Koniec 800 plus i 13. emerytury! Balcerowicz: “Tego nie da się utrzymać”

Były minister finansów Leszek Balcerowicz wypowiedział się ostro o stanie finansów publicznych. Jego zdaniem koszty obsługi długu w 2026 roku przekroczą 106 mld zł. Recepta? Likwidacja 800 plus, 13. i 14. emerytury.

Leszek Balcerowicz ze splecionymi dłońmi. O postulatach likwidacji 800 plus i emerytur przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Tomasz Jastrzebowski/ Reporter

Leszek Balcerowicz bije na alarm

Były wicepremier, minister finansów i prezes NBP, profesor Leszek Balcerowicz, nie ma dobrych wieści. W rozmowie na antenie Radia ZET stwierdził, że choć Polsce nie grozi jeszcze finansowa katastrofa, to mamy do czynienia z „bardzo poważnymi problemami”. – Mamy największy deficyt w Europie – powiedział.

Wydatki państwa są znacznie większe niż jego dochody. Taka sytuacja zmusza rząd do pożyczania pieniędzy, a to kosztuje. I to coraz więcej. – W związku z tym rosną koszty obsługi długu, bo trzeba czymś to finansować – komentuje Balcerowicz, zaznaczając, że koszty obsługi długu w obecnym, 2026 roku, przekroczą 106 mld złotych. Dla porównania, w 2001 roku było to „zaledwie” 29,1 mld zł. – Tego nie da się utrzymać bez nieprzyjemnej konsekwencji – podkreśla ekonomista.

Jego zdaniem tą konsekwencją musi być ograniczanie wydatków, a nie kolejne podnoszenie podatków.

Co chce likwidować Leszek Balcerowicz?

Co więc, zdaniem architekta polskich reform, należy obciąć? Balcerowicz wskazuje konkretne programy społeczne, które jego zdaniem drenują budżet bez uzasadnienia. Na pierwszy ogień idzie sztandarowy program socjalny. Zdaniem byłego ministra finansów, konieczna jest likwidacja programu 800+, który hamuje rozwój gospodarki i jest czysto populistycznym ruchem. – Mamy przecież zasiłki rodzinne. Po co jeszcze do tego dodawać czysto populistyczny ruch PiS-u, podtrzymany przez drugą partię? – pytał retorycznie w Radiu ZET.

To jednak nie wszystko. Na liście do cięć znalazły się również świadczenia dla seniorów. Zapytany wprost, czy należy zlikwidować 13. i 14. emeryturę, Leszek Balcerowicz odpowiedział bez wahania, że tak. Jego zdaniem Polska nie może sobie pozwolić na dalsze przedłużanie kosztownych programów osłonowych, takich jak zamrażanie cen energii. – Nie stać nas na to – stwierdził kategorycznie.

Krytyka rządu Donalda Tuska

Leszek Balcerowicz nie oszczędził też obecnej ekipy rządzącej. Jego zdaniem u polityków „nie widać jak na razie poczucia odpowiedzialności za kraj”, a dwie największe partie – Prawo i Sprawiedliwość oraz Koalicja Obywatelska – zamiast szukać oszczędności, rywalizują w obietnicach. Oberwało się też personalnie ministrowi finansów w rządzie Donalda Tuska. Balcerowicz przyznał, Andrzej Domański jest dla niego rozczarowaniem. – Za jego kadencji nastąpił lawinowy wzrost kosztów obsługi długu – ocenił Balcerowicz.

Zdaniem byłego prezesa NBP, jeśli minister nie jest w stanie poradzić sobie z zadaniem, powinien honorowo odejść. – Jak nic nie może, to powinien podać się do dymisji – stwierdził.

Recepta niezmienna od lat: prywatyzować!

Recepta Balcerowicza na problemy Polski jest niezmienna od lat: prywatyzacja. Na pytanie, w jakich dziedzinach państwo powinno zachować własność, odpowiedział krótko: w żadnych. Jego zdaniem politycy nie są kompetentnymi właścicielami i nie potrafią skutecznie zarządzać firmami, co prowadzi do marnotrawstwa. Według niego nawet infrastruktura krytyczna i banki powinny trafić w prywatne ręce, bo tylko to gwarantuje efektywność i silne bodźce do rozwoju.

Warzecha kontra Balcerowicz
QUIZ od PRL do kapitalizmu. Balcerowicz, bezrobocie, kuroniówka. Jak dobrze znasz polską transformację?
Pytanie 1 z 10
Kiedy wprowadzono Plan Balcerowicza?
Tak zmienił się Leszek Balcerowicz od czasu planu Balcerowicza

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki