Spis treści
Tadeusz Maciejewski z Nowego Gulczewa od marca 2020 roku jest wdowcem. Jeszcze przed śmiercią żony małżonkowie korzystali ze wspólnego rachunku bankowego, na który później nadal wpływała emerytura mężczyzny. Jak wynika z jego relacji w TVP 3 Warszawa, w 2024 roku bank zablokował połowę środków znajdujących się na koncie.
Przez cztery lata bank mnie nie powiadomił, że zablokuje mi część pieniędzy. I okazało się, że połowa została zablokowana - mówi Tadeusz Maciejewski w rozmowie z TVP 3 Warszawa.
Zablokowane środki miały następnie zostać przeksięgowane na rachunek techniczny prowadzony na nazwisko zmarłej żony. Mężczyzna przez wiele miesięcy próbował wyjaśnić sytuację. Składał reklamacje, kontaktował się z bankiem i rozmawiał z pracownikami placówki w Płocku.
Jednym z głównych punktów sporu stała się kwestia aktu zgonu. Według relacji pana Tadeusza bank twierdził, że dokument nie został wcześniej przedstawiony. Mężczyzna utrzymuje jednak, że osobiście dostarczył go do placówki.
Bank cały czas zarzucał, że ja nie przedstawiłem aktu zgonu. Bank był jeszcze na Wyszogrodzkiej. Byłem z synem może w kwietniu, może w maju i przedstawiłem akt zgonu - zaznacza Tadeusz Maciejewski.
Ścieżka prawna i stanowisko instytucji
Bank, reprezentowany w tej sprawie przez radcę prawnego Marię Kopeć-Marcinkowską, stoi na stanowisku, że podjęte działania są zgodne z obowiązującymi przepisami oraz wewnętrznymi procedurami banku. Z uwagi na to, że strony nie doszły do porozumienia na etapie reklamacyjnym, spór musiał zostać skierowany na drogę sądową. Sprawą zajmuje się obecnie Sąd Rejonowy w Płocku, który ma rozstrzygnąć, czy działanie instytucji finansowej w tym konkretnym przypadku było prawidłowe i czy senior odzyska dostęp do swoich środków.
Bank postępuje w takich sprawach zgodnie z obowiązującymi przepisami i wewnętrznymi procedurami. Jeżeli strony mają odmienne zdanie co do ich zastosowania w konkretnej sprawie, rozstrzygnięcie należy do sądu - informuje w oświadczeniu pełnomocniczka banku mecenas Maria Kopeć-Marcinkowska.
Wspólne konto a śmierć współposiadacza – co mówią przepisy?
Polskie Prawo bankowe przewiduje istnienie rachunków wspólnych, które z założenia mają ułatwiać małżonkom zarządzanie domowym budżetem. Zgodnie z ustawą, jeżeli umowa rachunku nie określa tego inaczej, każdy ze współposiadaczy może samodzielnie dysponować pieniędzmi znajdującymi się na koncie. Problemy i niejasności pojawiają się jednak w momencie śmierci jednego z nich.
Jak wskazuje Rzecznik Finansowy, praktyki banków w takich sytuacjach nie są jednolite. Wiele zależy od zapisów konkretnej umowy oraz regulaminu danej instytucji finansowej. W przypadku śmierci współposiadacza możliwe są różne scenariusze:
- Przekształcenie konta wspólnego w rachunek indywidualny żyjącego właściciela.
- Wygaśnięcie umowy rachunku i konieczność założenia nowego konta.
- Zablokowanie części środków do czasu zakończenia postępowania spadkowego.
Warto wiedzieć, że praktyka automatycznego blokowania dokładnie połowy środków żyjącemu współposiadaczowi była już w przeszłości kwestionowana przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). W jednej z decyzji uznano, że ograniczanie dostępu do pieniędzy bez wyraźnej podstawy w umowie może naruszać dobre obyczaje. Nie oznacza to jednak, że każda blokada jest błędem banku - kluczowe są zawsze szczegóły podpisanego przez nas dokumentu.
O czym warto pamiętać, mając wspólne konto?
Historia pana Tadeusza stanowi istotne przypomnienie dla wszystkich par posiadających wspólne rachunki. Aby uniknąć stresu w i tak trudnym czasie żałoby, warto podjąć kilka kroków zapobiegawczych jeszcze dzisiaj:
- Dokładnie przeczytaj umowę rachunku. Sprawdź zapisy dotyczące postępowania banku na wypadek śmierci jednego ze współwłaścicieli.
- Zapytaj w swoim banku o stosowane procedury. Wiedza o tym, czy konto zostanie zablokowane, czy przekształcone, pozwoli na lepsze zabezpieczenie finansów.
- Rozważ zapis na wypadek śmierci. To narzędzie, które pozwala na przekazanie określonej kwoty wskazanej osobie z pominięciem części procedur spadkowych.
Choć spór w płockim sądzie nadal trwa, już teraz pokazuje, jak ważna jest świadomość własnych praw i obowiązków w relacji z bankiem. Dokładna weryfikacja bankowych regulaminów to krok, który może uchronić przed niespodziewaną utratą dostępu do oszczędności i własnych świadczeń emerytalnych.