Afera o posiłki w Dino. Związkowcy alarmują: "Zagrożenie zdrowia"

2026-01-24 13:56

Związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy oskarżają sieć Dino Polska o fatalne warunki pracy. Opublikowali zdjęcia posiłków regeneracyjnych, które ich zdaniem mogą zagrażać zdrowiu pracowników. Sprawa trafiła do Państwowej Inspekcji Pracy. To kolejny etap zaostrzającego się sporu w jednej z największych sieci handlowych w kraju.

Zawiadomienie OPZZ Konfederacji Pracy do Państwowej Inspekcji Pracy w Gdańsku, z zamieszczonymi zdjęciami posiłków regeneracyjnych dla pracowników Dino. Sprawę warunków pracy w sieci handlowej opisuje Super Biznes.

i

Autor: OPZZ Konfederacja Pracy w Kauflandzie, Biedronce, Dino, ALDI i Rossmann; Shutterstock Zawiadomienie OPZZ Konfederacji Pracy do Państwowej Inspekcji Pracy w Gdańsku, z zamieszczonymi zdjęciami posiłków regeneracyjnych dla pracowników Dino. Sprawę warunków pracy w sieci handlowej opisuje Super Biznes.
Super Biznes SE Google News
  • Związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy złożyli zawiadomienie do PIP w sprawie jakości i braku oznaczeń alergenów w posiłkach regeneracyjnych dla pracowników magazynów Dino.
  • Zdjęcia opublikowane przez związkowców przedstawiają niewielkie zupy, które mają być posiłkami regeneracyjnymi dla pracowników Dino, często pracujących po godzinach.
  • Brak informacji o alergenach w posiłkach regeneracyjnych może stanowić zagrożenie dla zdrowia pracowników i jest naruszeniem przepisów prawa.
  • Kwestia posiłków to tylko jeden z problemów – OPZZ Konfederacja Pracy ogłosiła spór zbiorowy z Dino Polska, domagając się m.in. Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych i lepszych warunków pracy

Co jest nie tak z posiłkami regeneracyjnymi w Dino?

Spór na linii pracownicy-pracodawca w Dino Polska przybrał na sile po publikacji zdjęć posiłków serwowanych w magazynach sieci. Związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy udostępnili fotografie niewielkich zup w plastikowych opakowaniach, kwestionując ich jakość. Sprawa jest o tyle poważna, że dotyczy dań dla osób wykonujących ciężką pracę fizyczną. Jak zwracają uwagę związkowcy, chodzi o "pracowników, którzy notorycznie zostają po godzinach, bo zatrudnienie jest tak niskie, że nie są w stanie wykonać obowiązków w normalnym czasie pracy".

W związku z wątpliwościami organizacja skierowała oficjalne zawiadomienie do Państwowej Inspekcji Pracy. Sprawa dotyczy posiłków regeneracyjnych, które według związkowców nie spełniają podstawowych norm jakościowych i nie posiadają wymaganego prawem oznakowania. We wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych czytamy:

"Występujemy do Państwowej Inspekcji Pracy o zbadanie sprawy posiłków regeneracyjnych oraz sprawdzenie, czy rzeczywiście spełniają one normy określone w obowiązujących przepisach".  Zgodnie z prawem, choć pracodawca nie musi informować o kaloryczności, to ma bezwzględny obowiązek podawania składu alergenów. 

"Brak informacji o alergenach może stanowić zagrożenie dla zdrowia pracowników i naruszenie przepisów prawa" – argumentują związkowcy, podkreślając powagę sytuacji w Dino Polska.

Dlaczego związkowcy wszczęli spór zbiorowy w Dino Polska?

Kwestia posiłków to jedynie wierzchołek góry lodowej. Napięcia w firmie narastają od miesięcy, a ich kulminacją było ogłoszenie sporu zbiorowego przez OPZZ Konfederacja Pracy w grudniu 2023 roku. Głównym zarzutem jest całkowity brak dialogu ze strony władz spółki. Jednym z kluczowych postulatów związkowców jest wprowadzenie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych (ZFŚS), który jest prawnym obowiązkiem dla firm zatrudniających powyżej 50 pracowników w przeliczeniu na pełne etaty.

Według związkowców, pomimo zatrudniania dziesiątek tysięcy osób, Dino Polska nie wprowadziło obowiązkowego Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, pozbawiając załogę świadczeń socjalnych. Co więcej, pracownicy skarżą się na brak dostępu do podstawowych dokumentów, takich jak regulamin pracy i wynagradzania, co utrudnia dochodzenie swoich praw i weryfikację warunków zatrudnienia.

Jakie są warunki pracy w Dino według relacji pracowników?

Z relacji pracowników wyłania się obraz skrajnie trudnych warunków. Poza problemem niedostatecznego zatrudnienia, które zmusza do pracy po godzinach, pojawiają się poważne zastrzeżenia co do samego środowiska pracy. W rozmowie z portalem bankier.pl jedna z pracownic, Martyna, opisywała sytuację na sklepach. - Na sklepie ustawione jest odgórnie 19 stopni C, bez możliwości zmiany przez pracowników tam pracujących. Przy włączonych chłodniach, np. nabiałowej, temperatura waha się w okolicy 15 stopni. Dlatego wiele osób bardzo często choruje albo chodzą chorzy do pracy, ponieważ nie mogą sobie pozwolić na dłuższe L4 - przekonywała.

Fatalne warunki pracy w Dino to jednak nie tylko kwestia posiłków, ale również niskich temperatur na sklepach i nadmiernego obciążenia obowiązkami. Dopełnieniem obrazu sytuacji są doniesienia "Faktu", który dotarł do wewnętrznego pisma z wytycznymi dotyczącymi planowania urlopów. Kierownictwo miało zalecać pracownikom unikanie dwutygodniowych urlopów w szczycie sezonu letniego, co stanowi kolejny element presji wywieranej na załogę.

Pieniądze To Nie Wszystko - Piotr Arak | 2025 12 15
QUIZ PRL: Wódka walutą, bimbrownictwo oporem. Fenomen kultury picia w PRL-u
Pytanie 1 z 15
Pytanie z gatunku trudnych. Jaki procent budżetu państwa stanowiły wpływy ze sprzedaży alkoholu w 1980 roku?
QUIZ PRL: Wódka walutą, bimbrownictwo oporem. Fenomen kultury picia w PRL-u

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki