pamiętać, że choć jabłonie i grusze można ciąć już teraz, to z cięciem gatunków bardziej wrażliwych na mróz, jak brzoskwinie czy morele, lepiej poczekać do marca lub kwietnia.
Jak ciąć drzewa owocowe zimą i czym zabezpieczyć rany?
Podstawowym celem cięcia zimowego jest odpowiednie uformowanie i prześwietlenie korony drzewa. Działanie to ma bezpośredni wpływ na jakość przyszłych zbiorów. Jak podaje Agrofakt.pl, zapewnienie dostępu światła słonecznego do 50-70% wnętrza korony sprawia, że owoce stają się większe, smaczniejsze i zyskują intensywniejszą barwę. Zaniedbanie tego zabiegu prowadzi do zbytniego zagęszczenia gałęzi, drobnienia owoców i stwarza idealne warunki do rozwoju chorób grzybowych, w tym groźnego parcha jabłoni. Ważne jest jednak zachowanie umiaru. Dobrą praktyką jest, by jednorazowo nie usuwać więcej niż około 20% gałęzi, aby nie osłabić drzewa. Grube konary najlepiej usuwać techniką „na obrączkę”, czyli pod lekkim kątem, tuż za zgrubieniem u nasady gałęzi, co wspiera naturalne procesy gojenia. Równie istotne jest korzystanie z ostrych i czystych narzędzi. Tępe sekatory miażdżą tkanki, a brudne mogą przenosić choroby między kolejnymi drzewami w sadzie.
Często pomijanym, a niezwykle ważnym elementem całego procesu, jest dokładne zabezpieczenie powstałych ran. Każde cięcie o średnicy przekraczającej 2-3 cm powinno być od razu zabezpieczone specjalną maścią ogrodniczą, najlepiej zawierającą środek grzybobójczy. Nie jest to jedynie kosmetyka. Badania prowadzone w Instytucie Ogrodnictwa w Skierniewicach, na które powołuje się portal Biatom.pl, jednoznacznie pokazują, że stosowanie takich preparatów zmniejsza ryzyko infekcji bakteryjnych i grzybiczych o ponad 70%. To kluczowa inwestycja w zdrowie drzewa na kolejne sezony. Prawidłowo wykonane cięcie zimowe, uzupełnione o letnie usuwanie pędów zwanych „wilkami”, jest fundamentem, który pozwala cieszyć się nie tylko obfitymi, ale przede wszystkim zdrowymi plonami.
