Qemetica wykłada 2 mld zł. Nadchodzą wielkie inwestycje w zieloną energię

Qemetica planuje ogromne inwestycje – na stół trafia ponad 2 mld zł. To część planu na dekarbonizację przemysłu, ale firma ma też twarde warunki dla Unii Europejskiej. Chodzi o ceny uprawnień do emisji CO2 i zasady transformacji, które zdaniem spółki wymagają pilnych zmian.

Krajobraz z fabryką i dymiącymi kominami w oddali. O inwestycjach Qemetiki w zieloną energię przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: D. Witt
  • 2 mld zł na zieloną rewolucję Qemetiki.
  • Dlaczego Qemetica nie może postawić na elektryfikację?
  • Unijne przepisy to hamulec? Firma apeluje o zmiany.

Qemetica planuje ogromne inwestycje – na stół trafia ponad 2 mld zł. To część planu na dekarbonizację przemysłu, ale firma ma też twarde warunki dla Unii Europejskiej. Chodzi o ceny uprawnień do emisji CO2 i zasady transformacji, które zdaniem spółki wymagają pilnych zmian.

Na co firma wyda 2 miliardy złotych?

Spółka Qemetica, jeden z chemicznych gigantów w Europie, rozpoczyna realizację ambitnego planu. Jak zapowiedział dyrektor strategii spółki, Piotr Szlagowski-Budacz, firma w ciągu najbliższych czterech lat wyda ponad 2 miliardy złotych na inwestycje, które mają znacząco obniżyć jej ślad węglowy. To kluczowy krok w stronę zielonej transformacji, wymuszonej przez unijną politykę klimatyczną.

Qemetica przeznaczy ponad 2 mld zł na inwestycje, których celem jest dekarbonizacja przemysłu i zmniejszenie emisji dwutlenku węgla w zakładach produkcyjnych. Pieniądze nie pójdą jednak na rozwiązania, które jako pierwsze przychodzą na myśl. Zamiast tego firma stawia na biomasę i nowoczesne przetwarzanie odpadów.

Rozwiązaniem dla nas jest wykorzystanie biomasy i odpadów komunalnych. Na związane z tym inwestycje przeznaczymy w najbliższych latach ponad 2 mld zł – powiedział Piotr Szlagowski-Budacz.

Pierwsze kroki zostały już zrobione. W sierpniu tego roku Qemetica podpisała umowę wartą 300 mln zł na przebudowę jednego ze swoich kotłów węglowych. Po modernizacji, którą zajmą się Mostostal Zabrze Realizacje Przemysłowe oraz Sumitomo SHI FW, jednostka będzie opalana biomasą. Jej uruchomienie planowane jest na drugą połowę 2028 roku. Równolegle, do 2030 roku, ma powstać instalacja do termicznego przekształcania odpadów.

Dlaczego Qemetica nie może postawić na elektryfikację?

W wielu branżach transformacja energetyczna kojarzy się z jednym – elektryfikacją. Zamiana pieców węglowych na elektryczne wydaje się najprostszą drogą do obniżenia emisji. Jednak w przypadku Qemetiki sytuacja jest o wiele bardziej złożona. Kluczowy dla firmy biznes, czyli produkcja sody, ma specyficzne wymagania technologiczne, które wykluczają to rozwiązanie.

Chodzi o parę technologiczną. Proces wytwarzania sody kalcynowanej pochłania jej gigantyczne ilości, a dziś w zakładach Qemetiki powstaje ona głównie w wyniku spalania węgla. Zastąpienie tego źródła energii elektrycznością jest, jak tłumaczą przedstawiciele spółki, po prostu niemożliwe z technicznego punktu widzenia. To trochę tak, jakby próbować zagotować wodę w ogromnym przemysłowym kotle za pomocą domowego czajnika – skala jest nieporównywalna.

Właśnie dlatego dekarbonizacja przemysłu chemicznego, zwłaszcza w sektorze sodowym, wymaga zupełnie innych rozwiązań niż prosta zamiana pieców węglowych na elektryczne. Firma musiała więc znaleźć alternatywną ścieżkę, która pozwoli jej pogodzić unijne cele klimatyczne z realiami technologicznymi. Tą ścieżką okazała się inwestycja w biomasę i spalanie odpadów, które mogą dostarczyć niezbędną ilość energii cieplnej.

Unijne przepisy hamują zieloną rewolucję?

Wykładanie miliardów na inwestycje to jedno, ale dla firmy takiej jak Qemetica to tylko połowa sukcesu. Druga, równie ważna, to otoczenie regulacyjne, w którym przychodzi jej działać. A tu, zdaniem spółki, jest sporo do poprawy. Chodzi przede wszystkim o unijny system handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS), który bezpośrednio przekłada się na koszty działalności.

Dla biznesu sodowego, w którym Qemetica jest europejskim wiceliderem, koszty energii stanowią około połowy wszystkich kosztów operacyjnych. To gigantyczna kwota, a jej wysokość jest ściśle powiązana z unijnymi regulacjami. Według zarządu Qemetiki, obecna polityka klimatyczna i rosnące ceny uprawnień do emisji CO2 stanowią poważne wyzwanie dla konkurencyjności europejskiego przemysłu chemicznego.

Co konkretnie nie podoba się firmie? Przede wszystkim zbyt szybkie, jej zdaniem, tempo wycofywania darmowych uprawnień do emisji CO2. Qemetica postuluje, by ten proces został złagodzony już od 2027 roku. Firma domaga się też reformy tzw. Rezerwy Stabilności Rynkowej, aby ograniczyć presję na dalszy wzrost cen uprawnień.

Kolejny ważny postulat dotyczy pieniędzy. Qemetica popiera przeznaczanie większych środków ze sprzedaży uprawnień na transformację przemysłu. Stawia jednak jeden, kluczowy warunek: neutralność technologiczną. Oznacza to, że unijne fundusze nie powinny faworyzować wybranych rozwiązań, jak elektryfikacja, które w przypadku produkcji sody są po prostu niewystarczające.

Finansowanie nie powinno ograniczać się głównie do elektryfikacji czy wybranych technologii, ponieważ w części branż – w tym w produkcji sody – takie rozwiązania nie są technicznie wystarczające. Jednocześnie postulujemy rezygnację z objęcia spalarni odpadów systemem ETS. Jeśli jednak instalacje te zostaną włączone do systemu, analogicznymi kosztami emisji CO2 i metanu powinny zostać objęte również składowiska, aby nie zwiększać ich atrakcyjności kosztem odzysku energii – wyjaśnia Piotr Szlagowski-Budacz.

W skrócie: Qemetica jest gotowa na zieloną rewolucję i wykłada na nią ogromne pieniądze. Jednocześnie wysyła jasny sygnał do Brukseli: bez partnerskiego podejścia i dostosowania przepisów do realiów przemysłowych, utrzymanie konkurencyjności na globalnym rynku będzie niezwykle trudne.

PROF. DUDEK: ETS2 MOŻE DOPROWADZIĆ DO POLEXITU I WŁADZY PRAWICY!
Dobrze znasz teksty z “Master of Puppets”? To NAPRAWDĘ TRUDNY quiz dla największych fanów Metalliki!
Pytanie 1 z 8
W którym z kawałków pada ten wers? "Knees, knees, falling to your knees / Suffer for his glory / You will"

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki