Artyści dostaną dopłaty do składek ZUS. Ale nie celebryci

Sejm przyjął ustawę, która wprowadza dopłaty do ZUS dla artystów o najniższych dochodach. Wsparcie trafi do twórców, których roczny dochód nie przekracza ok. 68 tys. zł. Pieniądze nie trafią jednak do ręki, a bezpośrednio na konto w ZUS.

Muzeum Sztuki Nowoczesnej.jpg
Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Rozległa, jasna galeria sztuki jest wypełniona rzeźbami i nielicznymi obrazami na ścianach, z kilkoma rozmazanymi postaciami ludzi poruszających się po wnętrzu. Na pierwszym planie, po prawej i lewej stronie, stoją dwie duże, abstrakcyjne, czarne rzeźby o owalnych, połączonych kształtach, każda umieszczona na niskim, białym cokole. Pomieszczenie ma białe ściany, jasnoszarą, błyszczącą posadzkę, która odbija światło, oraz sufity z dużymi, podświetlanymi panelami i rzędami punktowych reflektorów, oświetlających eksponaty. W tle widać więcej podobnych czarnych rzeźb oraz obrazy wiszące na ścianach, a także ludzi przechodzących przez otwory w ścianach.

Co dokładnie uchwalił Sejm? Najważniejsze założenia nowej ustawy

Sejm ostatecznie przegłosował ustawę, która ma włączyć artystów do powszechnego systemu ubezpieczeń społecznych. To przełom dla tysięcy twórców, którzy przez lata, pracując głównie na umowach o dzieło, nie mieli zapewnionej ciągłości składek, a co za tym idzie – dostępu do świadczeń chorobowych czy emerytalnych.

Nowa ustawa dla artystów 2026, przygotowana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, wprowadza systemowy mechanizm wsparcia dla osób wykonujących zawód artystyczny. Głównym celem jest zapewnienie stabilności socjalnej twórcom o najniższych i nieregularnych dochodach. Chodzi o to, by okresy bez zleceń nie oznaczały automatycznie utraty prawa do opieki zdrowotnej czy przyszłej, nawet minimalnej, emerytury.

Kto skorzysta z dopłat, a kto jest wykluczony? Warunki i limity

Wbrew obawom, które pojawiły się w debacie publicznej, pieniądze nie trafią do celebrytów i najbogatszych gwiazd estrady. System jest skierowany wyłącznie do tych, którzy naprawdę go potrzebują.

Kluczowym warunkiem, by otrzymać dopłaty do ZUS dla artystów, jest niski dochód. Wsparcie obejmie osoby, których średni roczny przychód z ostatnich trzech lat nie przekroczył 125 proc. minimalnego wynagrodzenia, czyli około 68 tys. zł brutto. Co ważne, liczą się tu dochody ze wszystkich źródeł, w tym z praw autorskich. Z programu jednoznacznie wyłączeni są przedsiębiorcy. Prowadzenie działalności gospodarczej zamyka drogę do uzyskania statusu artysty uprawnionego do dopłat.

Jak podkreśliła w Sejmie ministra kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska:

Nie do celebrytów. Nie do gwiazd. Nie do artystów, którzy zarabiają gigantyczne pieniądze. Prawo do dopłaty przysługuje tylko wtedy, gdy średni roczny dochód artysty z ostatnich trzech lat nie przekracza 125 procent minimalnego wynagrodzenia.

Samo nazwanie się artystą też nie wystarczy. Aby uzyskać wsparcie, trzeba będzie udokumentować swój dorobek i wykazać, że działalność twórcza jest głównym źródłem aktywności zawodowej. Decyzję o przyznaniu statusu artysty będzie podejmować dyrektor Centrum Edukacji i Pracy Artystycznej na podstawie opinii specjalnej komisji.

Jak będzie działał system i ile to będzie kosztować? Mechanizm i finansowanie

Artysta nie otrzyma żadnych pieniędzy na swoje konto bankowe. Dopłata trafi prosto do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W praktyce państwo uzupełni składki artysty do poziomu wymaganego przy minimalnym wynagrodzeniu. Jeśli w danym miesiącu twórca zarobi więcej, dopłata automatycznie zmaleje lub zostanie wstrzymana. Prawo do wsparcia będzie przyznawane na rok i regularnie weryfikowane przez ZUS we współpracy z Krajową Administracją Skarbową.

Ministra Marta Cienkowska wyjaśniała:

Cel jest jeden. Artysta, który pracuje od projektu do projektu, na umowach o dzieło, nie może tracić prawa do lekarza, do zasiłku i ciągłości emerytalnej tylko dlatego, że przez kilka miesięcy nie miał zleceń. Nie finansujemy karier. Zapewniamy ciągłość ubezpieczenia.

A ile to wszystko będzie kosztować?

W pierwszym pełnym roku funkcjonowania, czyli w 2027, system ma pochłonąć około 375 mln zł. Co istotne, pełne ubezpieczenie społeczne artystów zostanie sfinansowane z budżetu państwa, a nie ze składek innych ubezpieczonych czy z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Co więcej, ustawa ma przynieść dodatkowe wpływy do FUS i NFZ, ponieważ artyści zaczną regularnie opłacać składki, nawet jeśli częściowo wspierane przez państwo.

Byliśmy w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Dzieje się!
Te dzieła sztuki znajdują się w Krakowie. Sprawdź, czy znasz je wszystkie!
Pytanie 1 z 12
Zaczynamy najłatwiej jak się da. Dzieło ze zdjęcia, które możemy podziwiać w Muzeum Czartoryskich, to:
Dama z gronostajem

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki