Spis treści
Nowe 333 plus dla podatników
Na taką wiadomość czekało kilka milionów Polaków. Do Sejmu trafił projekt ustawy zakładający podniesienie drugiego progu podatkowego ze 120 tys. zł do 140 tys. zł rocznie.
Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, część Polaków zapłaci niższy podatek i może zyskać nawet około 333 zł miesięcznie.
Dziś wielu pracowników pod koniec roku wpada w drugi próg podatkowy i musi oddać fiskusowi aż 32 proc. dochodu. Często nie chodzi tu o najbogatszych podatników, ale o osoby zarabiające w okolicach średniej krajowej.
Według szacunkowych danych nawet 2,5 mln podatników może w tym roku przekroczyć próg wynagrodzenia rocznego 120 tys. zł.
Nauczyciele i pielęgniarki w drugim progu podatkowym
Politycy przekonują, że zmiana ma pomóc klasie średniej. Chodzi m.in. o nauczycieli, pielęgniarki czy ratowników medycznych, którzy przy rosnących pensjach coraz częściej wpadają w wyższy podatek.
Różnica w portfelu potrafi być bolesna. Pracownik zarabiający 14 tys. zł brutto miesięcznie w pierwszym progu dostaje na rękę prawie 9,9 tys. zł. Gdy przekroczy próg podatkowy, jego wypłata w grudniu może spaść nawet o ponad 2,3 tys. zł.
Zauważalna ulga dla wielu rodzin
Podniesienie progu do 140 tys. zł miałoby to zmienić. Jak wyliczają eksperci podatkowi, maksymalna korzyść wyniosłaby około 4 tys. zł rocznie, czyli mniej więcej 333 zł miesięcznie. To nie są gigantyczne pieniądze, ale dla wielu rodzin może to być zauważalna ulga.
Wysokość ulgi będzie zależna od wynagrodzenia.
Kto i ile zaoszczędzi na zmianach?
Podatnik, który zarabia 12 tys. zł brutto miesięcznie na podwyższeniu drugiego progu podatkowego zaoszczędzi miesięcznie 21 zł, zaś rocznie zyska 252 zł. Znacznie więcej zyska osoba, która zarabia 13 tys. zł brutto. Miesięczne oszczędności wyniosą 193,58 zł, czyli ponad 2,3 tys. zł.
Powody do zadowolenia będą mieli pracownicy, których wynagrodzenie wynosi 13,8 tys. zł brutto. Co miesiąc na ich konto wpłynie pensja w wysokości 331,67 zł, rocznie zyskają 3,980 zł. Z kolei osoby, które zarabiają 14 tys. zł brutto miesięcznie i więcej zyskają 333,33 zł co miesiąc, rocznie zaś zaoszczędzą 4 tys. zł.
Minister finansów nie jest zwolennikiem zmian
Nie wszyscy jednak są przekonani do nowego pomysłu. Koszt zmian oszacowano na około 9 mld zł rocznie. Autorzy projektu chcą pokryć go m.in. nowym podatkiem cyfrowym, dodatkowymi obciążeniami dla banków oraz wyższą akcyzą na alkohol.
Na razie nie ma jednak pewności, czy zmiany wejdą w życie. Minister finansów Andrzej Domański studzi emocje i zapowiada, że obecnie rząd nie planuje podnoszenia progów podatkowych. Jeśli jednak projekt zyska poparcie, nowe przepisy mogłyby zacząć obowiązywać od 2027 roku.
Wiadomość o zmianach w drugim progu podatkowym jest szeroko komentowana w mediach społecznościowych. "Koniec kar za pracowitość" - cieszą się internauci. Dla milionów pracowników w Polsce walka o niższy podatek dopiero się zaczyna.