Składany vivo X Fold6 w Polsce. Cena i aparat to dopiero początek

Długo wyczekiwany, składany smartfon vivo X Fold6 wreszcie trafia do Polski. Urządzenie kosztuje 9499 zł i kusi potężnym aparatem 200 MP stworzonym z firmą ZEISS oraz baterią 6900 mAh. Na start sprzedaży, który przypada na październik 2026 roku, przygotowano specjalną promocję.

  • vivo X Fold6 debiutuje w Polsce za 9499 zł, oferując gratisowe słuchawki vivo Buds Ultra o wartości 799 zł przy zakupie do 26 października 2026.
  • Wyposażony w zaawansowany aparat 200 MP ZEISS, opracowany z Samsungiem, z dodatkowym teleobiektywem peryskopowym i obiektywem ultraszerokokątnym 50 MP.
  • Zapewnia długi czas pracy dzięki rekordowej baterii 6900 mAh i procesorowi Dimensity 9500 Super Edition, z szybkim ładowaniem przewodowym 80W i bezprzewodowym 40W.
  • Składany ekran 8.02 cala umożliwia pracę z czterema aplikacjami jednocześnie i tryb Desktop Mode, a całe urządzenie cechuje wysoka wodoodporność IPX8/IPX9.

Ile kosztuje vivo X Fold6 w Polsce?

Na ten model czekało wielu fanów nowych technologii. Składany smartfon vivo X Fold6 oficjalnie zadebiutował w Polsce w cenie 9 499 zł za wariant z 12 GB pamięci RAM i 512 GB na dane. To pierwszy tego typu model firmy vivo dostępny na europejskim rynku. Urządzenie można już kupić w największych sieciach z elektroniką, takich jak Media Expert, RTV Euro AGD, Neonet i x-kom.

Producent przygotował też ofertę specjalną na start. Każdy, kto zdecyduje się na zakup do 26 października 2026 roku, otrzyma w prezencie bezprzewodowe słuchawki vivo Buds Ultra. Ich standardowa cena to 799 zł, więc jest to spory dodatek, który ma zachęcić do szybkiej decyzji.

Co potrafi aparat ZEISS w vivo X Fold6?

Jednym z najważniejszych elementów nowego smartfona jest bez wątpienia system aparatów, który powstał we współpracy z legendarną firmą ZEISS. Główny aparat ZEISS 200 MP, opracowany wspólnie z firmą Samsung, ma zapewniać wyjątkową wyrazistość zdjęć i zachowywać najdrobniejsze szczegóły. Obok niego znajdziemy teleobiektyw peryskopowy z 3-krotnym przybliżeniem optycznym oraz aparat ultraszerokokątny 50 MP.

Taki zestaw ma sprawić, że telefon poradzi sobie w każdych warunkach – od zdjęć krajobrazów, przez architekturę, aż po dynamiczne ujęcia na koncertach czy wydarzeniach sportowych. Co ciekawe, vivo X Fold6 obsługuje też zewnętrzny telekonwerter, który pozwala uzyskać ogniskową odpowiadającą aż 200 mm. To rozwiązanie znane do tej pory głównie z profesjonalnych aparatów.

Potężna bateria i wydajność do zadań specjalnych

Producenci składanych smartfonów często idą na kompromis w kwestii baterii, by zachować smukłą konstrukcję. Firma vivo poszła inną drogą. Sercem urządzenia jest procesor Dimensity 9500 Super Edition, a energię dostarcza rekordowo duża jak na tę kategorię bateria o pojemności 6900 mAh. Mimo to telefon po rozłożeniu ma zaledwie 4,4 mm grubości w najcieńszym miejscu.

Tak duża bateria ma zapewnić długi czas pracy, nawet przy intensywnym korzystaniu z dwóch ekranów. Gdyby jednak zabrakło energii, można ją szybko uzupełnić dzięki ładowaniu przewodowemu o mocy 80 W. Smartfon obsługuje też ładowanie bezprzewodowe 40 W oraz bezprzewodowe ładowanie zwrotne, co pozwala naładować np. słuchawki, kładąc je na obudowie telefonu.

Składany ekran stworzony do pracy i wielozadaniowości

Główny atut składanych smartfonów to oczywiście duży ekran, który po rozłożeniu zmienia telefon w mały tablet. Wewnętrzny wyświetlacz w vivo X Fold6 ma przekątną 8,02 cala, a zewnętrzny, do szybkiej obsługi, 6,51 cala. Oba ekrany są bardzo jasne (do 5000 nitów), co ułatwia korzystanie z nich nawet w pełnym słońcu.

Firma vivo zadbała o to, by duży ekran nie był tylko gadżetem. Na dużym, składanym ekranie można jednocześnie uruchomić do czterech aplikacji, a po podłączeniu do monitora vivo X Fold6 zmienia się w narzędzie przypominające komputer. Funkcja ta, nazwana Desktop Mode, pozwala wygodnie pracować z dokumentami czy prowadzić prezentacje bez konieczności noszenia ze sobą laptopa. Całość uzupełnia wysoka odporność na wodę (normy IPX8 i IPX9), co w przypadku składanych konstrukcji wciąż nie jest standardem.

PROF. MAJCHROWSKI ROZLICZA TUSKA. CENZURA, SIŁA I ZAMACH STANU
QUIZ PRL. Czy pamiętasz te gadżety? Wyzwanie nawet dla tych, którzy dorastali w PRL
Pytanie 1 z 10
W której dekadzie XX w. Frania, pierwsza polska pralka, zawitała do przeciętnego Kowalskiego?
QUIZ PRL. Czy pamiętasz te gadżety? Wyzwanie dla tych, którzy dorastali w PRL

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki