Znana polska uczelnia zgubiła laptop z danymi kandydatów na studia!

2019-11-18 14:05 ŁT

Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie poinformowała, iż w wyniku kradzieży laptopa mogły wyciec dane kandydatów na studia z kilku ostatnich lat, w tym numer pesel i numer dowodu osobistego. Specjaliści ostrzegają, by wszystkie osoby, które brały udział w tym procesie, nie bagatelizowały sprawy i monitorowały, czy ich tożsamość nie została skradziona.

Na początku listopada z biura uczelni zniknął komputer przenośny zawierający wszystkie dane kandydatów przystępujących do procesu rekrutacyjnego SGGW. Władze uczelni podejrzewają, że mógł on znaleźć się w rękach osoby nieupoważnionej do przetwarzania takich informacji, dlatego też natychmiast powiadomiły o całym zajściu Administratora Danych Osobowych. Na dysku zaginionego laptopa znajdowały się bowiem wszystkie dane osób ubiegających się o miejsce na studiach: imię, drugie imię, nazwisko, nazwisko rodowe, imiona rodziców, PESEL, płeć, narodowość, obywatelstwo, adres zamieszkania, seria i numer dowodu/paszportu, seria i numer dowodu osobistego, ukończona szkoła średnia, miejscowość szkoły średniej, nr telefonu komórkowego i stacjonarnego, rok ukończenia szkoły średniej, numer i data świadectwa ukończenia szkoły średniej, organ wydający świadectwo, rok matury i data świadectwa maturalnego, organ wydający świadectwo maturalne, wyniki uzyskane na egzaminie maturalnym, ukończone studia, ukończona uczelnia, ukończony kierunek studiów, ocena na dyplomie, średnia ze studiów, kierunek studiów o który kandydat się ubiega, dane szkoły średniej, informacja o zakwalifikowaniu na studia, punkty kwalifikacyjne kandydata, zbieżność kierunku studiów ukończonego z tym o który się kandydat ubiega. Realizując obowiązek ochrony danych osobowych wynikający z przepisów RODO, uczelnia poinformowała mailowo wszystkich potencjalnych poszkodowanych o fakcie wycieku.

ZOBACZ TAKŻE: Uwaga! Atak oszustów na Allegro! Użytkownicy tracą pieniądze

Co zrobić, jeżeli obawiamy się o swoje dane?
Każdy, kto brał udział w procesie rekrutacyjnym SGGW w ostatnich latach ma prawo obawiać się, że jego dane mogły trafić w niepowołane ręce. Dlatego też, jeżeli należymy do tej grupy, należy podjąć kilka kroków zapobiegawczych, aby upewnić się, że nasze dane nie są wykorzystywane bez naszej wiedzy.

– Przede wszystkim warto podążać za sugestiami uczelni i zarejestrować się w serwisach monitorujących aktywności kredytowe, tj. BIK czy ChrońPesel. Pozwala to na szybkie wychwycenie nielegalnych procederów tj. wyłudzanie kredytów bądź zawieranie na czyjeś dane umowy kupna-sprzedaży. Jeżeli tak duży zestaw informacji, w szczególności numer PESEL i numer dowodu osobistego, trafi w niepowołane ręce, dokonywanie wyłudzeń z jego pomocą będzie niestety bardzo proste – mówi Klaudia Brzezińska, specjalista CyberRescue, firmy wyspecjalizowanej w pomocy osobom, które padły ofiarą cyberprzestępstw.

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ: Korzystasz z czytnika Kindle czy Amazon Echo? Lepiej zmień hasło!

Specjalistka instruuje także co należy zrobić, jeżeli poczujemy, że ktoś podszywa się pod naszą osobę.W Polsce obserwujemy rosnącą świadomość odnośnie bezpieczeństwa danych, dlatego też codziennie pomagamy dziesiątkom osób rozwiązywać podobne problemy. Jeżeli, tak jak tu, istnieje udokumentowane podejrzenie kradzieży tożsamości, to odzyskanie pieniędzy z zawartej bez naszej wiedzy umowy, czy też anulowanie wziętego na nas kredytu jest możliwe. Wymaga to jednak odpowiednich działań, włączając w to składania zawiadomienia na policję. Dlatego rekomendujemy by każda osoba, która padła ofiarą wyłudzenia, w pierwszej kolejności zgłosiła się do specjalistów do spraw cyberbezpieczeństwa (takich jak CyberRescue) którzy przeanalizują jej sprawę i pomogą podjąć odpowiednie kroki – dodaje Brzezińska z CyberRescue.

Uczelnia zareagowała już na wyciek, zgłaszając sprawę kradzieży m.in. ursynowskiej policji. Podjęte zostały też działania organizacyjne, administracyjne i prawne, mające uniemożliwić podobny incydent w przyszłości.