- Giełdy azjatyckie gwałtownie wzrosły po ogłoszeniu dwutygodniowego zawieszenia broni między Izraelem i USA a Iranem.
- Ceny ropy Brent i WTI spadły o około 16% (do ok. 92-93 USD za baryłkę) po informacji o możliwości przywrócenia transportu przez cieśninę Ormuz.
- Rozejm jest warunkowany przez USA zgodą Iranu na natychmiastowe otwarcie szlaku morskiego w Ormuz, przez który przechodzi 20% światowych dostaw ropy.
- Złagodzenie konfliktu jest kluczowe dla globalnej gospodarki, zwłaszcza dla Azji, dalsza eskalacja groziła poważnymi konsekwencjami gospodarczymi.
Giełdy w górę po decyzji o rozejmie
Środowa sesja na rynkach azjatyckich przyniosła wyraźne odbicie notowań. Najmocniej zyskał japoński indeks Nikkei 225, który na otwarciu wzrósł o ponad 4,5 proc.. Jeszcze większy skok odnotował południowokoreański Kospi – ponad 5,5 proc. Na plusie znalazł się również hongkoński Hang Seng, który zyskał blisko 3 proc.
Poprawa nastrojów inwestorów to efekt ogłoszenia dwutygodniowego zawieszenia broni w konflikcie między Izraelem i USA a Iranem.
Ceny ropy w dół po informacji o Ormuz
Równolegle z odbiciem na giełdach nastąpił silny spadek cen surowców energetycznych. Notowania ropy Brent obniżyły się o 15,9 proc. do poziomu 92,30 USD za baryłkę, natomiast amerykańska WTI spadła o niemal 16,5 proc., osiągając 93,80 USD.
Mimo dynamicznej przeceny ceny ropy nadal pozostają wyraźnie wyższe niż przed wybuchem konfliktu 28 lutego, gdy baryłka kosztowała około 70 dolarów. Kluczowym czynnikiem wpływającym na rynek jest perspektywa przywrócenia transportu przez cieśninę Ormuz, przez którą przechodzi około 20 proc. światowych dostaw ropy i 25 proc. LNG.
Rozejm Iran–USA i znaczenie cieśniny Ormuz
Prezydent Donald Trump poinformował, że zaakceptował propozycję rozejmu przedstawioną przez Pakistan. Warunkiem jest zgoda Iranu na natychmiastowe otwarcie szlaku morskiego w Ormuz. Amerykański przywódca podkreślił również postęp w rozmowach pokojowych.
Strona irańska potwierdziła gotowość do współpracy i zapowiedziała zapewnienie bezpieczeństwa transportu morskiego, o ile działania militarne zostaną wstrzymane. Dla globalnej gospodarki to kluczowa deklaracja, szczególnie dla krajów Azji, które w dużym stopniu opierają się na dostawach surowców z regionu Zatoki Perskiej.
Wpływ konfliktu na gospodarkę i rynki
Eksperci podkreślają, że złagodzenie napięcia leżało w interesie Stanów Zjednoczonych. Eskalacja konfliktu mogła doprowadzić do poważnych konsekwencji gospodarczych.
Ponad miesiąc napięć szczególnie dotknął gospodarki azjatyckie, które silnie odczuły ograniczenia w dostawach ropy. Obecne sygnały o stabilizacji sytuacji mogą więc przełożyć się na dalszą poprawę nastrojów inwestorów i większą przewidywalność na rynkach surowcowych.
