- Walmart planuje wymienić papierowe cenówki na ekrany elektroniczne we wszystkich 4 600 sklepach do końca 2026 roku.
- Drugi patent wprost przewiduje korzystanie z danych zewnętrznych firm przy ustalaniu cen — podobnie jak linie lotnicze.
- Pięć stanów USA próbuje prawnie zablokować tę praktykę, a Nowy Jork już wprowadził obowiązek informowania klientów o algorytmicznym ustalaniu cen.
- Polska infrastruktura elektronicznych cenówek jest gotowa — Lidl, Biedronka, Kaufland, Auchan i Żabka mają lub wdrażają te systemy już dziś.
Spis treści
Dwa patenty, jedna logika
Walmart zabezpieczył w tym roku dwa patenty obejmujące automatyczne obniżki cen w sklepach i prognozowanie popytu przy użyciu uczenia maszynowego, w momencie gdy amerykańscy ustawodawcy nasilają nadzór nad algorytmicznym ustalaniem cen w handlu spożywczym i detalicznym.
Patent US-12524776-B2 obejmuje sposoby dynamicznego i automatycznego aktualizowania cen produktów na platformach e-commerce. Według dokumentacji zgłoszeniowej system łączy dane o elastyczności cenowej i prognozowanym popycie, po czym algorytm generuje optymalną cenę promocyjną.
Drugi patent, US-12572954-B2, wykorzystuje uczenie maszynowe do prognozowania popytu i rekomendowania cen. Schemat zawarty w zgłoszeniu wskazuje, że do ustalania ceny mogą być wykorzystywane dane od podmiotów trzecich — praktyka kontrowersyjna, stosowana wcześniej przez linie lotnicze.
Warto tu postawić granicę między tym, co patent faktycznie zawiera, a tym, co krąży w mediach społecznościowych. Dokumenty patentowe nie wymieniają numerów paszportów ani praw jazdy jako danych wejściowych algorytmu. Drugi patent wymienia historię zakupów, historyczne ceny, metody płatności i identyfikatory klientów jako dane, na podstawie których system generuje rekomendacje cenowe dla zespołów sprzedawców. To wystarczy, żeby poważnie porozmawiać o konsekwencjach.
„Nie robimy surge pricing.” To po co to patentować?
Stanowisko Walmartu jest jednoznaczne. Firma podkreśla, że oba patenty „nie są związane z dynamicznym ustalaniem cen” i że sieć „nie uczestniczy w surge pricing.”
Surge pricing — czyli podwyżka cen w czasie wzmożonego popytu — to praktyka znana z branży lotniczej i platform typu Uber. Bilet czy przejazd kosztuje więcej w piątkowe popołudnie niż we wtorek rano, bo algorytm wie, że w godzinach szczytu klient i tak zapłaci. Przeniesiona do supermarketu oznaczałaby, że chleb jest tańszy o świcie, a droższy, gdy wracasz z pracy o 17:00.
Wysoki rangą menedżer Walmartu stwierdził wprost:
„To absolutnie nie będzie tak, że przez jedną godzinę cena wynosi tyle, a przez następną — inaczej.”
Eksperci są jednak ostrożniejsi. Analityczka detaliczna Carol Spieckerman zauważyła, że nawet jeśli argumenty dotyczące efektywności operacyjnej są trafne, sama technologia nie ma wbudowanych żadnych zabezpieczeń uniemożliwiających surge pricing ani inne formy manipulacji cenowej. Możliwość istnieje.
To, co patenty faktycznie ujawniają, jest następujące: sukces w handlu detalicznym jest coraz bardziej determinowany nie przez asortyment czy skalę, lecz przez zdolność do optymalizowania złożonych systemów przy użyciu danych. Wycena, zapasy, logistyka i relacje z klientami stają się powiązanymi elementami jednego problemu optymalizacyjnego.
4 600 sklepów, jeden klik
Równolegle z patentami toczy się drugi, bardzo konkretny proces. Walmart planuje, że elektroniczne etykiety cenowe będą działać we wszystkich 4 600 sklepach w USA do końca 2026 roku. W marcu 2026 roku technologię tę stosuje już około 2 300 lokalizacji.
Zmiana ceny na papierowej etykiecie to godziny pracy dla pracowników. Zmiany cen, których wdrożenie zajmowało wcześniej nawet dwa dni, teraz zajmują minuty. Jedna aktualizacja w systemie centralnym — i nowa cena pojawia się jednocześnie na wszystkich półkach w tysiącach sklepów.
Walmart podkreśla, że ceny na produktach będą dokładnie takie same dla każdego konsumenta w każdym sklepie. Jednak to, co jest prawdą dziś, niekoniecznie opisuje możliwości technologiczne, które spółka właśnie opatentowała.
Polecany artykuł:
Kongres i stany reagują
W lutym 2026 roku senatorowie USA złożyli projekt ustawy „Stop Price Gouging in Grocery Stores Act”, zakazujący korporacjom wykorzystywania nowych technologii do podnoszenia cen artykułów spożywczych. Nowy Jork wprowadził już wymóg informowania o algorytmicznym ustalaniu cen, a Pensylwania, Maryland i Waszyngton rozważają całkowity zakaz.
Kongresmenka Val Hoyle, sponsorująca projekt zakazu w Izbie Reprezentantów, stwierdziła:
„Bez odpowiednich regulacji łatwo sobie wyobrazić, jak korporacje wykorzystują luki prawne do podnoszenia cen.”
Związki zawodowe w USA nazwały tę praktykę „surveillance pricing” — cenami inwigilacyjnymi. Polega ona na stosowaniu danych konsumenckich, w tym historii zakupów, historii przeglądania internetu czy danych demograficznych, do tworzenia spersonalizowanych cen towarów i usług. Urzędnicy rządowi dążą do jej zakazania, twierdząc, że jest drapieżna i dyskryminacyjna.
Polska: infrastruktura gotowa od dziś
Historia patentów Walmartu nie rozgrywa się wyłącznie w Ameryce. Fizyczna infrastruktura umożliwiająca identyczne rozwiązania jest w Polsce już zainstalowana.
W drugiej połowie 2023 roku Lidl zakończył instalację elektronicznych etykiet cenowych we wszystkich swoich sklepach w Polsce. Z technologii korzystają też Kaufland, Auchan i Żabka.
Biedronka ma w Polsce ponad 3 800 placówek, z czego ponad 2 100 wyposażono już w elektroniczne etykiety cenowe. Cyfrowe cenówki we wszystkich sklepach Biedronki miały być dostępne do końca 2025 roku, ale jest tu małe opóźnienie, dość szybko nadrabiane.
Elektroniczne etykiety pozwalają na błyskawiczną aktualizację cen tysięcy produktów jednym kliknięciem — dając sprzedawcom elastyczność w dostosowywaniu cen do popytu, poziomu zapasów czy trendów rynkowych.
To ostatnie zdanie brzmi jak opis możliwości. Walmart właśnie opatentował algorytm, który te możliwości w pełni uruchamia. Polska sieć detaliczna technicznie jest gotowa. Brakuje tylko decyzji — i ewentualnie prawa, które by taką decyzję regulowało. W Polsce, w odróżnieniu od Nowego Jorku czy Pensylwanii, żadne przepisy w tym zakresie jeszcze nie powstają.
