Spis treści
KAS ujawnia wyniki kontroli
Krajowa Administracja Skarbowa zakończyła serię audytów dotyczących wydatkowania publicznych pieniędzy w latach 2020–2023. Wyniki są porażające.
Jak poinformował minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, wykryte nieprawidłowości opiewają łącznie na około 120 mld zł. To kwota odpowiadająca mniej więcej 3 proc. polskiego PKB.
– KAS skierowała 250 zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do prokuratury. Wszczęto około 200 postępowań – przekazał minister podczas konferencji prasowej w Ministerstwie Finansów.
„Niegospodarność i zwykłe złodziejstwo”
Sam szef resortu finansów nie owijał słów w bawełnę.
– Nasze zawiadomienia dotyczą zarówno środków wydawanych bez podstawy prawnej, omijania prawa, niegospodarności, ale także zwykłego złodziejstwa – powiedział Andrzej Domański.
Jak podkreślił, KAS nie kieruje się polityką, lecz analizą dokumentów i finansów. Audyty miały być prowadzone w sposób ciągły i obejmować wszystkie wykryte nieprawidłowości.
Pod lupą ministerstwa, fundacje i stowarzyszenia
Kontrolerzy prześwietlili aż 167 różnych podmiotów. Wśród nich znalazły się ministerstwa, fundacje, stowarzyszenia oraz inne instytucje korzystające z publicznych pieniędzy.
Łącznie przeprowadzono 177 audytów. Według KAS ujawnione nieprawidłowości dotyczyły zarówno podmiotów przyznających środki, jak i tych, które je otrzymywały oraz wydawały.
Kwota objęta samymi zawiadomieniami do prokuratury przekracza 106 mld zł.
Jakie nieprawidłowości wykryto?
Lista zarzutów jest bardzo długa.
Kontrolerzy wskazują między innymi na wydawanie pieniędzy bez podstawy prawnej, niezgodne z przeznaczeniem wykorzystanie dotacji, łamanie zasad przyznawania pomocy publicznej czy wydatkowanie środków niezgodnie z planami finansowymi.
W dokumentach pojawiają się również zarzuty dotyczące naruszeń prawa zamówień publicznych, nierzetelnej księgowości oraz niewłaściwego zabezpieczenia interesów Skarbu Państwa.
KAS: To nie były przypadkowe błędy
Szczególnie mocno wybrzmiewa fragment podsumowania audytów.
Według ustaleń kontrolerów większość wykrytych nieprawidłowości nie wynikała z niejasnych przepisów czy błędów proceduralnych.
KAS ocenia, że były one skutkiem świadomych działań i celowego pomijania zasad gospodarności oraz obowiązującego prawa.
To właśnie dlatego wiele spraw trafiło już do prokuratury.
Śledztwa już trwają
Z 250 zawiadomień złożonych przez KAS śledczy wszczęli już około 200 postępowań.
Na tym etapie nie oznacza to jeszcze, że ktokolwiek został skazany. Ostateczne rozstrzygnięcia należą do prokuratury i sądów.
Jednak skala ujawnionych nieprawidłowości sprawia, że sprawa może stać się jedną z najgłośniejszych dotyczących wydatkowania publicznych pieniędzy w ostatnich latach.
Stawka jest ogromna
120 mld zł to suma, która robi wrażenie nawet w skali całego państwa. Dla porównania to kwota liczona w dziesiątkach rocznych budżetów dużych polskich miast.
Teraz wszystko zależy od wyników prowadzonych śledztw. Jeśli zarzuty potwierdzą się przed sądami, konsekwencje mogą okazać się bardzo poważne dla osób odpowiedzialnych za wydawanie publicznych pieniędzy w kontrolowanym okresie.