- Kraje G7, w tym Francja, są zgodne, że blokada cieśniny Ormuz nie uzasadnia cofnięcia sankcji wobec Rosji i należy nadal wspierać Ukrainę.
- Prezydent Macron podkreśla, że możliwości militarne Iranu są wciąż znaczące, a USA powinny jasno określić swoje cele w regionie.
- W odpowiedzi na sytuację, Francja udostępni 14,5 mln baryłek ropy z rezerw, w ramach szerszego planu MAE (do 400 mln baryłek).
- Francja nie posiada żadnych potwierdzonych informacji o użyciu min przez Iran w cieśninie Ormuz, mimo doniesień medialnych.
Macron o stanowisku G7: sankcje wobec Rosji bez zmian
Liderzy najbogatszych państw świata, zrzeszonych w grupie G7, nie zamierzają łagodzić kursu wobec Moskwy. Po spotkaniu w formacie wideokonferencji, prezydent Francji Emmanuel Macron jasno zakomunikował, że nie ma mowy o ustępstwach. Jak relacjonował, wśród przywódców panuje pełna zgoda co do konieczności dalszego wspierania Ukrainy i utrzymania obecnych sankcji.
Kluczową kwestią, która pojawiła się w dyskusji, była sytuacja na Bliskim Wschodzie i potencjalne skutki eskalacji konfliktu z Iranem. Prezydent Francji Emmanuel Macron podkreślił jednak, że zdaniem G7 ewentualna blokada cieśniny Ormuz „w żadnym wypadku nie uzasadnia” cofnięcia sankcji wobec Rosji i że istnieje „konsensus” w ocenie, że nie należy zmieniać stanowiska wobec Moskwy. To jednoznaczny sygnał, że Zachód nie da się zaszantażować i nie połączy tych dwóch spraw, na co mogła liczyć Rosja.
Polecany artykuł:
Co z blokadą cieśniny Ormuz? Francja nie potwierdza doniesień
W tle decyzji G7 pozostaje napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie. Chociaż w mediach, m.in. w amerykańskiej stacji CNN, pojawiły się informacje o rzekomym rozpoczęciu minowania cieśniny Ormuz przez Iran, prezydent Emmanuel Macron podchodzi do tych rewelacji z dużą ostrożnością. Podczas swojego wystąpienia po szczycie, francuski przywódca jednoznacznie stwierdził, że Paryż nie dysponuje żadnymi danymi wywiadowczymi, które by to potwierdzały.