- Kuchnia Vikinga rezygnuje z kodów promocyjnych, zastępując je stałymi, automatycznymi zniżkami widocznymi w cenniku.
- Klienci otrzymają 20% rabatu przy zamówieniach 5-24 dni i 25% przy zamówieniach od 25 dni, bez potrzeby wpisywania kodów.
- Zmiana ma na celu uproszczenie zakupu, nagradzanie lojalności klientów i wyróżnienie się na rynku diet pudełkowych zdominowanym przez doraźne promocje.
- Wprowadzeniu zmian towarzyszyła intrygująca kampania marketingowa „Gdzie jest Rabat?”, angażująca influencerów i celebrytów, by podkreślić nową politykę cenową.
Nowy system w Kuchni Vikinga jest przejrzysty i działa automatycznie. Przy zamówieniach trwających od 5 do 24 dni klienci otrzymują stały rabat w wysokości 20 proc., a przy zamówieniach na 25 dni lub dłużej zniżka wzrasta do 25 proc. Co najważniejsze, nie trzeba już wpisywać żadnych kodów rabatowych. Cena jest obniżana od razu przy składaniu zamówienia. To duża zmiana na rynku, gdzie klienci przyzwyczaili się do ciągłego poszukiwania najlepszej okazji.
Zmianom w cenniku towarzyszy też kulinarna nowość. W menu pojawiło się danie inspirowane kuchnią marokańską: filet z kurczaka w specjalnym sosie z kaszą kuskus i warzywami. W czasie trwania kampanii dania będą dostarczane w limitowanych torbach z grafiką nawiązującą do motywu podróży.
Kampania z Pazurami i podróż do Maroka. Jak firma ogłosiła zmiany?
Zanim firma ogłosiła nowe, niższe ceny, przez kilka tygodni budowała napięcie. W warszawskich tunelach pod Rotundą i w mediach społecznościowych pojawiły się tajemnicze hasła: „Gdzie jest Rabat?” i „Gdzie kod?”. Zagadka rozwiązała się 15 lipca, kiedy ruszyła główna faza kampanii pod hasłem „Gdzie jest Rabat? W Maroku”.
Kluczową postacią okazała się Loubna El Yamani, popularna influencerka z Maroka. W filmie nagranym w Rabacie, stolicy swojego kraju, z zaskoczeniem odkrywa, że polski zwyczaj szukania zniżek nosi taką samą nazwę jak jej miasto. Wtedy dołącza do niej maskotka marki, Sławek Viking, i razem odsłaniają billboard z hasłem, które wyjaśnia całą grę słów: rabat wrócił tam, skąd pochodzi.
W akcję zaangażowano też znane nazwiska z Polski. Cezary i Edyta Pazurowie wystąpili w serii filmów, a pod ich postami pojawiały się żartobliwe komentarze od innych twórców, jak Krzysztof Ibisz czy Michał Pol. Równolegle grupa influencerów, w tym Laura Mancewicz i Maciej Błaszczyk, relacjonowała swoją podróż do Maroka, tworząc dodatkowe treści wokół kampanii.
Dlaczego Kuchnia Vikinga rezygnuje z kodów rabatowych?
Decyzja o odejściu od kodów promocyjnych to świadome i dość ryzykowne posunięcie. Rynek diet pudełkowych w Polsce od lat opiera się na doraźnych promocjach, a szacuje się, że nawet 70 proc. zamówień jest realizowanych z użyciem kodu rabatowego. Mimo to firma uważa, że nadszedł czas na bardziej przewidywalny model.
Jak tłumaczy Wojciech Kupiec, head of strategy & value creation w Kuchni Vikinga, celem jest uproszczenie zasad i nagradzanie lojalności klientów w sposób automatyczny.
Dobra cena nie powinna zależeć od znalezienia kodu rabatowego. Rynek diet pudełkowych od lat uczył klientów czekać na promocję, zamiast oferować przewidywalność. Dlatego przenosimy stałe oszczędności bezpośrednio do cennika: cena diety zależy teraz od długości zamówienia, a im dłuższe zamówienie, tym więcej można zaoszczędzić – automatycznie, bez kodu i bez czekania na dobry moment.
Według Wojciecha Kupca to krok w stronę „demokratyzacji dostępu do świeżego i wygodnego jedzenia”. Firma wierzy, że prostsze i bardziej transparentne ceny to kierunek, którego potrzebuje cała branża. Nowe zasady obowiązują od dziś, a klienci mogą już liczyć oszczędności przy swoich zamówieniach.
Polecany artykuł: