- Carrefour sprzedaje rumuńską działalność za 750-900 mln euro – w pakiecie około 460 sklepów różnych formatów
- Kupującymi są bracia Pavăl, właściciele Dedemana – największej sieci marketów budowlanych w Rumunii
- Transakcja może zostać sfinalizowana jeszcze w grudniu 2025 lub na początku 2026 roku
- Podobny los może czekać polskie aktywa Carrefoura – rząd rozważa ich przejęcie przez KGS
Bracia Pavăl kupują Carrefour w Rumunii
Dragoş i Adrian Pavăl, właściciele potężnego holdingu Dedeman, są o krok od przejęcia rumuńskiego oddziału Carrefoura. Według lokalnych mediów, za ten gigantyczny pakiet – obejmujący hipermarkety i mniejsze placówki convenience – zapłacą od 750 do 900 milionów euro.
To kwota, która stawia tę transakcję w czołówce największych w historii rumuńskiego handlu detalicznego, porównywalną jedynie z przejęciem sieci Profi przez Ahold Delhaize. Bracia Pavăl, jedni z najbogatszych ludzi w Rumunii, znani z budowania imperium DIY, teraz strategicznie wchodzą na rynek spożywczy. Chociaż oficjalne potwierdzenie wciąż czeka, spekulacje o sfinalizowaniu umowy już krążą, wskazując na grudzień 2025 lub początek stycznia 2026 roku.
Dlaczego Carrefour sprzedaje rumuński biznes?
Carrefour działał w Rumunii od 2001 roku, a przez 24 lata stał się to czwarty co do wielkości rynek dla francuskiej sieci w Europie, tuż za Francją, Hiszpanią i Belgią. Mimo to, rosnąca konkurencja ze strony dyskontów, takich jak Lidl i Kaufland, presja cenowa oraz zmieniające się nastroje konsumentów zmusiły giganta do przemyślenia swojej strategii. Sprzedaż rumuńskich aktywów to element szerszego planu restrukturyzacji, mającego na celu koncentrację na kluczowych rynkach i poprawę rentowności. W ubiegłym roku rumuńskie sklepy Carrefour wygenerowały obrót rzędu 3 miliardów euro, jednak tempo wzrostu wyraźnie spowolniło w pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 roku, a na rumuński rynek wpłynęły środki oszczędnościowe wprowadzone latem, co odbiło się na zaufaniu konsumentów.
Warto dodać, że Carrefour w Rumunii zatrudniał ponad 17 000 osób, a w 2024 roku zapłacił rumuńskiemu budżetowi państwa blisko miliard RON (około 200 milionów euro) podatków. To pokazuje skalę działalności, która teraz zmienia właściciela.
Polska na celowniku – KGS zamiast Carrefoura?
Podobny scenariusz może czekać Carrefoura w Polsce. Francuska sieć analizuje opcje dla swojego polskiego biznesu, a resort rolnictwa już wskazał Krajową Grupę Spożywczą jako potencjalnego nabywcę. Carrefour, obecny w Polsce od 1997 roku, prowadzi tu kilkaset sklepów – od hipermarketów po mniejsze formaty miejskie. Sprzedaż polskiej części biznesu byłaby kolejnym krokiem w globalnej strategii optymalizacji portfela francuskiej sieci.
Wcześniej, rumuńskim Carrefourem interesowały się także Żabka Polska (działająca w Rumunii pod marką Froo) oraz Auchan, jednak ostatecznie to bracia Pavăl okazali się najbardziej zdeterminowanymi kupującymi. Ich doświadczenie w zarządzaniu rozległą siecią i inwestycje w nieruchomości mogą dać Carrefourowi w Rumunii nowe życie. Czy podobny scenariusz, z nowym, silnym lokalnym inwestorem, rozegra się również w Polsce? Rynek z niecierpliwością czeka na dalsze ruchy francuskiego giganta. Co ciekawe, raporty wskazują, że Carrefour w Polsce, podobnie jak w Rumunii, borykał się z wyzwaniami, choć odnotowano "zielone pędy" w lojalności klientów i pozycjonowaniu cenowym.
Polecany artykuł:
