Chciała zatrudnić się w Dino. Ujawnia, ile płacą i jak wygląda rekrutacja

Dziennikarka z portalu Wirtualna Polska osobiście przetestowała proces rekrutacyjny w sieci Dino oraz warunki pracy oferowane przez firmę miliardera Tomasza Biernackiego. Rezultaty zestawienia z innymi sieciami mogą być zaskakujące.

Nowy sklep sieci Dino w Szczecinie, z widocznym logotypem Dino na szarym tle elewacji. Budynek o nowoczesnej architekturze z dużymi przeszkleniami. Obok sklepu opadłe jesienne liście. Temat rekrutacji i zarobków w sieci Dino poruszany jest na Super Biznes.

i

Autor: Grzegorz Kluczyński Nowy sklep sieci Dino w Szczecinie, z widocznym logotypem Dino na szarym tle elewacji. Budynek o nowoczesnej architekturze z dużymi przeszkleniami. Obok sklepu opadłe jesienne liście. Temat rekrutacji i zarobków w sieci Dino poruszany jest na Super Biznes.
  • Pensja w Dino to najniższa krajowa – 4666 zł brutto bez premii i dodatków
  • Lidl płaci nawet o 1384 zł brutto więcej i daje tysiąc złotych na święta
  • Jeden pracownik obsługuje kasę, ladę mięsną i wykłada towar jednocześnie
  • Sklep miał więcej personelu niż klientów, ale nadal szuka pracowników
Super Biznes SE Google News

Rekrutacja w Dino – wystarczy nazwisko i telefon

Proces rekrutacji na stanowisko kasjer-sprzedawca w Dino okazał się wyjątkowo prosty. Wystarczyło podać imię, nazwisko i numer telefonu, a już następnego dnia dziennikarka otrzymała telefon z działu rekrutacji. Podczas krótkiej rozmowy rekruterka nie pytała o wykształcenie ani doświadczenie zawodowe. Skoncentrowała sie natomiast na tym, czy kandydatka nie ma problemu z pracą przy stoisku mięsnym.

Ile zarabia się w Dino? Rozczarowująca stawka

Podczas spotkania w sklepie kierowniczka przeszła od razu do konkretów. Informacja o wynagrodzeniu była jasna i bezpośrednia.

Jeśli chodzi o wypłatę, to mamy najniższą krajową

– usłyszała dziennikarka.

Od 1 stycznia 2026 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wzrosło do 4806 zł brutto miesięcznie, co daje około 3605-3606 zł netto. Do pensji dochodzi ekwiwalent za pranie odzieży roboczej (około 200 zł) oraz ubrania służbowe (koszulki, polary i buty), z wyjątkiem czarnych spodni, które pracownik musi zapewnić we własnym zakresie. Nadgodziny, choć możliwe, zdarzają się sporadycznie.

Czasami pojawiają się jakieś nadgodziny, zawsze coś tam się uzbiera

– tłumaczyła kierowniczka.

Warunki pracy w Dino – jedna osoba na trzech stanowiskach

Ogłoszenie o pracę w Dino sugeruje konkretne stanowisko, jednak w rzeczywistości pracownicy muszą być przygotowani na różnorodne obowiązki.

Pracujemy na każdym stanowisku: kasa, mięso, wykładanie towaru

– wyjaśniła kierowniczka.

Zmiany trwają od wczesnego ranka (5:30) do późnego wieczora (22:30, z możliwością przedłużenia do 23:00), a praca obejmuje również weekendy i niedziele handlowe. Warto zaznaczyć, że związki zawodowe wzywają Dino do rokowań, domagając się m.in. wzrostu wynagrodzenia zasadniczego o 900 zł brutto oraz wprowadzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, wskazując na obciążenie załogi w sklepach.

Benefity w Dino to skromna oferta

Oferta benefitów w Dino jest znacznie skromniejsza niż u konkurencji. Pracownicy mogą liczyć na podstawowe ubezpieczenie i prywatną opiekę medyczną, a także możliwość uzyskania pożyczki od pracodawcy. Paczki świąteczne i premie, choć w teorii możliwe w innych placówkach sieci, nie są standardem i zależą od obrotów konkretnego sklepu.

Paczki świąteczne dla pracowników się nie pojawiają. Premie też nie

– przyznała wprost kierowniczka. Wyjaśniła, że w niektórych sklepach Dino dodatkowe pieniądze się zdarzają, ale ten konkretny market do którego aplikowała dziennikarka nie wypracował odpowiednich obrotów.

Dino kontra Lidl i Biedronka – porównanie zarobków

Różnice w wynagrodzeniach i benefitach między Dino a czołowymi sieciami handlowymi są znaczące.

Od 1 stycznia 2026 roku płace dla personelu sklepowego w Lidlu wzrosły, wahając się od 5600 zł do 6750 zł brutto miesięcznie. To znacznie więcej niż w Dino. Dodatkowo Lidl oferuje vouchery świąteczne (np. o wartości 1000 zł), premie, kartę sportową (np. MultiSport Plus), naukę języków obcych oraz szkolenia wewnętrzne. Lidl inwestuje ponad 240 mln zł w podwyżki i nowe miejsca pracy w 2026 roku.

Od stycznia 2026 roku wynagrodzenie początkującego sprzedawcy-kasjera w Biedronce wynosi od 5300 do 5650 zł brutto podstawy. Z comiesięczną premią może to dać od 5800 do 6150 zł brutto. Pracownicy ze stażem powyżej trzech lat zarabiają jeszcze więcej: od 5450 do 5900 zł brutto podstawy, a z premią nawet 6400 zł brutto. Biedronka podwoiła comiesięczną premię do 500 zł brutto. w obszarach: Zdrowie, Rodzina, Edukacja oraz Sport i Rekreacja. (o wartości około 630 zł), vouchery do 1000 zł na zakupy oraz e-kody zasilane cztery razy w roku na kwotę od 1480 do 1720 zł rocznie. W kwietniu pracownicy otrzymują coroczną nagrodę specjalną w wysokości 4000 zł brutto, co jest porównywalne z "trzynastą pensją". Do tego dochodzi pakiet badań medycznych (o wartości ponad 600 zł, obejmujący markery nowotworowe) oraz dostęp do ponad 20 programów socjalnych i benefitowych w obszarach: Zdrowie, Rodzina, Edukacja oraz Sport i Rekreacja.

Sklep bez klientów szuka pracowników

Paradoks sytuacji ujawnił się podczas wizyty reporterki w markecie. Na parkingu stało zaledwie kilka samochodów, a w sklepie było więcej pracowników niż klientów. Mimo słabego ruchu w tym konkretnym Dino, kierowniczka prowadziła intensywną rekrutację. Podczas rozmowy z dziennikarką do pokoju weszła pracownica z informacją, że czeka już kolejna osoba umówiona na rozmowę kwalifikacyjną.

Sklep znajduje się w niewielkiej miejscowości. Niskie obroty sprawiają, że pracownicy nie mogą liczyć na dodatkowe premie, które w teorii są możliwe do zdobycia w innych placówkach sieci.

Przypomnijmy, że Tomasz Biernacki, właściciel sieci Dino, jest jednym z najbogatszych Polaków, a wartość jego majątku na koniec 2025 roku wyceniono na ponad 20,7 mld zł.

Co dalej z zatrudnieniem?

Proces rekrutacyjny w Dino przewiduje etapowe podpisywanie umów. Pierwsza to trzymiesięczny okres próbny, następnie roczna umowa, potem osiemnastomiesięczna i dopiero później umowa na czas nieokreślony.

Kierowniczka obiecała kontakt w ciągu trzech dni. Telefon jednak nie zadzwonił. Ogłoszenie o wakacie zniknęło ze strony firmy, prawdopodobnie znalazł się kandydat z lepszymi kwalifikacjami, zauważa w swojej relacji dziennikarka Wirtualnej Polski.

Sieć Dino, należąca do miliardera Tomasza Biernackiego, dynamicznie się rozwija. W ostatnich latach firma prowadzi intensywną ekspansję, otwierając nowe sklepy. Jednak warunki zatrudnienia w niektórych placówkach znacząco odbiegają od standardów oferowanych przez konkurencję.

Tu powstaje Dino w Wilanowie. Na osiedlu raczej nie wieje luksusem
QUIZ PRL. Jak długo Polacy pracowali na pralkę czy Fiata 126p?
Pytanie 1 z 10
W barku będącym częścią kompletu mebli najczęściej trzymano:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki