- Swiatłana Cichanouska przekonuje, że Białoruś jest dziś bliżej wolności niż w 2020 roku, kiedy kraj ogarnęły masowe protesty.
- Liderka białoruskiej opozycji ostrzega, że Łukaszenka nadal stosuje represje, a uwalnianie więźniów politycznych nie oznacza końca prześladowań.
- W rozmowie z „Super Biznesem” mówi o roli Polski, nadziejach Białorusinów i konieczności utrzymania międzynarodowej presji na Mińsk.
Grażyna Czekalińska, dziennikarka „Super Biznesu”: Czy Białoruś jest dziś bliżej wolności niż w 2020 roku? Co daje Pani nadzieję?
Swiatłana Cichanouska, liderka białoruskiej opozycji demokratycznej: Myślę, że Białoruś jest znacznie bliżej wolności. Przede wszystkim nastąpiła zmiana w świadomości Białorusinów. Nie poddajemy się w naszej walce i rozumiemy, że nie możemy już żyć tak jak wcześniej. Jesteśmy narodem europejskim, który chce powrócić do swoich europejskich korzeni. Wierzę w nasze zwycięstwo przede wszystkim dzięki samym Białorusinom, ale także dlatego, że mamy tak wspaniałych sąsiadów, którzy okazują nam solidarność i dla których wolna i demokratyczna Białoruś jest również kwestią ich własnego bezpieczeństwa. Mówię tu przede wszystkim o Polsce, ponieważ od 2020 roku Polska zdecydowanie i niezmiennie stoi po stronie narodu białoruskiego. Czujemy się tutaj mile widziani, a wolna i demokratyczna Białoruś będzie mile widzianym partnerem w europejskiej rodzinie narodów.
Apel o presję na reżim
G.C.: Co społeczność międzynarodowa powinna zrobić, aby uwolnić więźniów politycznych na Białorusi?
S.C.: Więźniowie polityczni to dla nas ogromny ból. Obecnie ponad 900 osób przebywa za kratami. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie wysiłki na rzecz uwolnienia więźniów politycznych, w tym Andrzeja Poczobuta. Są już wolni. To uratowało ludzkie życie. Niemniej jednak represje na Białorusi nadal trwają. Ludzie są zatrzymywani każdego dnia. Dlatego uważam, że świat demokratyczny musi zająć zdecydowane i pryncypialne stanowisko wobec Białorusi: wywierać presję na białoruski reżim, prowadzić politykę izolacji, nieuznawania i sankcji. Chodzi o to, aby ukarać reżim, ale jednocześnie wspierać ludzi.
To niezwykle ważne, aby dawać Białorusinom nadzieję, pokazywać, że nie są sami i że świat o nich nie zapomniał. Trzeba dawać im siłę do dalszej walki. Proszę mi wierzyć, białoruscy więźniowie polityczni czują tę solidarność. Wiedzą, że nasz kraj i nasza walka pozostają w centrum uwagi. To daje im siłę również w więzieniach.
„Pomóżcie nam odzyskać nasz kraj”. Ważne słowa do Polaków
G.C.: Co jeszcze Polska może zrobić, aby wesprzeć naród białoruski?
S.C.: Przede wszystkim powinna głośno mówić o sytuacji na Białorusi na arenie międzynarodowej i uświadamiać, że Białoruś to już nie tylko kryzys humanitarny, ale także kwestia bezpieczeństwa. Polska otworzyła swoje drzwi i stała się bezpieczną przystanią dla setek tysięcy Białorusinów, którzy od 2020 roku uciekali przed represjami. Zachęcam Polskę do jeszcze większej otwartości wobec Białorusinów i zrozumienia, że nie jesteśmy zwykłymi migrantami. Zostaliśmy zmuszeni do opuszczenia naszego kraju z powodu represji, ale staramy się przyczyniać do sukcesów Polski i rozwoju jej gospodarki. Pomóżcie nam, Białorusinom, odzyskać nasz kraj. To będzie największa inwestycja i wkład w bezpieczeństwo całego regionu.
Cichanouska o Łukaszence: „Nie pozwólcie mu ponownie Was oszukać”
G.C.: Czy uwolnienie Andrzeja Poczobuta może oznaczać prawdziwą zmianę, czy też Łukaszenka wykorzystuje więźniów politycznych jako kartę przetargową?
S.C.: Z całą pewnością więźniowie polityczni są dla Łukaszenki kartą przetargową. Chce ich sprzedać jak najdrożej i wykorzystuje ich jako źródło dochodu. Oczywiście zachęcamy reżim Łukaszenki do dalszego uwalniania więźniów politycznych. Ale to nie jest prawdziwa wolność. Ludzie musieli opuścić kraj, a wielu z nich nie ma dokumentów. Fakt, że Andrzej Poczobut miał możliwość bezpiecznego powrotu, pokazuje jednak, że polityka presji naprawdę działa.
Łukaszenka chce pokazać światu, że sytuacja stopniowo się normalizuje. Ale to nieprawda. Każdego dnia na Białorusi dochodzi do nowych zatrzymań. Proszę, nie pozwólcie Łukaszence ponownie was oszukać. Utrzymujcie politykę presji, ponieważ chce on normalizacji sytuacji, nie zmieniając niczego wewnątrz kraju.
G.C.: Bardzo dziękuję za rozmowę.
