Najważniejsze informacje:
- Pracownicy Biedronki nie otrzymają premii za styczeń z powodu niespełnienia 96-proc. progu realizacji planu sprzedaży
- Firma obwinia pogodę i mrozy za spadek liczby klientów i niższe wyniki sprzedażowe w sklepach
- Premia zostanie wypłacona pod warunkiem osiągnięcia w lutym jeszcze wyższego wyniku na poziomie 97,5 proc.
- List dotyczy tylko kierowników i ich zastępców, pozostali pracownicy otrzymają standardowe premie
Spis treści
Premia za styczeń przepada. Biedronka stawia warunek
"Drogie Koleżanki i drodzy Koledzy, jak wiecie, w miesiącu styczniu niestety nie udało nam się osiągnąć minimalnego progu realizacji planu na poziomie 96 proc., który uprawniałby do wypłaty premii" — taką wiadomość otrzymali pracownicy Biedronki od dyrektora operacyjnego Pawła Stoleckiego. List szybko wyciekł do mediów społecznościowych i pojawił się na profilu "Beka z szefów czyli wyznania pracowników januszexu".
Według wyjaśnień zawartych w piśmie, na wyniki Biedronki w styczniu wpłynęła niesprzyjająca pogoda. Wyjątkowo niskie temperatury ograniczyły ruch klientów w sklepach, a wysokie koszty ogrzewania wymusiły oszczędności w wielu gospodarstwach domowych.
Biedronka podnosi poprzeczkę. Zamiast 96 proc. trzeba osiągnąć 97,5 proc.
Sieć sklepów zaproponowała rozwiązanie, które ma umożliwić pracownikom otrzymanie premii za styczeń. Jeśli w lutym 2026 r. Biedronka osiągnie 97,5 proc. realizacji planu sprzedaży, wówczas wypłacone zostaną premie zarówno za luty, jak i za styczeń. Świadczenie za styczeń zostanie wyliczone na podstawie wartości 0,1 proc. sprzedaży miesięcznej.
"Wierzę, że zgodnie z naszymi wartościami — polegamy na sobie i działamy zespołowo — wspólnym wysiłkiem jesteśmy w stanie osiągnąć założony cel" — apeluje do pracowników Paweł Stolecki w liście.
Polecany artykuł:
Burza w komentarzach. "Nie osiągnęliście 96 proc., to osiągnijcie 97,5 proc."
Treść wiadomości wywołała lawinę krytycznych komentarzy w mediach społecznościowych. Internauci zwracają uwagę na paradoks sytuacji — zamiast obniżyć wymagania, firma podniosła poprzeczkę.
"Najlepszy sposób na nieosiągnięcie 96 proc. jest podwyższenie wymogów do 97,5 proc. Motywujące" — ironizują komentujący. Inni podkreślają absurd sytuacji: "Nie udało się osiągnąć 96 proc., więc osiągnijcie 97,5 proc. Czego nie rozumiecie?".
Pojawiły się też głosy broniące sieci: "Jak lubię cisnąć po Biedronce, tak tutaj idą na rękę pracownikom, a nie musieli".
Biedronka wyjaśnia. Premie dostaną niemal wszyscy pracownicy
W odpowiedzi na pytania redakcji Fakt.pl Paweł Stolecki wyjaśnił, że kontrowersyjny list dotyczy tylko wąskiej grupy pracowników. Premia uznaniowa, o której mowa w piśmie, obejmuje wyłącznie kierowników oraz zastępców kierowników sklepów — to średnio 2 osoby na przeciętnie 18,5 pracowników w jednym sklepie Biedronki.
"Wszyscy pozostali pracownicy w sklepach i Centrach Dystrybucyjnych, którzy spełnili zakładane cele, otrzymają premię za styczeń — jej wypłacalność będzie na podobnym poziomie jak w poprzednich miesiącach" — zapewnia dyrektor operacyjny sieci Biedronka.
Stolecki podkreślił, że firma docenia zaangażowanie kierowników i ich zastępców, dlatego postanowiła znaleźć rozwiązanie umożliwiające wypłatę premii za styczeń — pod warunkiem osiągnięcia celów w lutym.