- VeloBank dynamicznie rośnie, obsługując już 1,5 miliona klientów i pozyskując kilkanaście tysięcy nowych co miesiąc.
- Przed wakacjami VeloBank przejmie detaliczną część Citibanku, zyskując dodatkowe pół miliona klientów i wzmacniając swoją pozycję.
- Fuzja połączy innowacyjną technologię VeloBanku (w tym nagradzaną aplikację) z ekspercką wiedzą Citibanku w kartach kredytowych i obsłudze klientów zamożnych.
- Bank ma ambitny cel: zostać numerem 1 w obsłudze klientów zamożnych, minimalizując formalności dla przechodzących klientów Citibanku.
VeloBank ma już 1,5 mln klientów
Członek Zarządu ds. bankowości detalicznej VeloBanku, Adrian Adamowicz, na stwierdzenie red. Łukasza Trybulskiego, że bankowość detaliczna staje się motorem napędowym banku, podał, że VeloBank ma coraz więcej klientów. "To już jest 1,5 miliona. Są z nami osoby posiadające jeden, dwa produkty, jak my to nazywamy całą relację- konta, kredyty, depozyty." - powiedział Adamowicz.
Naszym zadaniem jest przede wszystkim rosnąć - dodał Adamowicz. Kusimy klientów innych banków, bo w Polsce klientów do zdobycia zbyt wiele nie ma. Za chwilę łączymy się z częścią detaliczną Citibanku. To będzie kolejne pół miliona klientów, jednocześnie każdego miesiąca przychodzi kilkanaście tys. nowych.
Fuzja z częścią detaliczną Citibanku
Przejście klientów jest na ostatniej prostej. - Wszystkie sprawy technologiczne, korporacyjne są na ukończeniu, zeby wszystkie produkty zagrały ze sobą - powiedział Adamowicz. Nie podał konkretnej daty, ale ma to być jeszcze przed wakacjami. Podkreślił, że Citibank jest specjalistą w dwóch obszarach: kart kredytowych (największy portfel w Polsce) oraz w obsłudze i ofercie dla klientów zamożnych. Z drugiej strony: VeloBank to dziecko nowoczesnej technologii, ze wspaniałą aplikacją, zdobywającą nagrody w Polsce i na świecie. - Mamy też kilkadziesiąt oddziałów i ponad 150 punktów franczyzowych - dodał Adamowicz.
Budujemy markę premium
- Cel mamy ambitny, razem z Citibankiem i naszą technologią chcemy być numerem 1 w obsłudze klientów zamożnych - zadeklarował Adamowicz. Dla klientów zmiany chcemy wprowadzić w jak najłatwiejszy sposób. Trzeba będzie się zalogować do naszej bankowości internetowej albo przyjść do oddziału, aby się zautoryzować. Będą te same numery rachunków, produkty i ci sami doradcy. Formalności ograniczamy do minimum.