Afera Amber Gold. Oto cała prawda o największej aferze finansowej ostatnich lat

2021-01-13 20:07 mos
Kolejna rozprawa Amber Gold, na zdjęciu Marcin P.
Autor: Marcin Gadomski/SUPER EXPRESS Kolejna rozprawa Amber Gold, na zdjęciu Marcin P.

851 milionów złotych – na taką kwotę firma Amber Gold bezczelnie okradła 18 tysięcy Polaków. Spółka okazała się piramidą finansową, a prawda wyszła na jaw w chwili upadłości firmy w sierpniu 2012 roku. W związku z dzisiejszą premierą dokumentu na ten temat, przypominamy, na czym dokładnie polegała największa afera finansowa ostatnich lat.

Wieczorem Telewizja Polska pokaże nowy film Sylwestra Latkowskiego "Taśmy Amber Gold. Układ Trójmiejski nie umiera nigdy". O dokładnej godzinie premiery informowaliśmy TUTAJ. W związku z powrotem tematu największej afery finansowej ostatnich lat, postanowiliśmy przypomnieć, kto za nią stoi i w jaki sposób okradł 18 tysięcy osób. 

ZOBACZ: Ważna decyzja ws. stóp procentowych. Co z naszymi oszczędnościami?

Amber Gold - początki piramidy finansowej

Gdańska firma Amber Gold została założona przez Marcina P. na początku 2009 r. Działalność miała inwestować w złoto, srebro i inne kruszce. Zysk miał być niebotyczny, bowiem spółka klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - od 6 do nawet 16,5 proc. w skali roku, co znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. W połowie 2011 r. spółka przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express. Pasażerowie mogli liczyć na bardzo okazyjne ceny na wielu połączeniach.

Wielka afera finansowa

W lipcu 2012 r. linie OLT Express zaczęły mieć kłopoty finansowe - spółka zawiesiła wszystkie regularne loty, później czarterowe i na samym końcu ogłosiła upadłość.Amber Gold poinformowała, że wycofuje się z inwestycji w linie lotnicze, następnie 13 sierpnia 2012 r. sama ogłosiła bankructwo, nie wypłacając powierzonych jej pieniędzy ani odsetek tysiącom klientów. Małżonkowie Katarzyna i Marcin P. w ramach tzw. piramidy finansowej, przez trzy lata (2009-2012) oszukali na łączną sumę 851 mln zł aż 18 tysięcy klientów. W jaki sposób? Amber Gold nie kupowało złota – spółka dawała jedynie certyfikat potwierdzający jego zakup, a wypłacalność spółki zależna była od napływu kolejnych klientów zwabionych szybkim zyskiem. Firma nie była w żaden sposób finansowana zewnętrznie, a wszystkie pieniądze, którymi obracała, pochodziły od jej klientów.

Długi proces

W marcu 2016 roku ruszył proces Marcina P. i jego żony Katarzyny, którzy kierowali spółką. Prokuratorzy dowodzili, że klienci Amber Gold od początku przy zawieraniu umów byli wprowadzani w błąd co do sposobu przeznaczenia zainwestowanych przez nich pieniędzy. Właścicielowi Marcinowi P., postawiono 17 zarzutów, m.in. poświadczenie nieprawdy, nieskładanie sprawozdań finansowych spółki, oszustwo znacznej wartości czy pranie pieniędzy wyłudzonych od klientów Amber Gold. Katarzyna P. usłyszała 12 zarzutów. Podczas 3,5 letniego procesu odbyło się ponad 180 rozpraw, przesłuchano blisko 730 świadków i 10 biegłych. Sam wyrok odczytywano ponad trzy miesiące. Część przesłuchań odbyła się za granicą, m.in. w USA, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii. W poczet materiału dowodowego sąd zaliczył około 16 tysięcy nazwisk świadków, którzy fizycznie przed sądem nie zeznawali.

Co istotne, spółka już w 2010 roku wzbudziła wątpliwości Komisji Nadzoru Finansowego, która to wpisała Amber Gold na „czarną listę ostrzeżeń". KNF złożyła też w Prokuraturze Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Amber Gold.

Wyrok 

Marcin P. i Katarzyna P., twórcy piramidy finansowej Amber Gold, zostali w październiku 2019 r. skazani odpowiednio na karę 15 lat i 12,5 roku więzienia. Wyrok jest nieprawomocny i złożono od niego apelację. Osoby, które utopiły oszczędności życia w piramidzie finansowej, mogą liczyć na odzyskanie niewielkiego ułamku zainwestowanych pieniędzy. Pierwsze zwroty pieniędzy dla poszkodowanych przez Amber Gold były wypłacane w kwietniu 2018 roku. W styczniu 2021 roku rozpoczęły się wypłaty pieniędzy wierzycielom z IV kategorii, czyli zwykłych klientów spółki.

SPRAWDŹ: Fala mandatów za brak maseczek. PÓŁ MILIONA Polaków ukaranych

Najnowsze