- Cena oleju napędowego w Polsce osiągnęła rekordowy poziom 8,22 zł/litr, przekraczając historyczne maksima.
- Benzyna 95 kosztuje obecnie 7,55 zł/litr, co jest jej najwyższą ceną od początku roku.
- Jedynym paliwem, które potaniało, jest autogaz – jego cena spadła poniżej 3 zł/litr (do 2,99 zł) po raz pierwszy od marca.
- Wysokie ceny paliw są wynikiem konfliktów na Bliskim Wschodzie, drożejącej ropy i problemów z jej przetwarzaniem.
Rekordowe ceny paliw na stacjach. Tyle kosztuje diesel i benzyna
Tankowanie samochodu z silnikiem Diesla jeszcze nigdy nie było tak drogie. Według danych portalu e-petrol.pl, średnia cena diesla w Polsce osiągnęła 8,22 zł za litr, co jest najwyższym wynikiem w historii notowań. Poprzedni, niechlubny rekord padł w październiku 2022 roku, kiedy ceny również przekroczyły barierę 8 złotych.
Niestety, właściciele aut benzynowych też mają powody do zmartwień. Analitycy nie mają dobrych wieści dla kierowców, ponieważ ceny paliw bezołowiowych również poszły w górę – litr popularnej 95-tki kosztuje już 7,55 zł. To najwyższy poziom od początku 2026 roku.
Są też jednak dobre wieści, choć dotyczą one wąskiej grupy kierowców. Po raz pierwszy od początku marca cena autogazu spadła. Litr LPG kosztuje teraz średnio 2,99 zł, co może być niewielkim pocieszeniem dla tych, którzy zdecydowali się na instalację gazową w swoich pojazdach.
Polecany artykuł:
Gdzie paliwo jest najdroższe, a gdzie najtańsze?
Różnice w cenach między województwami są zauważalne. Najwięcej za benzynę 95 płacą kierowcy w województwach: mazowieckim, kujawsko-pomorskim, podkarpackim, śląskim i opolskim, gdzie średnia cena wynosi 7,59 zł za litr. Z kolei olej napędowy jest najdroższy na Dolnym Śląsku, Kujawach i Pomorzu, Mazowszu, Opolszczyźnie, Podkarpaciu i w Zachodniopomorskiem. Tam za litr diesla trzeba zapłacić średnio 8,24 zł.
Na drugim biegunie cenowym znajduje się województwo pomorskie. Tam jest obecnie najtaniej. Litr benzyny 95 kosztuje średnio 7,47 zł, a oleju napędowego – 8,09 zł.
Głównym winowajcą jest sytuacja na Bliskim Wschodzie. Mimo że były prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump sugerował niedawno, że porozumienie pokojowe jest blisko, cena ropy naftowej na światowych giełdach nie przestaje rosnąć.
Sytuację dodatkowo zaognił ostatni atak jemeńskich rebeliantów Huti na saudyjski tankowiec. Takie incydenty nie tylko podbijają cenę samego surowca, ale też powodują realne problemy logistyczne i utrudniają pracę rafinerii. To z kolei przekłada się na problemy z przerabianiem ropy na gotowe paliwa, co ostatecznie odczuwamy my wszyscy, płacąc coraz więcej na stacjach.
Polecany artykuł:
