Pensja na start 5 tysięcy złotych, a po awansie dwa razy więcej! Kto tyle zarabia?

2019-10-24 5:25 ŁT
Tester oprogramowania
Autor: materiały prasowe Tester oprogramowania

Kilkadziesiąt ofert pracy w serwisach rekrutacyjnych miesięcznie, zarobki zbliżone do pensji programistów, szybkie awanse okraszone sporymi podwyżkami, a do tego wszystkiego - znacznie niższy próg wejścia do branży. Popyt na testerów automatyzujących jest tak duży, że firmy zatrudniają nawet osoby bez doświadczenia.

Branża IT słynie nie tylko z wysokich zarobków, ale również z szybkiego tempa awansów. Jeszcze 10 lat temu droga od “juniora” do “seniora” zajmowała programistom średnio 11 lat. Dziś czas ten skrócił się o ponad połowę - do 5 lat, jak podają eksperci ze szkoły programowania online Kodilla.com. Co ważne, trendy te obejmują nie tylko programistów. Równie imponujące wyniki osiągają bowiem testerzy oprogramowania - automatyzujący. Jak podaje serwis Wynagrodzenia.pl, mediana pensji całkowitych młodszych testerów automatyzujących (tzw. “juniorów”) wynosi 5 tys. zł brutto (przy umowie o pracę). To nieźle, zakładając, że mowa o osobach zajmujących najniższe stanowiska w tym zawodzie, nierzadko bez doświadczenia i dopiero startujących w branży, a także uwzględniając, że wraz z awansem na doświadczonego testera automatyzującego (tzw. “mid”) przychodzi ponad 50 proc. podwyżka - średnio do 7,8 tys. zł brutto. Z kolei starszy tester automatyzujący (tzw. “senior”), czyli osoba o najwyższych kwalifikacjach zawodzie, zarabia już 10,4 tys. zł brutto miesięcznie, co daje ponad 100 proc. więcej w stosunku do pensji startowej - czytamy w komunikacie prasowym.

ZOBACZ TEŻ: Korzystasz z czytnika Kindle czy Amazon Echo? Lepiej zmień hasło!

Jeszcze bardziej optymistyczne dane podaje Michał Warda, senior IT recruitment specialist w firmie rekrutacyjnej i outsourcingowej Devire. - W ciągu ostatnich dwóch lat średnie wynagrodzenie testerów automatycznych wzrosło od 11 tys. zł do 13 tys. zł brutto przy pełnym etacie (UoP). W przypadku outsourcingu i pracowników zatrudnianych na kontraktach B2B te stawki osiągają nawet 20 tys. zł netto. Taki wzrost wynagrodzeń można tłumaczyć mocno postępującą automatyzacją w branży IT - tłumaczy ekspert.

Poza tym w branży popularnym sposobem na podniesienie zarobków jest tzw. IT Contracting. W tym modelu tester podpisuje umowę z  firmą rekrutacyjną, zyskując dostęp do portfolio jej klientów. Może współpracować z kilkoma firmami jednocześnie, nabywając w szybkim tempie doświadczenie w zespołach projektowych i zarabiając więcej niż pracując dla jednej firmy.

3-5 ofert pracy miesięcznie, a testerów wciąż brakuje
Tester automatyzujący to nadal jedno z nowszych stanowisk w branży IT. Co ciekawe, w tym zawodzie pracuje prawie trzy razy więcej kobiet niż w całym sektorze IT. Według Wynagrodzenia.pl, panie stanowią już 35 proc. wszystkich specjalistów od testowania, podczas gdy wśród programistów to zaledwie 12 proc. (według innych źródeł ok. 15 proc).

Poza tym, zgodnie z danymi Devire, popyt na testerów automatyzujących stale rośnie. Każdego miesiąca na portalach rekrutacyjnych pojawia się ok. 60-70 ofert pracy dla osób wykonujących ten zawód, a sami kandydaci otrzymują średnio 3-5 ofert pracy miesięcznie. Liczba ofert zależy oczywiście od poziomu doświadczenia oraz posiadanych kompetencji. Z czego wynika ten trend?

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ: Polacy zamiast pracować robią zakupy internetowe. Najczęściej we wtorek

Co dalej z protestem nauczycieli? Od środy (23.10) mogą oni prowadzić bezterminowo strajk włoski. Stanisław Nisztor z płockiego ZNP uspokaja rodziców:

- Do tej pory większość testów oprogramowania odbywała się manualnie. Tester ręcznie wyszukiwał błędy w kodzie napisanym przez programistów. Jednak firmy dążą do przyśpieszenia procesu powstawania aplikacji, stąd też rosnący popyt na testerów specjalizujących się w automatyzacji - tłumaczy Marcin Kosedowski, ekspert ds. rynku szkoleniowego z Kodilla.com.

Tester to zawód, którego można wyuczyć się od podstaw
Praca testera automatyzującego polega na pisaniu skryptów i programów, które samoczynnie sprawdzają oprogramowanie pod kątem błędów i usterek. Choć może to brzmieć skomplikowanie, Marek Wierucki ze SpyroSoft, tester oprogramowania z 8-letnim stażem, który obecnie zajmuje się także rekrutowaniem specjalistów z tej dziedziny, uważa, że testerem może zostać każdy: - Testerem może zostać nawet osoba początkująca, nie posiadająca żadnego doświadczenia, a dobrą okazją do uzupełnienia wiedzy i przyuczenia się do zawodu jest udział w bootcampie programistycznym. Po prostu w tej pracy, jeżeli ma się predyspozycje, odpowiedni tok myślenia i dryg, można szybko zdobyć wymagane umiejętności. Bardzo ważna jest skrupulatność, rzetelność, a także wewnętrzna potrzeba szukania dziury w całym, jak i notowania, choćby w głowie, znalezisk i spostrzeżeń. Dodajmy do tego umiejętność zgodnej pracy i konstruktywnego komunikowania znalezionych błędów i mamy pełen obraz testera oprogramowania, który odnajdzie się w branży i będzie szybko piąć się po szczeblach kariery.

CZYTAJ KONIECZNIE: Płacimy zbliżeniowo i likwidujemy miejsca pracy!

Jak tłumaczy ekspert, nawet początkujący w branży nie powinni bać się aplikować na stanowiska związane z testowaniem. Wiele firm jest skłonnych do zatrudniania osób bez doświadczenia, które posiadają potencjał i predyspozycje. Taki kandydat dostanie szansę, choć żeby ją wykorzystać, będzie musiał wnieść pewien nakład własnej pracy i wysiłku.

A jednak… lepiej się doszkolić
Marek Wierucki radzi, aby wykorzystywać każdą okazję do nauki zawodu testera. Nawet korzystając z przedmiotów codziennego użytku, warto myśleć, czy dany sprzęt jest intuicyjny, co można byłoby poprawić, aby ułatwić jego wykorzystywanie. - Dobrze jest na bieżąco poznawać różne rozwiązania i aplikacje, aby lepiej je rozumieć i oceniać. Koniecznie trzeba też szkolić język angielski. Nawet polskie firmy zajmujące się testowaniem oprogramowania współpracują z zagranicznymi klientami. Znajomość języka obcego jest więc warunkiem koniecznym w tej pracy - tłumaczy.

Kompetencje kandydatów do pracy na stanowisku testera ocenia też Michał Warda z Devire. Zwraca on uwagę na to, że wiele osób stara się przygotować do rozpoczęcia takiej kariery samodzielnie i w efekcie często brakuje im odpowiednich umiejętności. - Wszyscy testerzy podczas rozmów rekrutacyjnych o ambicjach i celach na przyszłość powiedzą, że chcą dążyć do automatyzacji. Jednocześnie wielu testerom brakuje podstawowych umiejętności testowania manualnego. Z kolei managerowie z większym stażem podkreślają, że dobry tester automatyzujący musi przede wszystkim opanować testy manualne - mówi ekspert.

Przygotować się do pracy w zawodzie testera automatyzującego można kończąc bootcamp, czyli szybkie i intensywne szkolenie online. Co ciekawe, z takiego kursu najczęściej korzystają osoby, które chciały pracować w IT, ale zawód programisty okazał się być poza zasięgiem. Jak zauważa Marcin Kosedowski: - Zgłasza się do nas wiele osób, dla których nauka programowania okazała się być zbyt trudna i czasochłonna. Nie oznacza to jednak, że praca w branży IT jest poza ich zasięgiem. Najczęściej osoby te próbują swoich sił w zawodzie testerów automatyzujących (zwanych też automatycznymi), co najważniejsze - z powodzeniem i satysfakcją, zarówno z wykonywanej pracy, jak i osiąganych zarobków.