Henryka Bochniarz

i

Autor: Super Express (2) Henryka Bochniarz

"Pieniądze to nie wszystko"

"Brak przewidywalności uderza w przedsiębiorców". Tusk szykuje zmiany w rządzie?

2025-04-02 16:56

Niestety, nic się do października w tej sprawie nie zmieniło. Powiedziałabym nawet, że się pogorszyło. Mamy w tej chwili siedem resortów, które zajmują się gospodarką. Na dodatek jest podział koalicyjny. Zatem nawet w samych ministerstwach nie ma spójnej polityki - mówi Henryka Bochniarz prezydent Konfederacji Lewiatan w rozmowie z Hubertem Biskupskim.

Super Biznes SE Google News

Hubert Biskupski: Zacznijmy od tak modnej ostatnio deregulacji, a konkretnie od zespołu deregulacyjnego, na czele którego stanął Rafał Brzoska, który podjął piłkę rzuconą przez premiera Donalda Tuska. Na ile, zdaniem pani, jest to chwyt wyborczy, a na ile jest to rzeczywiste dostrzeżenie przez rząd potrzeby dokonania zmian?

Henryka Bochniarz: I jedno, i drugie. Z punktu widzenia PR-u to był strzał w dziesiątkę. Premier wpisał się w światowy trend. A na ile to będzie skuteczne działanie? To zależy od tego, na ile uczestnicy tego procesu będą zdeterminowani. To, że zespół Rafał Brzoski jest zdeterminowany, to wiem, ale olbrzymia praca musi być wykonana przez urzędników, polityków i parlamentarzystów. Jesteśmy zatem na początku drogi.

Na jakich zmianach najbardziej zależy przedsiębiorcom?

My w Lewiatanie od kilkunastu lat tworzymy taką czarną listę barier, gdzie identyfikujemy największe problemy. Ostatnia taka lista ukazała się w ubiegłym tygodniu. Myśmy ją zresztą przedstawili premierowi Tuskowi. I tam jest zidentyfikowanych siedem obszarów. Między innymi obszar podatkowy, Kodeks Pracy, ochrona zdrowia, czy cyfryzacja.

Co jest największą zmorą polskich przedsiębiorców?

Brak przewidywalności. Brak konsultacji. Brak czasu na wdrożenie zmian. Za poprzedniej władzy przed weekendem uchwalano przepisy, które miały obowiązywać od poniedziałku. I były bublem, który trzeba było natychmiast nowelizować. Dlatego popieramy propozycję wprowadzenia obligatoryjnego, co najmniej sześciomiesięcznego, vacatio legis.

Koalicja rządząca szła do wyborów z hasłami wsparcia przedsiębiorców. Czy po ponad roku sprawowania przez nią władzy nie czuje pani, mówiąc najdelikatniej, lekkiego zawodu polityką gospodarczą rządu?

Jako doświadczony przedsiębiorca nie mam złudzeń, że hasła wyborcze nie zawsze przekładają się na realne działanie. Moje rozczarowanie polityką gospodarczą rządu nie jest  może tak duże, bo rozumiem, że chyba po raz pierwszy mamy do czynienia z takim autentycznie koalicyjnym gabinetem, bo te poprzednie koalicje były jednak bardzo bliskie programowo. Natomiast teraz pogodzenie interesów Lewicy, Trzeciej Drogi i Koalicji Obywatelskiej w niektórych punktach, jest szalenie trudne. Jak się na to nałoży jeszcze niewielka przewaga w parlamencie i prezydent, który niekoniecznie sprzyja obecnie rządzącej władzy, to naprawdę trudno oczekiwać jakiegoś wielkiego urobku.

Na EFNI w zeszłym roku skierowała pani apel do premiera o stworzenie w rządzie jednolitego ośrodka kierowania gospodarką i powołanie wicepremiera ds. gospodarczych.

Niestety, nic się do października w tej sprawie nie zmieniło. Powiedziałabym nawet, że się pogorszyło. Mamy w tej chwili siedem resortów, które zajmują się gospodarką. Na dodatek jest podział koalicyjny. Zatem nawet w samych ministerstwach nie ma spójnej polityki. Mam nadzieję, że po wyborach prezydenckich to się zmieni. Premier w rozmowie ze mną podkreślił, że jest zdeterminowany żeby powołać takiego wicepremiera. To ważna sprawa nie tylko dla przedsiębiorców ale i pracowników, bo chodzi o budowanie polityki gospodarczej i społecznej, która powinna być spójna, a nie wyszarpywana przez poszczególnych przedstawicieli partii politycznych, którzy tworzą koalicję.

15 i 16 kwietnia, pierwszy raz w Warszawie, odbędzie się EFNI. Motywem przewodnim konferencji będzie praca - Przyszłość pracy, praca przyszłości.

Tak, zagadnienie pracy jest naprawdę wielkim wyzwaniem, choćby w kontekście nieprzewidywalności obecnego świata. Temat pracy dotyczy wszystkich – tych, którzy na rynek pracy dopiero wejdą a są teraz w szkołach, obecnych pracowników, jak i przedsiębiorców.

Które obszary związane z pracą są największym wyzwaniem - sztuczna inteligencja i nowe technologie, czy może demografia i wymierająca Polska z ubywającymi rękoma do pracy?

Myślę, że akurat przy całej nieprzewidywalności tego świata, w którym teraz żyjemy, jest kilka takich elementów policzalnych. Na pewno do policzenia jest to, o czym pan mówi, to znaczy, że demografia niestety działa przeciwko nam i że w związku z tym dokładnie można oszacować ilu pracowników będziemy mieli za 20 lat. Dlatego powinniśmy dyskutować o tym, jak edukować młodych ludzi, żeby odpowiadali na zapotrzebowania rynku pracy. Bo teraz często mamy ludzi, którzy pokończyli uczelnie, zrobili różne MBA i nie wiadomo co jeszcze i pracy znaleźć nie mogą. Z drugiej strony wiemy, że sami nie będziemy w stanie odpowiedzieć na popyt na pracę i potrzebujemy emigrantów. I to nie może być proces przypadkowy. To musi być proces wypracowany wspólnie przez administrację rządową, samorządy, instytucje edukacyjne i przedsiębiorców. Dlatego na EFNI będziemy mówić o emigracji, będziemy mówić o demografii, będziemy mówić o sztucznej inteligencji, będziemy mówić o edukacji.

Kto będzie wśród gości EFNI?

Gościem specjalnym będzie premier Donald Tusk. Ale mamy też bardzo silną reprezentację międzynarodową, bo zaplanowaliśmy m.in. spotkanie ministrów pracy krajów europejskich. A to tylko niewielka część uczestników.

PTNW Henryka Bochniarz
QUIZ PRL. Dekrety i plany – gospodarka PRL w pigułce
Pytanie 1 z 15
Jakie przedsiębiorstwa dominowały w gospodarce PRL?
QUIZ PRL: „Dekrety i plany – gospodarka PRL w pigułce”

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

Najnowsze