Urlop przedsiębiorcy. Kiedy wakacje można wrzucić w koszty firmy?

Urlop przedsiębiorcy to temat pełen pułapek. W przeciwieństwie do etatu, wolne nie jest gwarantowane, a kluczowe stają się zapisy w umowie. Wyjaśniamy, kiedy wakacje można wrzucić w koszty firmy i jak skorzystać z nowych "wakacji składkowych", by odpocząć bez zawieszania działalności.

Uśmiechnięta przedsiębiorczyni z tabletem w butiku. Na wstawce logo ZUS i banknoty. O urlopie przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Shutterstock
  • Przedsiębiorca na B2B nie ma ustawowego płatnego urlopu; możliwość wolnego zależy od zapisów w umowie z klientem.
  • Możesz zorganizować sobie wolne poprzez zawieszenie działalności (min. 30 dni bez ZUS), skorzystanie z "wakacji składkowych" (miesiąc ulgi w ZUS z możliwością pracy) lub workation.
  • Wydatki wakacyjne można zaliczyć do kosztów firmy tylko, gdy mają udokumentowany i realny cel biznesowy, np. udział w targach czy szkoleniach.
  • Kluczowe jest solidne udokumentowanie biznesowego charakteru wyjazdu, by uniknąć problemów z urzędem skarbowym; wydatki osobiste zawsze pozostają prywatne.

Zmęczenie i potrzeba odpoczynku dotykają każdego, także właścicieli firm. Jednak urlop przedsiębiorcy wygląda zupełnie inaczej niż ten, który znamy z umowy o pracę. Rzadko kiedy oznacza w pełni płatną przerwę i prawie zawsze wymaga wcześniejszego, starannego planowania – zarówno w umowach, jak i w finansach firmy.

Urlop na B2B to nie to samo co na etacie. Jakie masz prawa?

Podstawowa różnica jest prosta: kontrakt B2B nie podlega pod Kodeks pracy. Samozatrudniony w relacji z klientem jest partnerem biznesowym, a nie pracownikiem. To oznacza, że nie ma ustawowego, gwarantowanego prawa do 26 dni płatnego urlopu wypoczynkowego. Nie znaczy to jednak, że przerwa od pracy jest niemożliwa. Wszystko zależy od tego, co zostanie zapisane w umowie.

W praktyce wiele umów B2B przewiduje możliwość czasowego niewykonywania usług – płatnego albo bezpłatnego. Dlatego już na etapie negocjacji kontraktu warto ustalić, czy przerwa od świadczenia usług jest dopuszczalna, jak długa może być i czy za ten czas przysługuje wynagrodzenie. Jeśli takie zapisy znajdą się w umowie, a kontrahent się z nich nie wywiąże, przedsiębiorca ma prawo dochodzić swoich roszczeń. Jak wyjaśnia Paulina Chwil, ekspert ds. ZUS i Prawa Pracy oraz Księgowa Prowadząca z CashDirector S.A.:

Jest to możliwe np. w sytuacji, kiedy kontrahent odmawia udzielenia przerwy lub nie wypłaca wynagrodzenia za ten okres. Samozatrudniony może wystąpić z roszczeniem o zapłatę wynagrodzenia za czas przysługującej „przerwy”, powołując się na naruszenie umowy. Sprawa zostanie rozstrzygnięta w postępowaniu cywilnym.

Jak przedsiębiorca może zorganizować sobie wolne? Trzy główne sposoby

Jeśli umowa nie przewiduje płatnego wolnego, przedsiębiorca wciąż ma kilka możliwości, by zaplanować odpoczynek. Pierwszą, przeznaczoną na dłuższe przerwy, jest zawieszenie działalności gospodarczej na minimum 30 dni. W tym czasie nie można świadczyć usług, ale jednocześnie nie trzeba płacić składek ZUS.

Drugim, nowszym rozwiązaniem, są tzw. wakacje składkowe. To jednomiesięczna ulga w opłacaniu składek na ubezpieczenia społeczne. Co ważne, w przeciwieństwie do zawieszenia, w tym czasie można normalnie prowadzić firmę. Samozatrudniony korzystający z wakacji składkowych ma dwa wyjścia: może nadal prowadzić firmę, zyskując dodatkowe środki, lub udać się na zasłużony urlop. Jak podkreśla Paulina Chwil, to doskonałe rozwiązanie dla tych, którzy chcą sami decydować o terminie przerwy bez formalnego wstrzymywania działalności. Trzecią opcją jest tzw. workation, czyli łączenie pracy zdalnej z wypoczynkiem.

Kiedy wakacje można wrzucić w koszty firmy? Ekspertki wyjaśniają

To pytanie zadaje sobie wielu przedsiębiorców, a odpowiedź jest złożona. Podstawowa zasada jest brutalnie prosta: wydatki osobiste, takie jak rodzinne wakacje w kurorcie czy wycieczka krajoznawcza, nie mogą być kosztem firmowym. Sama potrzeba odpoczynku nie wystarczy jednak, aby wydatki wakacyjne ująć w kosztach działalności.

Sytuacja zmienia się, gdy wyjazd ma realny i udokumentowany cel biznesowy. Może to być udział w targach branżowych, specjalistyczne szkolenie, spotkanie z kluczowym kontrahentem czy właśnie praca w trybie workation. Jak zauważa Magdalena Kubiak, Księgowa Prowadząca w CashDirector S.A., nawet wtedy trzeba zachować rozsądek.

Prowadzenie działalności gospodarczej często wiąże się z koniecznością stałego kontaktu telefonicznego i mailowego z klientami oraz współpracownikami. Dlatego też należności za internet i telefon – w tym dodatkowe opłaty, np. za włączenie roamingu – można zakwalifikować jako koszty uzyskania przychodu. Warunkiem jest jednak to, aby w tym czasie działalność firmy nie była zawieszona.

W praktyce kosztem mogą być więc np. opłaty za internet, telefon, roaming, bilety na targi czy nocleg związany z wyjazdem służbowym, o ile przedsiębiorca potrafi wykazać ich związek z działalnością. Jeśli jednak w wyjeździe uczestniczy rodzina, wydatki związane z jej pobytem w całości pozostają wydatkiem prywatnym.

Workation i wyjazd na targi. Tu kluczowa jest dokumentacja

Granica między pracą a wypoczynkiem bywa cienka, dlatego urząd skarbowy może dokładnie przyjrzeć się takim wydatkom. Wyjazd na szkolenie do atrakcyjnego kurortu nie wyklucza rozliczenia kosztów, ale cel biznesowy nie może być tylko pretekstem. Jeden dzień targów podczas dwutygodniowego urlopu to za mało, by uzasadnić zaliczenie całego wyjazdu do kosztów firmowych.

Kluczowe staje się solidne udokumentowanie celu wyjazdu. Podatnik musi udokumentować swój udział przez bilety wstępu, rachunki lub faktury za wynajem stoiska, a w przypadku noclegu – fakturę wystawioną na dane firmowe. Jak dodaje Magdalena Kubiak, wszystko, co potwierdzi biznesowy charakter wydarzenia, może być przydatne w razie kontroli. Planując przerwę, warto myśleć nie tylko o odpoczynku, ale też o umowach, podatkach i dokumentach. W razie wątpliwości każdy wydatek lepiej skonsultować ze swoją księgową.

MER LWOWA OSZUKAŁ POLSKĄ FIRMĘ NA MILIONY?
Jak spędzano wakacje w PRL-u? Przekonaj się, co wiesz o urlopach z dawnych lat
Pytanie 1 z 10
Które nadmorskie miasto było szczególnie często wybieranym kierunkiem w tamtych czasach?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki