B2B zamiast etatu w Poczcie Polskiej. Kurierzy stracą urlop i emeryturę?

Państwowy operator planuje pozbyć się etatowych kurierów i zastąpić ich jednoosobowymi działalnościami gospodarczymi. Związki zawodowe biją na alarm i zgłaszają sprawę do Państwowej Inspekcji Pracy.

Budynek Poczty Polskiej z widocznym logotypem i napisem Poczta Polska na dachu. Jasne niebo w tle symbolizuje otwartość, podczas gdy tekst artykułu na Super Biznes informuje o planach likwidacji etatów kurierów, którzy stracą urlopy i emerytury.

i

Autor: MAREK KUDELSKI / SUPER EXPRESS Budynek Poczty Polskiej z widocznym logotypem i napisem "Poczta Polska" na dachu. Jasne niebo w tle symbolizuje otwartość, podczas gdy tekst artykułu na Super Biznes informuje o planach likwidacji etatów kurierów, którzy stracą urlopy i emerytury.
  • Poczta Polska wymusza na kurierach zakładanie JDG – pracownicy etatowi mają zostać zastąpieni przez samozatrudnionych
  • Niższa składka emerytalna to gorsza przyszłość – mali przedsiębiorcy płacą minimalną składkę, co przełoży się na nędzne emerytury
  • Związki zawodowe zawiadamiają PIP – "Solidarność" domaga się kontroli i zarzuca obejście prawa pracy
  • Argument "wszyscy tak robią" to wykręt – państwowa firma powinna chronić pracowników, a nie naśladować prywatne korporacje
Super Biznes SE Google News

Poczta Polska likwiduje etaty kurierów

Poczta Polska rozpoczęła proces zastępowania umów o pracę kurierów współpracą B2B. Według wewnętrznego komunikatu spółki, zmiana modelu zatrudnienia ma potrwać do 2027 roku i objąć kurierów na tzw. ostatniej mili – czyli tych, którzy dostarczają przesyłki bezpośrednio do odbiorców.

Pracownicy staną przed wyborem: założyć jednoosobową działalność gospodarczą i ubiegać się o zlecenia w postępowaniu ofertowym, przenieść się na inne stanowisko w Poczcie (o ile będzie dostępne) lub zostać objętym zwolnieniami grupowymi. To żadna dobrowolność, lecz szantaż ekonomiczny – oceniają związkowcy.

Państwowa firma ucieka od odpowiedzialności

Argumentacja Poczty Polskiej budzi szczególne oburzenie ze względu na status spółki. Jako firma skarbu państwa i operator wyznaczony do realizacji usługi powszechnej, Poczta Polska powinna być wzorem pracodawcy, nie zaś kopiować najgorsze praktyki prywatnych korporacji kurierskich.

Zasłanianie się tym, że "wszyscy tak robią" – DHL, DPD, InPost, FedEx – to czysta wymówka. Prywatne firmy kierują się maksymalizacją zysku. Państwowa spółka ma inne zadanie: chronić miejsca pracy i gwarantować godne warunki zatrudnienia.

Niższa emerytura i brak ochrony socjalnej

Przejście na B2B oznacza dla kurierów dramatyczne pogorszenie warunków. Mali przedsiębiorcy płacą najniższą składkę emerytalną, która obecnie wynosi nieco ponad 700 zł miesięcznie. To przekłada się na przyszłe emerytury na poziomie emerytury minimalnej ok. 1900 zł brutto, podczas gdy etatowi pracownicy z porównywalnymi zarobkami mogą liczyć na świadczenia dwu-, a nawet trzykrotnie wyższe.

Kurierzy stracą:

  • składki emerytalne naliczane od realnych przychodów
  • płatne urlopy (wypoczynkowy, rodzicielski) i zwolnienia chorobowe
  • ochronę przed zwolnieniem
  • odprawę i prawo do zasiłku dla bezrobotnych

Poczta Polska deklaruje wprawdzie wyższe wynagrodzenia w modelu B2B, ale po odliczeniu wszystkich składek i kosztów prowadzenia działalności realna siła nabywcza spadnie.

"Solidarność" zawiadamia PIP

Związek zawodowy "Solidarność" Pracowników Poczty Polskiej skierował formalny wniosek do Okręgowego Inspektoratu Pracy w Warszawie. Domaga się kontroli i zbadania, czy propozycja Poczty nie stanowi obejścia przepisów prawa pracy.

Zdaniem związkowców, proponowany model B2B zachowuje wszystkie cechy stosunku pracy: praca wykonywana osobiście, w wyznaczonych rejonach, według zasad narzuconych przez pracodawcę, przy ekonomicznej zależności od jednego podmiotu. Zmiana nazwy umowy nie zmienia rzeczywistego charakteru pracy.

"Solidarność" żąda wstrzymania działań zarządu i zachowania etatowego charakteru zatrudnienia w obszarze KEP. Związek domaga się także pełnych informacji o skutkach zmian oraz rzeczywistego dialogu z pracownikami.

Trzy do czterech procent czy początek końca etatów?

Poczta Polska bagatelizuje skalę zmian, twierdząc, że dotkną one "co najwyżej 3-4 proc. pracowników spółki". Jednak związkowcy obawiają się, że to dopiero początek szerszego procesu prekaryzacji zatrudnienia, zastępowania stabilnych etatów niepewnymi zleceniami..

Komunikat wewnętrzny mówi jasno: proces ma zakończyć się w 2027 roku. Co stanie się później? Czy model B2B zacznie obejmować kolejne grupy pracowników? Historia pokazuje, że takie "pilotaże" zazwyczaj są tylko testem przed szerszym wdrożeniem.

Przejście z umowy o pracę na współpracę B2B radykalnie ułatwia pozbycie się niewygodnego pracownika. Zamiast przestrzegać procedur wypowiedzenia, konsultacji ze związkami zawodowymi i wypłaty odprawy, wystarczy po prostu nie przedłużyć zlecenia. Kurier staje się podmiotem gospodarczym, który można wymienić jak wadliwy element – bez żadnych konsekwencji prawnych dla zleceniodawcy.

Koniec zdobyczy socjalnych w państwowej firmie

Propozycja Poczty Polskiej to atak na dorobek pokoleń pracowników walczących o godne warunki pracy. Umowa o pracę, urlop, ubezpieczenie, ochrona przed arbitralnym zwolnieniem – to zdobycze, które zapewniają bezpieczeństwo socjalne i godność.

Państwowa spółka powinna te standardy podnosić, nie obniżać. Tłumaczenie się "wymogami rynku" i "konkurencją" to abdykacja z roli społecznej, jaką powinna pełnić firma publiczna. Jeśli Poczta Polska nie jest w stanie konkurować na uczciwych warunkach zatrudnienia, to może problem leży gdzie indziej – w złym zarządzaniu, nieefektywnych procesach czy braku inwestycji?

Przerzucanie ryzyka gospodarczego na kurierów, którzy zamiast pewnego etatu dostaną niepewne zlecenia, to droga donikąd. Historia wolnego rynku pokazuje, że bez ochrony prawnej pracowników wyzysk nie ma granic.

Co dalej z kurierami Poczty Polskiej?

Decydujące będzie stanowisko Państwowej Inspekcji Pracy oraz ewentualna reakcja resortu aktywów państwowych. Czy rząd pozwoli na demontaż stabilnego zatrudnienia w spółce skarbu państwa?

Sprawa Poczty Polskiej to test dla polskiego rynku pracy. Jeśli państwowa firma może bezkarnie likwidować etaty i zastępować je prekariatem, to co powstrzyma przed tym prywatne korporacje w innych branżach?

Kurierzy ostatniej mili zasługują na godne warunki pracy i bezpieczną emeryturę. Państwo powinno to gwarantować, nie demontować.

Poczta Polska zamyka oddział w zabytkowym gmachu. To "optymalizacja kosztów"
Sonda
Czy Poczta Polska jako państwowa firma powinna zastępować etaty umowami B2B?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki