- Mimo rekordowych wpływów z podatków, deficyt budżetu państwa po zaledwie ośmiu miesiącach 2026 roku osiągnął alarmujące 151 miliardów złotych.
- Ministerstwo Finansów ujawnia, gdzie trafiły największe sumy, wskazując na gigantyczne wydatki na ZUS, obronność oraz obsługę długu publicznego.
- Odkryj, który podatek zaskoczył niewiarygodnym wzrostem, a także dowiedz się, jakie decyzje kosztowały państwową kasę miliardy złotych i dlaczego PIT zanotował ujemny wynik.
Ministerstwo Finansów pokazało wykonanie budżetu państwa za pierwszych osiem miesięcy 2026 r. Od stycznia do końca sierpnia do państwowej kasy wpłynęło ponad 387,2 mld zł, podczas gdy wydatki wyniosły niemal 538,3 mld zł. W efekcie deficyt sięgnął około 151 mld zł. Ta liczba robi wrażenie, ale ważny jest kontekst. Odpowiada ona 55,6 proc. deficytu zaplanowanego na cały 2026 r. Dochody zostały do końca sierpnia zrealizowane w 59,8 proc. rocznego planu, a wydatki w 58,6 proc. Jednocześnie wpływy podatkowe były wyższe niż przed rokiem. Budżet zebrał z tego źródła 343,1 mld zł, czyli o około 21,9 mld zł więcej niż w okresie styczeń–sierpień 2025 r.
ZUS na czele wydatków. Dalej obronność i obsługa długu
Najnowsze dane pokazują również, gdzie trafiają największe pieniądze z budżetu państwa. Największą pozycją w zestawieniu Ministerstwa Finansów był Zakład Ubezpieczeń Społecznych – 123,4 mld zł, czyli 59,4 proc. kwoty zaplanowanej na cały rok.
Na obronę narodową wydano 61,9 mld zł, natomiast obsługa długu Skarbu Państwa pochłonęła już 49,4 mld zł. Kolejne 39,2 mld zł stanowiły subwencje ogólne dla samorządów, 38 mld zł przypadło na budżety wojewodów, a 35,5 mld zł na zdrowie. Do tego dochodzą m.in. 31,8 mld zł na sprawy wewnętrzne, 26,7 mld zł środków własnych Unii Europejskiej oraz 22,9 mld zł na szkolnictwo wyższe i naukę.
Firmy wpłaciły znacznie więcej CIT. Wzrost sięga prawie 30 proc.
Po stronie dochodów szczególnie wyróżnia się CIT. Od początku roku do sierpnia budżet państwa uzyskał z tego podatku 57,3 mld zł, czyli aż o 29,9 proc. więcej niż przed rokiem. Największym źródłem wpływów podatkowych pozostaje jednak VAT. Przyniósł 218,8 mld zł, o 2 proc. więcej rok do roku. Z akcyzy do budżetu trafiło niemal 60,5 mld zł, co oznacza wzrost o 2,4 proc. Z tzw. podatku bankowego uzyskano natomiast około 5 mld zł.
Nietypowo wygląda pozycja PIT. Dochody budżetu państwa z tego podatku były ujemne i wyniosły minus 11,6 mld zł. Nie oznacza to jednak załamania wpływów z podatku dochodowego od osób fizycznych. Ministerstwo Finansów tłumaczy ten wynik większymi kwotami przekazywanymi samorządom. Ich udziały w PIT wyniosły od stycznia do sierpnia 149 mld zł, wobec 133,8 mld zł rok wcześniej. Łączne wpływy z PIT do budżetu państwa i samorządów sięgnęły 137,4 mld zł i wzrosły o 12,1 proc. rok do roku.
Tańsze paliwo zostawiło dziurę w dochodach. Mowa o 4,7 mld zł
Na wykonanie budżetu wpłynęły także rozwiązania wprowadzone w ramach pakietu CPN. Czasowe obniżenie stawki VAT na paliwa silnikowe z 23 do 8 proc. zmniejszyło – według szacunków Ministerstwa Finansów – dochody o około 2,9 mld zł. Jeśli uwzględnić zarówno VAT, jak i akcyzę, łączny efekt pakietu CPN dla dochodów wyniósł około 4,7 mld zł. Co więcej, nie jest to jeszcze pełny obraz. MF zaznacza, że wpływ rozwiązań obowiązujących od 17 do 31 sierpnia będzie widoczny w dochodach z VAT dopiero we wrześniu.
Na wpływy z tego podatku działały jednak także czynniki pozytywne. W lipcu produkcja sprzedana przemysłu wzrosła nominalnie o 7,3 proc. rok do roku, a sprzedaż detaliczna o 5,3 proc. Według resortu przełożyło się to na sierpniowe dochody z VAT.
Planowali znacznie mniej. Ten podatek już przebił założenia na cały rok
W danych Ministerstwa Finansów jest jeszcze jedna liczba, która szczególnie zwraca uwagę. Chodzi o podatek od wydobycia niektórych kopalin. W ciągu ośmiu miesięcy przyniósł około 5,5 mld zł. To aż 2,3 mld zł więcej, niż Ministerstwo Finansów zakładało na cały 2026 r. Tym samym roczny plan dla tego źródła dochodów został przekroczony jeszcze przed końcem lata.
Dodatkowo dochody niepodatkowe wyniosły 42,8 mld zł i były o około 2,1 mld zł wyższe niż rok wcześniej. Resort wiąże ten wzrost m.in. z wpłatami dywidend. Kolejne około 6 mld zł zasiliło budżet z aukcji uprawnień do emisji gazów cieplarnianych.
