Awantura z Obajtkiem w kopalni. Orlen kieruje sprawę do prokuratury

Gorąca atmosfera, krzyki, przepychanki i interwencja policji. Wizyta europosła PiS Daniela Obajtka w kopalni soli Solino w Inowrocławiu zakończyła się polityczną burzą. Teraz Orlen poszedł o krok dalej i zawiadomił prokuraturę, zarzucając byłemu prezesowi koncernu bezprawne wtargnięcie na teren zakładu.

Uśmiechnięty Daniel Obajtek macha przed budynkiem Prokuratury Regionalnej w Warszawie. O sprawie czytaj na SE Superbiz.
Autor: Artur Hojny / Super Express

Echa wizyty europosła w kopalni soli

Spór wokół przyszłości kopalni soli Solino w Inowrocławiu nabiera rozpędu. Po głośnej wizycie Daniela Obajtka na terenie zakładu do akcji wkroczył Orlen.

Koncern poinformował, że złożył zawiadomienie do prokuratury dotyczące zachowania byłego prezesa spółki.

Orlen uderza w Obajtka

Firma nie kryła ironii. W krótkim komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych poinformowała o skierowaniu sprawy do prokuratury.

Przedmiotem zawiadomienia ma być wtargnięcie na teren zakładu oraz – jak twierdzi Orlen – bezprawne powoływanie się przez Daniela Obajtka na mandat posła.

Na tym jednak sprawa się nie kończy.

Przyjechał wesprzeć protestujących

Do całego zdarzenia doszło 9 lipca w kopalni soli Solino w Inowrocławiu. Daniel Obajtek pojawił się tam, by okazać wsparcie górnikom prowadzącym strajk głodowy.

Protest dotyczy planowanej sprzedaży aktywów firmy Qemetica, znanej wcześniej jako Ciech, niemieckiemu koncernowi K+S. Sprawa od tygodni budzi emocje wśród pracowników i związkowców.

„Nie wejdzie pan”

Najbardziej burzliwy moment wizyty nastąpił przy wejściu na teren zakładu. Tam doszło do ostrej konfrontacji między Danielem Obajtkiem a prezesem spółki Wojciechem Kotlarkiem.

Według relacji świadków atmosfera błyskawicznie zrobiła się napięta. Prezes zakładu stanowczo sprzeciwiał się wejściu europosła na teren firmy.

– Nie wejdzie pan! Proszę się opamiętać! Kim pan jest?! Proszę w tej chwili wyjść! – miał krzyczeć Wojciech Kotlarek.

Krzyki, przepychanki i oskarżenia

Słowna wymiana szybko przerodziła się w szarpaninę. Obajtek oskarżył prezesa spółki o naruszenie nietykalności cielesnej.

– Pan bije ludzi! Pan narusza nietykalność cielesną! – krzyczał były szef Orlenu.

Na miejsce wezwano policję. Funkcjonariusze pojawili się po kilku minutach i wysłuchali obu stron konfliktu.

Policja na miejscu

Daniel Obajtek przekonywał mundurowych, że został szarpany i uderzony. Zwracał też uwagę, że patrol przyjechał jego zdaniem zbyt późno, mimo że komisariat znajduje się niedaleko kopalni.

Policjanci poinformowali europosła, że jeśli uważa się za pokrzywdzonego, może złożyć formalne zawiadomienie o naruszeniu nietykalności cielesnej.

Polityczna wojna trwa

Cała sytuacja błyskawicznie stała się jednym z najgłośniejszych politycznych sporów ostatnich dni. Zwolennicy Obajtka przekonują, że chciał jedynie wesprzeć protestujących pracowników. Z kolei Orlen uważa, że doszło do naruszenia prawa i dlatego skierował sprawę do prokuratury.

Teraz ruch należy do śledczych. To oni zdecydują, czy w sprawie wtargnięcia na teren zakładu i zachowania uczestników zajścia zostanie wszczęte postępowanie. Zdaniem analityków polityczne emocje wokół byłego prezesa Orlenu jeszcze długo nie opadną.

OBAJTEK O DZIURZE TUSKA W BUDŻECIE: GROZI NAM GRECJA! Poranny Ring
Czy pamiętasz serial "Stawka większa niż życie"?
Pytanie 1 z 12
Jak nazywa się główny bohater serialu?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki