Ile trzeba zapłacić za nowe mieszkanie we Wrocławiu?
W marcu średnie ceny nowych mieszkań we Wrocławiu wzrosły o 1,1 proc. miesiąc do miesiąca i o 6,1 proc. w ujęciu rocznym, przebijając barierę 15 tys. zł za metr. Co ciekawe, wysokie ceny nie odstraszyły kupujących.
„W marcu deweloperzy wprowadzili we Wrocławiu do sprzedaży 478 mieszkań (...). A to oznacza, że sprzedaż przekroczyła bieżącą podaż o 300 lokali” – podkreśla w raporcie Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku Otodom.Mimo to, klienci wciąż mają z czego wybierać – na koniec marca w ofercie było blisko 8 tys. lokali. Skrócił się natomiast wskaźnik czasu wyprzedaży, który spadł do 4,1 kwartału. Oznacza to, że przy obecnym tempie cała oferta zniknęłaby w nieco ponad rok. Dla porównania, w Katowicach ten sam wskaźnik wynosi aż 9,5 kwartału, co pokazuje, że rynek nieruchomości we Wrocławiu jest obecnie bardzo dynamiczny.
Polecany artykuł:
Skąd te podwyżki na rynku nieruchomości we Wrocławiu?
Zdaniem Katarzyny Kuniewicz za wysoką sprzedażą nie stoi nagła euforia, a raczej splot kilku czynników: tradycyjne podbijanie wyników przez deweloperów na koniec kwartału oraz wpływ niepewnej sytuacji na świecie na decyzje kupujących.
„Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie wywołała widmo wyższej inflacji (...). W efekcie kluczowy dla oprocentowania kredytów hipotecznych wskaźnik WIBOR 6M zaczął rosnąć” – wyjaśnia Kuniewicz.W takich warunkach mieszkanie ponownie staje się „bezpieczną przystanią” dla oszczędności. Jak dodaje ekspertka, przekonanie, że inflacja napędza wzrost cen nieruchomości, skłoniło wiele osób do przyspieszenia decyzji o zakupie w obawie przed jeszcze wyższymi cenami w przyszłości.
Ceny mieszkań: Wrocław na tle innych miast
Wrocław umocnił swoją pozycję w czołówce najdroższych rynków mieszkaniowych w Polsce. Wyższe średnie stawki notowane są tylko w trzech aglomeracjach:
Warszawa – 19,3 tys. zł,Trójmiasto – 17,8 tys. zł,Kraków – 16,7 tys. zł.Stolica Dolnego Śląska jest droższa od Poznania (13,7 tys. zł) i Katowic (12,5 tys. zł). Najtańszym dużym miastem w zestawieniu pozostaje Łódź, gdzie ceny mieszkań są na poziomie 11,4 tys. zł za metr kwadratowy.
Różnice widać na przykładzie 48-metrowego mieszkania: we Wrocławiu trzeba za nie zapłacić średnio 722 tys. zł, podczas gdy w Łodzi około 547 tys. zł. To aż 175 tys. zł różnicy. Co dalej?
„Na ocenę trwałości obecnych wzrostów jest jeszcze za wcześnie. Bardziej miarodajny obraz sytuacji powinien wyłonić się dopiero pod koniec kwietnia" – podsumowuje Katarzyna Kuniewicz.