- Szef KPRP Zbigniew Bogucki ostrzega, że podniesienie podatków firmom paliwowym spowoduje przerzucenie kosztów na konsumentów.
- Premier Tusk apeluje do prezydenta o podpisanie ustawy, by pozyskać 4 mld zł na program tańszych paliw, wskazując na rekordowe zyski koncernów.
- Tusk podkreśla, że Orlen w pierwszym półroczu zarobił prawie 16 mld zł netto, czyli o 10 mld zł więcej niż rok wcześniej.
- Prezydent Karol Nawrocki skierował poprzednią, podobną ustawę do Trybunału Konstytucyjnego z powodu zarzutów o opodatkowanie z mocą wsteczną.
Spór o podatek od zysków nadzwyczajnych: Rząd kontra Prezydent
Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, który ma opodatkować ponadprzeciętne dochody gigantów paliwowych. Premier Donald Tusk wprost zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie dokumentu. Jak stwierdził, zablokowanie ustawy uniemożliwi sfinansowanie programu tańszych paliw. „Jeśli prezydent znowu zablokuje tę ustawę, to nie będziemy mieli tych 4 mld. Prezydencie, podpisuj” – mówił premier.
Na te słowa zareagował szef Kancelarii Prezydenta, Zbigniew Bogucki. W jego ocenie nowa ustawa jest tożsama z tą, którą prezydent już raz skierował do Trybunału Konstytucyjnego. Co więcej, ostrzegł przed konsekwencjami nowego obciążenia fiskalnego. Zdaniem szefa Kancelarii Prezydenta, jeżeli podniesie się podatki firmom paliwowym, to one i tak przerzucą te koszty na innych, co może wpłynąć na finalne ceny paliw dla kierowców. „Ja bym oczekiwał, że to Donald Tusk, który mówił (w kampanii wyborczej - PAP), że on ma wszystkie instrumenty (...), jak to zrobić, żeby paliwo było po 5,19” – przypomniał Bogucki na antenie Polsat News.
Ile zarabiają koncerny i na co pójdą pieniądze z podatku?
Głównym argumentem rządu za wprowadzeniem nowej daniny są rekordowe wyniki finansowe firm paliwowych. Premier Tusk wskazał, że sam Orlen tylko w pierwszym półroczu odnotował prawie 16 mld zł zysku netto. To o 10 mld zł więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Rząd podkreśla, że wysokie zyski notują nie tylko polskie firmy, ale też zagraniczne koncerny takie jak Saudi Aramco, MOL, BP czy Circle K, które zarabiają na kryzysie paliwowym.
Zgodnie z projektem, nowy podatek od zysków nadzwyczajnych ma przynieść budżetowi państwa około 4 mld zł. Środki te, jak deklaruje rząd, zostaną w całości przeznaczone na sfinansowanie programu, którego celem jest obniżenie cen na stacjach benzynowych. Stawka podatku ma wynieść 60 proc. od nadwyżki przychodów ponad marżę referencyjną z roku obrotowego zakończonego przed 1 marca 2026 r.
