Spis treści
Ropa drożeje z dnia na dzień
Na światowych giełdach zrobiło się gorąco. Cena amerykańskiej ropy WTI wzrosła do 92 dolarów za baryłkę, a europejska Brent kosztuje już prawie 98 dolarów. To efekt kolejnych napięć między USA a Iranem.
Maklerzy i analitycy nie mają wątpliwości, że inwestorzy obawiają się eskalacji konfliktu w Zatoce Perskiej. A tam sytuacja robi się coraz bardziej nerwowa.
Ataki USA i odpowiedź Iranu
Amerykańskie wojsko przeprowadziło kolejne uderzenia na cele w Iranie. Według władz USA chodziło o obiekty, które miały zagrażać amerykańskim siłom i statkom handlowym w cieśninie Ormuz.
Iran odpowiedział błyskawicznie. Irańska telewizja państwowa poinformowała, że ostrzelano cztery statki handlowe próbujące przepłynąć przez strategiczną cieśninę bez zgody Teheranu.
W okolicach portowego miasta Bandar Abbas słychać było eksplozje, uruchomiono też obronę przeciwlotniczą.
Cieśnina Ormuz pod blokadą
Największy problemem jest nadal zablokowana cieśnina Ormuz. To jedno z najważniejszych miejsc transportu ropy na świecie. To właśnie przez tą cieśninę przepływają miliony baryłek surowca dziennie.
Iran zapowiada wprost, że blokada zostanie utrzymana do czasu zawarcia ostatecznego porozumienia pokojowego.
To fatalna wiadomość dla światowej gospodarki. Każdy dzień blokady oznacza ryzyko dalszych podwyżek cen paliw, energii i transportu.
Trump: „Możemy wrócić i dokończyć robotę”
Prezydent USA Donald Trump nie zamierza łagodzić tonu. Podczas posiedzenia gabinetu stwierdził, że Amerykanie nadal nie są zadowoleni z negocjacji z Iranem. – Może będziemy musieli wrócić i dokończyć robotę – powiedział Trump.
Jednocześnie zapewnił, że Stany Zjednoczone będą pilnować swobody żeglugi w cieśninie Ormuz.
– Nikt nie będzie jej kontrolował. To wody międzynarodowe – podkreślił amerykański prezydent.
Iran odpowiada groźbami
Także Iran nie zamierza ustępować. Przedstawiciele irańskiej armii zapewniają, że są gotowi na każdy scenariusz.
– Siły zbrojne są w stanie alertu i mają pełne magazynki – oświadczył wysoki rangą przedstawiciel marynarki wojennej Mohammad Akbarzadeh.
Padły też ostre słowa o zamianie całej Zatoki Perskiej w „cmentarz dla agresorów”.
Kierowcy zapłacą więcej?
Eksperci ostrzegają, że jeśli konflikt będzie się przeciągał, skutki szybko odczują zwykli ludzie.
Droższa ropa oznacza wyższe ceny paliw na stacjach, a potem także wzrost kosztów transportu i żywności. A to może oznaczać kolejny cios dla domowych budżetów Polaków.
Polecany artykuł: