- Ceny ropy naftowej rosną (WTI: 98,93 USD, Brent: 104,88 USD) w reakcji na podważanie przez prezydenta Trumpa rozejmu z Iranem.
- Prezydent Trump nazwał irańską ofertę pokojową "głupią" i zasugerował zerwanie zawieszenia broni, choć deklaruje chęć dalszych negocjacji.
- Nowe napięcia USA-Iran blokują kluczową cieśninę Ormuz, co zagraża globalnym dostawom ropy i gazu, budząc obawy o kryzys inflacyjny.
- Analitycy spodziewają się powrotu do "niższych poziomów" walk, a Trump rozważa wznowienie działań militarnych i eskortowanie statków.
Ceny ropy naftowej znów w górę
Notowania na światowych giełdach paliw od razu zareagowały na polityczne napięcia. Wzrost cen ropy naftowej jest bezpośrednią reakcją rynków na słowa prezydenta USA Donalda Trumpa, które poddają w wątpliwość szanse na pokój z Iranem. Baryłka ropy West Texas Intermediate (WTI) w dostawach na czerwiec na giełdzie w Nowym Jorku kosztuje już 98,93 USD, co oznacza wzrost o 0,88 proc. Z kolei ropa Brent na giełdzie w Londynie wyceniana jest na 104,88 USD za baryłkę, drożejąc o 0,64 proc. To kontynuacja poniedziałkowych wzrostów, które sięgnęły blisko 3 proc.
Polecany artykuł:
Co prezydent Donald Trump powiedział o rozejmie z Iranem?
Głównym powodem rynkowego niepokoju są ostatnie wypowiedzi amerykańskiego przywódcy. Zaostrzenie w konflikcie USA-Iran nastąpiło po tym, jak prezydent Donald Trump ostro skrytykował ostatnią propozycję pokojową Teheranu. Nazwał ją "głupią" i stwierdził, że była tak zła, że nawet nie doczytał jej do końca. Ocenił też, że sam rozejm jest "niesamowicie słaby" i porównał go do pacjenta, któremu lekarze dają zaledwie 1 proc. szans na przeżycie. Według Donalda Trumpa, Irańczycy jeszcze niedawno zgadzali się na przekazanie Stanom Zjednoczonym swoich zapasów wzbogaconego uranu, ale ostatecznie nie zawarli tego punktu w przesłanym dokumencie. Mimo ostrej krytyki, prezydent Trump zapowiedział, że zamierza prowadzić dalsze negocjacje.
Polecany artykuł: