- Premier Tusk domaga się jasnych informacji o propozycji "polskiego SAFE 0 proc." od prezydenta i prezesa NBP.
- Rząd podkreśla, że unijny program SAFE jest kluczowy dla bezpieczeństwa i obronności Polski, zwłaszcza w kontekście sytuacji na Bliskim Wschodzie i zagrożenia rosyjskiego.
- Tusk wyraża zaniepokojenie brakiem konkretów dotyczących "SAFE 0 proc." i ostrzega przed spekulacjami, które negatywnie wpływają na polskie obligacje.
- Polska ma być największym beneficjentem unijnego programu SAFE, z możliwością skorzystania z ok. 43,7 mld euro na inwestycje w obronność.
Tusk idzie na spotkanie z prezydentem w sprawie "polskiego SAFE 0 proc.". Ma swoje żądania
Na zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego, premier Donald Tusk oraz wicepremier i szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz, spotkają się z prezydentem Karolem Nawrockim i prezesem NBP, Adamem Glapińskim. Głównym tematem rozmów ma być przedstawiona wcześniej propozycja programu „polski SAFE 0 proc.”, który – jak zapewniają jego twórcy – ma stanowić korzystną i efektywną alternatywę dla unijnego programu SAFE, finansowaną z pomocą NBP.
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, premier Tusk podkreślił, że każdego dnia pojawiają się nowe powody, dla których prezydent powinien jak najszybciej podpisać ustawę wdrażającą unijny program SAFE.
- Kiedy mówię o nowych powodach, mówię przede wszystkim o rozwoju zdarzeń na Bliskim Wschodzie – tłumaczył szef rządu.
Wyjaśnił, że przedłużająca się wojna z Iranem ma konsekwencje w postaci ograniczonej dostępności i wzrostu cen broni.
Premier przekonywał, że Polska potrzebuje wszystkich możliwych inicjatyw, w tym środków finansowych, które zwiększą jej możliwości obronne.
- Coraz wyraźniejsze staje się też to, że Stany Zjednoczone będą zainteresowane także innymi teatrami geopolitycznymi – dodał Tusk.
Zaznaczył, że Europa musi skoncentrować się na zagrożeniu rosyjskim, a pożyczka SAFE ma fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa Polski. Premier zadeklarował, że nie zmarnuje żadnej okazji, aby zdobyć dodatkowe środki na rzecz bezpiecznego państwa.
Odnosząc się do prezydenckiej propozycji, premier Tusk wyraził oczekiwanie na przedstawienie konkretnych dokumentów i rzetelnych informacji na temat projektu. Liczył, że jeszcze w poniedziałek otrzyma stosowne materiały.
- Jak nie doślą dzisiaj, to może jutro rano znajdą czas, jak nie, to pójdę tam i na miejscu poproszę o konkretne informacje – mówił.
Premier zapowiedział, że natychmiast poinformuje opinię publiczną o wynikach spotkania i ostrzegł przed „podejrzanymi manewrami” w tej kwestii.
Tusk zaniepokojony brakiem transparentności "SAFE 0 proc."
Tusk wyraził zaniepokojenie spekulacjami i nieautoryzowanymi wypowiedziami dotyczącymi „SAFE 0 proc.”. Zastanawiał się, dlaczego prezydent Nawrocki i prezes Glapiński zorganizowali konferencję prasową bez przedstawienia konkretów.
- Wiem, że miało to negatywny wpływ na polskie obligacje, ta niepewność, o co tak naprawdę chodzi. Mówimy o dziesiątkach miliardów, o złocie, o rezerwach, każdy mówi, co mu ślina na język przyniesie, rynki są zaniepokojone. Chciałbym odpowiedzialnego działania ze strony prezydenta (Nawrockiego) i prezesa Glapińskiego – powiedział premier.
Podczas środowej konferencji prasowej, prezydent Nawrocki zapowiedział, że „SAFE 0 proc.” ma zagwarantować 185 mld złotych, które nie będą wiązać się z kredytem, zmianą sytuacji w UE i zapewnią polskim siłom zbrojnym elastyczność w wyborze sprzętu. Prezes NBP dodał, że ta alternatywa dla unijnego SAFE nie będzie wiązała się z żadnymi odsetkami finansowymi, a bank centralny nie planuje finansować propozycji z rezerw NBP, lecz przekaże środki Funduszowi Wsparcia Sił Zbrojnych zgodnie z prawem. Zapewnił również, że rezerwy banku centralnego, w tym złoto, nie zostaną uszczuplone.
Rząd stawia na unijny program SAFE
Z wypowiedzi przedstawicieli rządu wynika, że traktują oni pomysł „SAFE 0 proc.” jako potencjalne uzupełnienie działań planowanych w ramach unijnego programu SAFE, a nie jako alternatywne rozwiązanie. Polska ma być największym beneficjentem unijnego programu SAFE, z możliwością skorzystania z około 43,7 mld euro (prawie 200 mld zł) w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek na inwestycje w obronność. Zgodnie z deklaracjami rządu, 89% środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych, wspierając realizację potrzeb wojska, Policji, Straży Granicznej oraz ochronę cyberprzestrzeni. Kontrakty finansowane z programu SAFE mają być zrealizowane do 2023 roku.
Prezydent ma czas na podjęcie decyzji w sprawie ustawy wdrażającej program SAFE do 20 marca. Karol Nawrocki wielokrotnie wyrażał wątpliwości dotyczące kwestii warunkowości programu. Jednak w poniedziałek prezydent odbył konsultacje z szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, gen. Wiesławem Kukułą i szefem Agencji Uzbrojenia, gen. dyw. Arturem Kuptelem w sprawie wykorzystania unijnych funduszy.
