- Aż 59% młodych Polaków (do 24 lat) odczuwa presję, by trenować, co jest przejawem "sportowego FOMO" – lęku, że coś ich omija w kontekście aktywności fizycznej.
- Niemal połowa młodych (49%) czuje się winna, gdy nie ćwiczy, a dla 44% sport staje się źródłem stresu, nie przyjemności, w przeciwieństwie do starszych pokoleń.
- Choć technologia może nasilać FOMO, 75% młodych użytkowników smartwatchy uważa, że urządzenia pomagają im utrzymać aktywny styl życia, jeśli są wykorzystywane świadomie.
- Rozwiązaniem na sportowe FOMO są mikronawyki – proste, codzienne aktywności jak spacer zamiast transportu (61%) czy wchodzenie po schodach (55%), które budują zdrową relację z ruchem bez presji.
Czym jest sportowe FOMO i skąd się bierze?
Pewnie znasz to uczucie. Przeglądasz media społecznościowe i widzisz, że znajomi biegają maratony, chwalą się liczbą kroków albo pokazują idealnie wyrzeźbione ciało z siłowni. Wtedy pojawia się myśl: „a ja co? Znowu siedzę na kanapie”. To właśnie sedno sportowego FOMO, czyli „fear of missing out” przeniesionego na grunt aktywności fizycznej. To lęk, że coś nas omija, że inni robią postępy, realizują cele, a my zostajemy w tyle.
Zjawisko to najmocniej dotyka młodych ludzi. Zgodnie z badaniem przeprowadzonym przez Huawei CBG Polska, aż 59% osób w wieku do 24. roku życia deklaruje, że odczuwa presję, aby trenować lub być aktywnym fizycznie. Choć dla większości z nich sport to nadal sposób na dbanie o zdrowie (53%) i sylwetkę (43%), to dla co czwartej osoby jest on już elementem stylu życia i autoprezentacji. A gdy aktywność staje się częścią wizerunku, presja rośnie lawinowo.
Trening to obowiązek? Poczucie winy i stres zamiast radości
Problem nie kończy się na samym poczuciu, że „trzeba” ćwiczyć. Gorzej, gdy sport zamiast radości zaczyna przynosić negatywne emocje. Okazuje się, że dla wielu młodych Polaków jeden opuszczony trening potrafi zrujnować nastrój na cały dzień. W grupie wiekowej do 24 lat niemal połowa badanych (49%) przyznaje, że ma poczucie winy, gdy nie ćwiczy. To tak, jakby ruch stał się kolejnym zadaniem do odhaczenia na liście, a jego brak – powodem do wyrzutów sumienia.
Co więcej, aktywność fizyczna, która z założenia ma redukować napięcie, sama staje się jego źródłem. Ponad 4 na 10 młodych Polaków (44%) zgadza się ze stwierdzeniem, że sport bywa dla nich źródłem stresu, a nie tylko przyjemności. Dla porównania, w grupie osób powyżej 50. roku życia takie odczucia ma tylko co piąty badany (20%). Ta różnica pokazuje, że to właśnie najmłodsze pokolenie najmocniej odczuwa ciemną stronę pogoni za idealną formą.
Jak technologia wpływa na postrzeganie sportu?
Smartwatche, aplikacje fitness, cyfrowe wyzwania – technologia stała się nieodłącznym elementem sportu. Może być jednak mieczem obosiecznym. Z jednej strony, ciągłe monitorowanie wyników i porównywanie się z innymi może potęgować sportowe FOMO. Z drugiej, mądrze wykorzystana, może stać się cennym wsparciem.
Okazuje się, że młodzi ludzie już to rozumieją. Wśród osób do 24. roku życia 43% korzysta ze smartwatchy lub smartbandów, a aż trzech na czterech użytkowników takich urządzeń uważa, że pomagają im one utrzymać aktywny styl życia. Kluczem jest jednak zmiana perspektywy: zamiast traktować technologię jako narzędzie do rozliczania się z wyników, można jej użyć do budowania zdrowych nawyków, monitorowania regeneracji czy snu. Dobry smartwatch przypomni o ruchu, ale też pokaże, że organizm potrzebuje odpoczynku.
Mikronawyki zamiast wyścigu. Prosty sposób na zdrowsze podejście
Jak więc uciec z pułapki presji? Odpowiedzią może być odejście od myślenia „wszystko albo nic”. Nie każdy ruch musi być wyczerpującym treningiem na siłowni. Liczą się też mikronawyki, czyli proste, krótkie formy aktywności wplecione w codzienną rutynę.
Dane z badania Huawei CBG Polska pokazują, że młodzi już to robią. W grupie do 24 lat:
- 61% co najmniej kilka razy w tygodniu wybiera spacer zamiast transportu na krótkich dystansach,
- 55% wchodzi po schodach zamiast jechać windą,
- 54% stosuje w domu krótkie formy ruchu, np. kilkuminutowe rozciąganie.
Takie podejście pozwala budować zdrową i elastyczną relację z ruchem. Zamiast czuć presję zaliczenia kolejnego treningu, można po prostu cieszyć się aktywnością na co dzień. Krótki spacer, kilka minut rozciągania czy chodzenie podczas rozmowy telefonicznej – to wszystko się liczy i pomaga zadbać o siebie bez niepotrzebnego stresu i poczucia winy.
Polecany artykuł: